Autonomia sumienia nieabsolutna

                                                               Wpis na niedzielę 2 marca 2014 r.

1 List do Koryntian 4,4-5
„Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Moim sędzią jest Pan.”
Ja te słowa Pawła rozumiem jako stwierdzenie, że sumienie może mylić. Trzeba je szanować, szanować sumienia cudze (także w konfesjonale), trzeba iść samemu za tym swoim wewnętrznym głosem, ale bez jakiejś jego absolutyzacji. Można bowiem zagłuszać wszystkie jego wyrzuty całkiem skutecznie, zresztą ogromna jest siła emocji, a uwarunkowania myślowe epoki to już determinanty bezwzględne. Tylko jeden Bóg, który „zna nerki i serce człowieka”, przenika nas na wylot i wie, ile w nas winy. „Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc”. Spodziewamy się wtedy rychłego Jego powrotu. I ciekawe jest zdanie następne: „Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę” – chyba pochwała ta będzie różnej wielkości.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s