Władza miła, władza wstrętna

Ewangelia Jana 10,1-5

„Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem. A ten, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec. Temu stróż otwiera, a owce jego głos słyszą i woła te własne po imieniu i wyprowadza je. Kiedy wszystkie te własne wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają. A za obcym w ślad nie pójdą, lecz uciekną o niego, albowiem głosu obcych nie znają” (Ekumeniczny Przekład Przyjaciół).

Jakaś władza, także polityczna, jest niezbędna, jakiś porządek być musi, niemniej rzecz w tym jaka. Albo zarażona odwiecznym wirusem egoizmu, rząd uwielbiający rządzenie własne, albo inny, co obywateli, czyli swoje owieczki kocha, także je same, a nie tylko siebie samego. I sprawa byłaby prosta, gdyby owce były nieomylne, rozpoznawały głosy bezbłędnie. Bywa inaczej.

183 myśli na temat “Władza miła, władza wstrętna

    1. Przecież ja o tym tu piszę od kilkunastu lat.
      ZWIĄZEK przyczynowo-skutkowy.
      Najpierw jest przyczyna, a dopiero z tej przyczyny wynika skutek.
      Nawet na tym blogu jaskrawie to widać.

      Polubienie

  1. Stokrotki, potrafisz się powstrzymać (jako uczeń Jezusa) żeby tu do złego skutku nie dochodziło i uczynić to z pełną swoją świadomością?

    Podobno jest takie mądre powiedzonko – Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz.
    Zgadzasz się z tym?

    Polubienie

  2. Tak się złożyło, że niedawno błędnie zdiagnozowałam przyczynę, a skutek zbyt szybko nastąpił…. Wstyd teraz, ale może rozejdzie się po kościach. Przez pomyłkę niepotrzebnie zaszufladkowałam Redaktora Szostkiewicza. Bardzo przepraszam, że aż godzinę Pan tam w tej szufladce , wprawdzie nie sam … ale, jednak ….. siedział! komentarze na tamtym blogu są tak ciężkie, że nie chciało mi się ich czytać, więc pytanie skierowane do komentatora : ” Ciekawe, gdzie pan chodził do tej szkoły?” odczytałam jako krytykę szkoły, w której komentator pobierał naukę historii. Dopiero po lekturze całości ( BOOOOŻe!) stwierdziłam, że to może wcale nie być lekceważący stosunek do szkoły komentatora, a zwykła ciekawość.

    Polubienie

    1. Pani Staniszkis nie tak dawno zastanawiała się czy Jarosław Kaczyński przyzna się do błędu i wycofa się z tegoż błędu (chodzi o upolitycznianie sądów)?
      Gdyby Jarek byłby taki jak Ty, owszem, ale niestety, nie jest – po trupach do celu (taki jest Jarek K.).
      Jemu nie ufam. Ufam tylko ludziom, których stać jest na przyznanie do błędu, swojego.

      Polubienie

  3. A czy Ty zgadzasz się z tym, że my sami z siebie nie jesteśmy w stanie przewidzieć jakie będą skutki naszego postępowania ?

    Polubienie

  4. Stokrotki,
    Wszystko zależy od naszej przyczyny. Jeżeli będzie wciąż nie taka przyczyna jaka powinna być, to nasz skutek będzie tragiczny i na własne życzenie siebie wzajemnie wykończymy.

    Polubienie

  5. Niestety, to my jesteśmy przyczynà własnych zmartwień. I kogo mam teraz na myśli, gdy to mówię? Jednostkę czy wszystkich nas, jako społeczeństwo? Jedną i drugą sytuację. Skoro więc nie tylko nas indywidualnie być może dojdziesz do wniosku, że Bóg się w jakiś sposób pomylił? Nie urządził świata tak, jak powinien? A do jakiego wniosku w kwestii tego samego świata dochodzą Ateiści? Twierdzą, że NATURA SIĘ NIE MYLI 😀 Jeśli więc Natura się nie myli, ani nie pomyliła to tym bardziej chyba Bóg? Nie uważasz? W KWESTII TEGO, ŻE PONOSIMY KONSEKWENCJE NIE WYŁĄCZNIE ZA WŁASNE CZYNY. Tak, dokładnie tak chciałbym się wyrazić. Inne masz jakieś zdanie w tej sprawie? NIE PYTAM, CZY TO ROZUMIESZ. PYTAM JEDYNIE CZY TO UZNAJESZ? BOGU, PIRAMIDALNY NIE MOŻNA NIC ZARZUCIĆ.

    Tak więc przyczyn musimy szukać wyłącznie w nas samych. Na własną rękę ich nie znajdziesz. Gdyby to było możliwe dawno przed Tobą ktoś by już to zrobił i mielibyśmy idealny porządek.

    W GENESIS JEST NAPISANE: „I SPOJRZAŁ BÓG NA WSZYSTKO, CO UCZYNIŁ I BYŁO TO BARDZO DOBRE” – Genesis 1: 31a

    I nie jest to tylko mój pogląd, jako świadka Jehowy, ale wielu innych osób uznających istnienie Stwórcy. Wychodzą takie osoby dokładnie z takiego samego założenia. Tacy robią tyle, ile są w stanie. A o to, na co niestety nie mają najmniejszego wpływu – się nie martwią.

    Polubienie

  6. Nie ufasz Kaczyńskiemu :_) A ja mu ufam.

    Ale nie będę głosował na Jego opcję należę do innego elektoratu. A nie należę dlatego i dlatego na Niego nie głosuję bo nie będzie On miał najmniejszego wpływu na to, co będzie gdy Go zabraknie. Oby żył jak najdłużej:

    Polubienie

  7. Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf…. ktoś znający problem sądownictwa od podszewki tak powiedział i wierzę, że tak jest. Co z tego wynika? Gdybyś miał być skazany – niesłusznie, niesprawiedliwie – wpakowany do puszki jak do szufladki – to przez kogo? załóżmy, że wybór należy do Ciebie!: 1)przez niezawisły sąd, 2) przez sąd upolityczniony czy 3) przez jakąkolwiek niezwiązaną z sądownictwem osobę? Przykłady? Niezawisły rzekomo sąd: Tomasz Komenda i podobni do niego….. Sądy upolitycznione —- PRL jaskrawym przykładem … Jakakolwiek niezwiązana z sądem osoba : ofiary typu Katarzyny, uczynione seksualnymi niewolnicami (niewolnikami) przez zaburzonych psychicznie potworów.
    Wybór nieciekawy, ale przy obecnym stanie polskiego sądownictwa każda z tych opcji może się zdarzyć praktycznie każdemu —- dlatego jestem za tym, o co błagał w Modlitwie prawie wiek temu Julian Tuwim:
    „Lecz nade wszystko – słowom naszym,
    Zmienionym chytrze przez krętaczy,
    Jedyność przywróć i prawdziwość:
    Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    A sprawiedliwość – sprawiedliwość…”
    Chytrych krętaczy nikt nie zmieni , słowa nasze są jakie są, mogą wynikać z błędnego myślenia! , a prawo? i oparta na nim sprawiedliwość?
    Można tylko westchnąć, beznadziejne pragnienie, by by prawo nie było bezprawiem, a sprawiedliwość krzywdzącą niesprawiedliwością.

    Polubienie

  8. Niespodzianka od Boga…..
    Jerzy Waldorff zmarł 29 grudnia 1999 r. na zapalenie płuc. Sześć lat później odszedł Mieczysław Jankowski, którego prochy zgodnie z wolą pana Jerzego złożono w jego grobie na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

    W 2013 r. w pobliżu Teatru Letniego w Ciechocinku odsłonięto pomnik Jerzego Waldorffa z psem Puzonem, a rok temu w parku im. Jerzego Waldorffa w Słupsku, gdzie współorganizował Festiwal Pianistyki Polskiej – pomnik-ławeczkę autorstwa rzeźbiarki Doroty Dziekiewicz-Pilich, również przedstawiającą go z jamnikiem Puzonem.

    Pan Jerzy nie był człowiekiem religijnym i często Kościół krytykował, przez co Kuria początkowo nie chciała się zgodzić, by spoczął na Powązkach, które przecież tyle mu zawdzięczają. Tłumacząc swoje podejście do wiary, powoływał się na słowa Artura Rubinsteina. „On mi zawsze mówił: »Panie Jerzy, ja w Pana Boga nie wierzę, ale jeżeli po śmierci okaże się, że on jest, to jakże rozkoszną sprawi mi niespodziankę”.
    onet.pl

    Pan Jerzy był niewierzacym gejem..ale wniósł ogrom pracy dla kultury.. Sprawiedliwość jednak nakazuje aby nie podzielajac jego pogladów i światopogladu szanować jego dzieła.
    Władza zarówno ta komunistyczna jak i niekomunistyczna..czy też…,,duchowa” najlepiej lubi jak ją UBÓSTWIAĆ..
    Ubóstwiemia nie domaga się w sposób Dosłowny..jednak się domaga…przez propagandę i swoich ,,funkcjonariszy”. Wybrzmiewa to w różnych sytuacjach ,róznych stwierdzeniach ,hasłach czy programach.
    ,,TY ROBAKU KTÓRY TAK WIELE ZAWDZIĘCZASZ BOGU…POWINIENEŚ OKAZYWAĆ POKORĘ WOBEC JEGO KOSCIOŁA”
    Ty Komentatorze który otrzymałes 13 emeryturę od Kaczyńskiego czy nie powinieneś okazać wdzieczności…przez odpowiednie głosowanie..
    Ty publicysto który nieźle żyjesz dzieki wazelinie..czy nie powinieneś kochać otworu do którego się próbujesz dostać..
    -Ty Który zawdzięczasz tak wiele swojej Organizacji ..czy nie powinieneś dziękowąć…Pomyśl tylko kim byłbyś gdyby nie twoja partia,organizacja..twoja mordokracja..twoja…. Sterylizacja…tyranizacja..pacyfikacja..uzurpacja i ich ,,Ponadczasowa Aspiracja”
    Cokolwiek podstawi się w miejsce tych…,,acji”..przybiera to postać ,,BÓSTWA”…a ,,firma jest jego narzedziem.
    Czym byłby drwal bez piły i siekiery? Propaganda brzmi jasno i okresla skutki kiedy jest się nie ,,jest z pradem” lub wyraża swoje zdanie nawet słuszne..
    Ty robotniku leniwy zakopałeś swoja minę srebra…a miałeś pracować dla mnie!”
    Ty Gowin masz nie gegać bo jestes heretykiem”.. i wyrzuca cię w ,,ciemności zewnętrzne” i zabiora ci stanowiskoi kasę czyli nawet ę zakopana minę srebra..
    Czy nie pojmujesz Dzieła Czowiecze?…Nie jesteś z Nami.. wiec jesteś przeciw nam. a tylko My kochamy Ludzkość. Polskę ,Boga…Prawdę,, itd ..itd…
    Kto kocha Ludzkość..bardzo rzadko jest zdolny kochać człowieka…Dzieło to jego cel ..dzieła jaiekolwiek by nie były człowieka maja za nic.. za tworzywo w którym rzeźbi sie swój Koran…
    Nad ludzkim dramatem i istnieniem…wybrzmiewa zawsze to samo OBIETNICA…ZAZWYCZAJ OBIETNICA..

    Polubienie

  9. Zbliżają się wybory Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ……… Jestem za tym, by funkcję tę pełniła Marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, do czasu, aż sytuacja się skrystalizuje ( w moim rozeznaniu politycznym – czyli nijakim, ponieważ nie mam wglądu do tej rzeczywistości, którą zniekształcają media i mediów nie znam takich, na których mogłabym polegać!) – skrystalizuje się wtedy, gdy pojawi się kandydat na prezydenta akceptowany przez wszystkich – czyli raczej nieprędko, więc nie dziwię się, ze Pani Marszałek wzbrania się przed koniecznością podjęcia tej funkcji i z całą stanowczością twierdzi : ” wybory MUSZĄ odbyć się bezpiecznie i bez jakiegokolwiek zagrożenia dla Polaków, a sposobem na to jest głosowanie korespondencyjne” …………………………… Nie chcę wyborów, nie chcę prezydenta . Po co nam Prezydent- , by wyciągać z grobów bohaterów-wyklętych? i Pierwsza Dama – by milczeć? Po co o tym piszę – by teraz bać się, czy nie będzie jakiejś zemsty ? Piramidalny pisze o ludziach ciemnocie! To nie jest ciemnota – to potwory milczkiem, półgębkiem, powoli, krok po kroku , po trupach …………. coś potwornego! To przedsionek piekła! Zbliżając się powoli do grobu – albo przeklnę cały ten burdel! albo pobłogosławię, życząc, by wreszcie ktoś zrobił z tym porządek! i nie tak jak obecnie: półgębkiem, milczkiem i po trupach , ale należycie, po gospodarsku, jak Dobry Pasterz, którego głos owieczki znają! Nie ma takiego!!!!!! Nasz system Oświaty – taki jaki jest – NIGDY kogoś takiego nie wykształci!!!!!!! Na całym świecie chyba też nie ma ani jednej Głowy mogącej służyć za wzór!!!
    E tam. !!!! Utopia i idealizm – idę do ogrodu robić porządek!

    Polubienie

    1. / Aż sytuacja się skrystalizuje ( w moim rozeznaniu politycznym – czyli nijakim, ponieważ nie mam wglądu do tej rzeczywistości, którą zniekształcają media i mediów nie znam takich, na których mogłabym polegać!) – skrystalizuje się wtedy, gdy pojawi się kandydat na prezydenta akceptowany przez wszystkich – czyli raczej nieprędko /

      Polubienie

      1. Jeden dobry był [z królewskim, a nawet boskim pochodzeniem] ale już po 3 i pół roku Go ukrzżowali.

        Polubienie

  10. Nie posiadam zamiłowań muzycznych , więc fakt, że postać Jerzego Waldorffa jest mi znana, świadczy o tym, że musiał być niepospolitą osobą! W sieci mnóstwo różnej wiedzy na Jego temat, natrafiłam na taką, iż jedna z młodych dziennikarek, której to wytyka starszy , doświadczony publicysta – zarzucała Waldorffowi, że AFISZOWAŁ SIĘ …. swoimi fascynacjami Mussolinim, Hitlerem i Edwardem Gierkiem. Przy czym gdzieś indziej (chyba w wikipedii) napisano, że nie tylko nie afiszował się, ale ukrywał przed światem, przed znajomymi osobę najbardziej ukochaną. Tamtych podziwiał, a tego kochał, fascynację tamtymi pokazywał światu, a fascynację tym – chował ….. Dlaczego???? Czy zarzucić mu to , czy pokiwać głową ze smutnym zrozumieniem? Nic z tego – bardziej można pokręcić głową z pewnego rodzaju podziwem, jaki cwany Ktoś! Pozostawił bardzo wymowne dziedzictwo: oto nie potępiono Go w tym Kraju Nad Wisłą! za afiszowanie fascynacji takimi potępionymi typami (jedna młodziutka dziennikarka próbowała, ale zaraz stare gąsiory ją zagęgały!) . Wiedział to bez cienia wątpliwości – potępiono by go za afiszowanie się swoją miłością! —> wtedy,gdyby się z tym afiszował , do niczego by nie doszedł, niczego by nie zdziałał, zniszczono by go żywcem. Mógł być kim był czy chciał być, ale po cichu! nie afiszować się! półgębkiem, milczkiem !!!!! Najwyżej mógł się „powydzierać” w sferze muzyki – nie obyczajów, które zawsze były zakłamane, obłudne, zatuszowane, pod dywan pozamiatane – szurnięte! i nie dlatego, ze to katolicki kraj, tylko dlatego, że taka natura nasza! Dziś już na szczęście jest trochę inaczej. Przetarł ścieżki innym.

    Polubienie

  11. Wywlekanie na światło dzienne natury homoseksualnej człowieka, nie dlatego że taka nasza natura ale dlatego, że to kraj katolicki. Ostatnio nawet czyni to „GW”, też katolicka i nawet nie wiedząca, że taka jest.

    W krajach mniej katolickich takich problemów nie ma bądz jest to margines społeczny i raczej wynikający z katolicyzmu lub innych religii.

    Oburza mnie bardzo gdy pasterze (biskupi) katoliccy tak bardzo się tej naturze sprzeciwiają, a u nich samych pod dywan ten homoseksualizm zamiatany i nie tylko, ale i przestępstwa pedofilskie.

    Natura człowieka wynikająca z katolicyzmu jako przyczyny (jakby nie było trwa XVI wieków) jest bardzo obłudna i nad tą przyczyną warto się pochylić – dlaczego?

    1. Dobrze byłoby żeby nie zaglądać w intymne sprawy seksualne człowieka i takoż ta intymność nie była wywlekana na zewnątrz. (dopóty, dopóki nie narusza godności innych i prawa).
    2. Dobrze byłoby żeby nadszedł czas taki, żeby duchowość człowieka stała się sprawą intymną człowieka i takoż ta intymność nie była wywlekana na pokaz bo duchowości pokazać nie można – jest niewidoczna.

    Gdy te dwa warunki spełnimy to jestem prawie pewny, że skutek nas wszystkich będzie bardziej pozytywny i bardziej znośny do wspólnego naszego bytu. W innym przypadku nie widzę szans na wspólny byt ludzi o różnych naturach.

    Polubienie

    1. “Rok 2013 r., godzina 3 nad ranem. Dr Kamil Zaradkiewicz, szef Zespołu Orzecznictwa i Studiów Trybunału Konstytucyjnego, wychodzi ze swojego mieszkania na Saskiej Kępie. Idzie mostem Poniatowskiego, potem przez centrum Warszawy do siedziby Trybunału w al. Szucha. Nie tylko pora jest dziwna. Zaradkiewicz ma na sobie piżamę, jest w papciach. Do Trybunału dociera po półtorej godziny.“ – “Gazeta Wyborcza”

      Polubienie

  12. „…nie mam wglądu do tej rzeczywistości, którą zniekształcają media i mediów nie znam takich, na których mogłabym polegać!”

    Ja też, niestety.
    Jest to fakt!!!

    Polubienie

    1. Dodam jeszcze, że w mediach widzę tylko walkę o władzę – nasi wygrają czy nie nasi.
      Żałosne, żałosne jest polskie społeczeństwo, że z tym się godzi – z tą walką (wojną, na razie na słowa).

      Polubienie

      1. A KORPORACJA WATYKAŃSKA wciąż patrzy (nie widzi) do której strony stron zwaśnionych się przytulić, żeby dalej mieszać żeby przetrwać następne wieki. Majstersztyk?

        Polubienie

  13. Zupełnie nie chodzi o wywlekanie. Chodzi o to, że Waldorffowi łatwiej było napisać książkę o swojej fascynacji takimi postaciami jak Mussolini czy Hitler, którymi naprawdę trzeba nie mieć wstydu, żeby się zachwycać! i o to, że mimo takiej społecznej odwagi rzucenia społeczeństwu w twarz tymi fascynacjami ( Waldorff napisał książkę Sztuka pod dyktaturą, opisującą zasługi Benita Mussoliniego dla rozwoju Włoch) , jednocześnie bał się temu społeczeństwu przyznać do swojego partnera, przedstawiał go jako brata ciotecznego., przez 60 lat żył w takim zakłamaniu. Więc cóż to za społeczeństwo, które godzi się, że ktoś tam fascynuje się Hitlerem – toż ludzie mają różne odchyły, są tacy, co fascynują się Antychrystem, Lucyperem etc. !! – można na to przymknąć oko?! — ale nie na związek homoseksualny. Możesz, jeśli już musisz, ale nie afiszuj się, nie wywlekaj, siedź cicho, udawaj, że to brat cioteczny itd. …. i tak wszyscy wiedzą, domyślają się, ale ty masz udawać, że jesteś taki jak wszyscy! To całkiem nie tak dawno było. Teraz powoli ludzie wychodzą z cienia, jednak wyglądają na obolałych psychicznie z powodu tej presji społecznej – odwiecznie dążącej do ulepienia takiego kształtu z całości, jak sobie głowy tego społeczeństwa życzą. Nie wiem jak inni, ale ja nie cierpię takich „lepiaczy” i żal mi ulepionych, zdeformowanych, strasznie pozmienianych tresurą. My jako społeczeństwo ciągle byliśmy przez jakiegoś obcego agresora terroryzowani, tresowani, zmieniani – można chyba zgodzić się z tym, że gdyby nie wiara dająca otuchę i nadzieję – tak jak i innym narodom, nie przetrwalibyśmy.

    Polubienie

  14. Waldorff to nie takie dawne dzieje, ta rzeczywistość wciąż trwa, niewiele raczej zmieniona. Dziś może nie byłby wydziedziczony, ale na pewno miałby innego rodzaju kłopoty, jak mają jemu podobni , skoro organizują protesty w postaci Marszów Równości. Równości nie ma jeszcze i pewnie długo nie będzie….. z powodu wymuszeń społecznych, o których wcześniej pisałam.

    Polubienie

    1. Jeżeli Zaradkiewicz zaczyna urzędowanie od zakłamywania polskiej historii to nic dobrego z niego nie będzie.
      Portrety Prezesów SN powinny wisieć w SN – to nasza historia (obojętnie czy był komunistą na zlecenia polityczne czy nie). Zaradkiewicz dokładnie tak zaczyna jak ci, których nakazał portrety usunąć!

      Polubienie

      1. Chichot historii!!!
        Do PiSu – nie dacie rady zakłamać historii Polski.
        Chyba że zakłamujecie, żeby do tej historii (zła) powrócić w nowej odsłonie tegoż zła?

        Polubienie

  15. Antoni Macierewicz wraca do formy:
    “Mamy do czynienia z pandemią i atakiem biologicznym, którego źródłem są Chiny, a ich najbliższy sojusznik – Rosja, uruchomiła atak dezinformacyjny” – Macierewicz

    Polubienie

  16. Ale tego, że pan Rzepliński przekracza granice wyobraźni w stosunku do swoich podwładnych – nie wiedziałam! Może za bardzo uległ czułemu narratorowi czytując prozę Olgi Tokarczuk – kiedy opowiadał o Podwładnym, jakoby ten przytruł się grzybkami halucynogennymi. I jeszcze sprawa mobbingu, o której sędzia Zaradkiewicz mówi tak : ” Należy przypomnieć, że to pracodawca, a w tym wypadku był to prof. Rzepliński, w pełni odpowiada za zapobieganie zjawiskowi mobbingu i reagowanie na wszelkie zarzuty tego rodzaju. W sprawie opisanej przez „Gazetę Wyborczą”, pan prezes Rzepliński miał pełne rozeznanie okoliczności – nie tylko zarzutów, ale także wyjaśnień, które złożyłem w związku z tymi zarzutami, a o których nie ma choćby wzmianki w tej publikacji ” …. Na moje wyczucie….. istotą całej tej publicystycznej afery, wbrew pozorom jest – nie hejt, nie nagonka, nie portreciki prezesów – a jest Andrzej Rzepliński—> ktoś chce się do jego wnętrza dowiercić! I to akurat wtedy, gdy „wszedł w skład powołanego przez Lecha Wałęsę Komitetu Obywatelskiego, mającego skupić się na monitorowaniu prawidłowego przebiegu wyborów w Polsce w latach 2018–2020”

    Polubienie

  17. Dot. kom. Piramidalnego z 20:50

    Po wykładzie Samsonowicza konkluzja może być tylko taka:

    “Flagę i godło już mamy. Ale narodu polskiego jeszcze nie. Może kiedyś w przyszłości jednomyślny i mający rzeczywiste poczucie narodowej wspólnoty się objawi, na razie TAKIE „COŚ” JESZCZE NIE ISTNIEJE. Jesteśmy konglomeratem różnych wzajemnie najczęściej wykluczających się celów i osobistych dążeń. To, że jakiś rząd przyznaje nam numery PESEL i wręcza paszporty nie ma w tej kwestii żadnego znaczenia. Nie jesteśmy żadną wspólnotą, ani żadną RODZINĄ. I Ty to Piramidalny najlepiej wiesz bo sam nigdzie nie chcesz przynależeć. A skoro tak, to bez znaczenia jest [dla nas][ mimo że nie dla rządu] czyje portrety będą wisiały w holu Sądu Najwyższego. Z teoretycznego punktu widzenia powinni wisieć tam wyłącznie ci, którzy wspierają demokrację, a nie autorytarny rząd, ponieważ idea Sądu Najwyższego jest taka, aby stał w opozycji do rządu i go kontrolował. Ale to żadnemu szanującemu się rządowi nie będzie na rękę, ponieważ każdy ludzki rząd musi działać na granicy prawa [czytaj: musi omijać prawo, które niby szanuje] dokładnie tak samo, jak każdy inny szeregowy i przeciętny obywatel. Wyjątkiem od tej zasady są ortodoksyjni Żydzi [którzy są na naszej planecie bardzo niechlubnym wyjątkiem] [„nie człowiek został uczyniony dla sabatu, ale raczej sabat dla człowieka” – Jezus] i którzy od „A”do „Z” robią wszystko dokładnie tak, aby było tak, jak jest napisane [bez względu na to jaka by nie była idea tego, co jest napisane]. Tak więc każdy szanujący się rząd będzie dążył do tego, żeby sądy w swoich kompetencjach, włącznie z Sądem Najwyższym [jeśli znajdują się w nich polityczni opozycjoniści nie popierający polityki rządu], ograniczyć w taki sposób aby rządowi w wykonywaniu władzy swoją niezawisłą interpretacją obowiązującego prawa nie przeszkadzały. Trójpodział władzy postulowany przez Monteskjusza i J. Locka to wyłącznie życzeniowy model teoretyczny w praktyce nie istniejàcy. Życzeniowy, ponieważ zakłada, że w „Triumwiracie” tym nie będzie żadnej współpracy między zainteresowanymi stronami podczas gdy w rzeczywistym Triumwiracie współpraca taka nieustannie istnieje [nawet gdy strony są wzajemnymi wrogami, a nie rzeczywistymi przyjaciółmi].

    Jeżeli ,Juliusz Cezar’ nie będzie miał wszystkich w ręku nie będzie Juliuszem Cezarem. Ale nawet wtedy niestety nigdy nie sam. Jeśli chce rządzić musi dzielić się władzą z tymi, którzy go popierają, obojętne czy są to jego przyjaciele czy wrogowie. Jeśli rzeczywiście chce być „jedynowładcą” musi lepiej czytać w umysłach dwóch pozostałych Triumwirów niż Oni w Jego. Taki porządek rzeczy odkrył, a nie ustalił Juliusz Cezar dwa tysiące lat temu. I nikt, jak na razie nie jest w stanie tego zmienić.

    Polubienie

    1. „I jeśli Ty Piramidalny chcesz tutaj sprzedawać bajki, to zapomnij, ponieważ bajki niczym innym nie są jak tylko i wyłącznie bajkami. Nie wykluczam, że są tacy, którzy je kupują. Ale na pewno nie są nimi świadkowie Jehowy.” – Michael

      http://www.jw.org

      Polubienie

  18. I jeśli Ty Piramidalny chcesz tutaj sprzedawać bajki, to zapomnij, ponieważ bajki niczym innym nie są jak tylko i wyłącznie bajkami. Nie wykluczam, że są tacy, którzy je kupują. Ale na pewno nie są nimi świadkowie Jehowy.

    http://www.jw.org

    Polubienie

  19. „A ta dobra nowina o królestwie Bożym będzie głoszona na świadectwo wszystkim narodom i wtedy nadejdzie koniec” – Jezus

    Ewangelia wg Mateusza 24: 14

    Polubienie

  20. Jak budować obraz rzeczywistości, kiedy się nie ma dostępu do źródeł mówiących o tej rzeczywistości, chociażby jak w przypadku opisanym przez Gazetę Wyborczą :”W sprawie opisanej przez „Gazetę Wyborczą”, pan prezes Rzepliński miał pełne rozeznanie okoliczności – nie tylko zarzutów, ale także wyjaśnień, które złożyłem w związku z tymi zarzutami, a o których nie ma choćby wzmianki w tej publikacji ”… Tej publikacji przeczytać nie mogę, nie mam wykupionego dostępu, kupić GW – też nie mogę – nie mam dostępu do żadnego punktu sprzedaży…. Więc jak? Metodą jaką posługują się doceniani w świecie ludzie! : dochodzić do istoty o nieprzeczytanej publikacji „metodą koniektury, z wielu rozmaitych ksiąg zaczerpniętej, a także wspomożonej imaginacją, która to jest największym naturalnym darem człowieka.” …. Metodą taką wypracował mi się obraz Pasterza pod czujnym okiem którego coś się dzieje, ktoś ląduje w szpitalu i twierdzi, że za sprawą mobbingu stosowanego przez kolegę z pracy, a kolega z pracy składa wyjaśnienia Pasterzowi, nie wiadomo jakie, ale jest przekonany, że wystarczające, by Pasterz był przekonany , że do mobbingu, czyli przestępstwa, nie doszło. Pasterz ten z kolei o swoim Pasterzu ( o Prezydencie) mówi: „Zachowuje się jak dzieciuch”, więc cóż mógłby powiedzieć o swoich skonfliktowanych podwładnych, z których jeden ląduje w szpitalu, drugi w Sądzie Najwyższym jako jego Prezes. …. Cóż może powiedzieć Pasterz. Pierwsza Dama by konsekwentnie milczała, Pierwsza Dama Literatury by metodą koniektury wyklarowała całą sytuację, Pani Profesor, którą czytam – zapewne podepnie to pod Jarosława Kaczyńskiego w odpowiedniej chwili , a ja? Będę śledzić ten wątek, dopóki skleroza mi go nie zdmuchnie z pamięci albo dopóki jakiś ciekawszy się nie pojawi. pasterz sprawujący władzę nad jakimikolwiek owieczkami musi sam zadbać o to, by dla żadnej owieczki ta jego władza nie była wstrętna! Jak ?

    Polubienie

  21. Cisza wyborcza – okres, w którym pod groźbą kary zabroniony jest jakikolwiek rodzaj agitacji politycznej. Z założenia cisza wyborcza ma być czasem, w którym obywatele, po kampanii, mogą zastanowić się, jakiego chcą dokonać wyboru.

    Zakazem objęte są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne z udziałem kandydatów, publikacje na ich temat, czy naklejanie plakatów. Zabronione jest także publikowanie sondaży wyborczych.

    W prawodawstwie wielu krajów cisza wyborcza nie występuje (m.in. w Niemczech, ponadto w Stanach Zjednoczonych od roku 1992, w którym to Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że cisza wyborcza jest niezgodna z konstytucją, a zakazane może być tylko wieszanie plakatów, czy inna forma agitacji, lecz tylko w obrębie komisji wyborczych).

    Źródło:

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cisza_wyborcza

    Polubienie

  22. „Cynik Awarcho sugeruje, że to piosenka o stokrotkach. A tym czasem b. chciałby żeby była o Nim 😀”

    „Żeby Awarcho o Tobie śpiewano piosenki musiałbyś mieć coś naprawdę do powiedzenia. A Ty nie masz, Nieboraku. Wklejasz, co popadnie. „Halo, tu jestem!” :_)” – SiB

    Polubienie

  23. „Cynizm – postawa etyczna, charakteryzująca się nieuznawaniem i podważaniem wartości i norm”

    „Cynizm wiąże się z negatywnym poglądem na naturę ludzką. Zgodnie z tym uznaje, że jednostki dążą do realizacji swoich interesów i wątpią w autentyczność altruistycznych motywów działań. Według cyników nie istnieją „wyższe wartości”

    Źródło:

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cynizm

    Polubienie

  24. Może zastanów się Koniu Boży ilu cyników zostało cynikami dzięki twojej oświeconej i altruistycznej ,,produkcji”.
    Ponadto pomyśl czy ci którzy czytali twoje wpisy odnieśli jakikolwiek pożytek z treści jeżeli ty do każdej osoby na tym blogu…dolepiłeś supozycje i obelgi.
    Kolokwialnie rzecz ujmując g…no mnie obchodzą twoje oceny i wysiłki…mimo tego że twoja osoba jest przekonana o swojej wyższości i o tym ze Zbawia Innych….i Zbawia Świat..!
    Dotykając mojego charakteru i mojej natury..ale przecież nie tylko mojej…połamałeś i łamiesz zasady..których cię mozolnie uczy Urząd Nauczycielski Firmowy… i to w imię własnych zachcianek..
    Wkraczając na pole filozoficznych ocen człowieka i jego postaw…tę należy mieć takt..i rozeznanie…ale generalnie G.B ..ZABRANIA TAKICH PRAKTYK…
    Przekonałeś tutejszy ogół że nie warto z tobą wymieniać komentarzy…To przykre..JESTEM PRZEKONANY ZE TWÓJ KOŃ MA TAKT I TEOKRATYCZNE USPOSOBIENIE BO TY GO NIE MASZ NA MUR.!

    Dla jasności..oprócz tego ze jestem cynikiem…jestem jeszcze : sadystą,pederastą,komuchem ,esbekiem,ateistą,trollem,heretykiem,zboczeńcem, ODSTĘPCĄ!, malwersantem,narkomanem,idiota ,kretynem cymbałem,analfabetą, talmudystą,masonem,niedorozwojkiem,zoofilem, pedofilem,,hipokrytą,molestantem,,prostakiem……no i przez to nie wierzę w istnienie tzw wyższych wartości w twej Osobie..
    .Przekonany jestem ze to co robisz nie robisz altruistycznie , ani z miłości do człowieka…ale ze zwykłego strachu przed śmiercią… bo obiecanym ekwiwalentem za to ma być życie wieczne..
    Gdyby tej obietnicy nie było i nie było śmierci…czy twoje wysiłki miałyby sens? ..Śmierć nadaje więc sens twojemu cynizmowi..Spróbuj kochać człowieka i Boga bez obietnic..bez strachu..bez kary i zagłady..bez ulubionej przez ciebie komory gazowej i pieca KREMATORYJNEGO ..
    Ale także bez fascynacji maszyneria faszystowskiej zagłady wrogów.. ..tonącego Titanica..płomieni piekielnej zagłady…
    Przestań straszyć Bogiem i Chrystusem i Armagedonem… Ty też podlegasz Sądowi..

    Polubienie

  25. Piątek 8 maja
    ,,Poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni (Jana 8:32).
    Niektórzy mogą myśleć, że im więcej wolności, tym lepiej, ale trzeba pamiętać, że jeśli nic jej nie ogranicza, staje się niebezpieczna. Zapewne nikt nie chciałby żyć w świecie, w którym nie ma żadnych ograniczeń. W The World Book Encyclopedia zauważono: „Prawa obowiązujące w każdym społeczeństwie tworzą skomplikowany system pozostających w równowadze swobód i ograniczeń”. Słowo „skomplikowany” dobrze opisuje sytuację. Pomyślmy o niezliczonych tomach spisanych praw oraz armii prawników i sędziów potrzebnych do ich interpretowania i egzekwowania. Tymczasem Jezus powiedział, że chcąc uzyskać prawdziwą wolność, trzeba spełnić dwa warunki: 1) przyjąć prawdę, której nauczał,
    2) zostać jego uczniem. Dzięki temu będziemy naprawdę wolni. Ale od czego? Jezus wyjaśnił: „Każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, to będziecie rzeczywiście wolni” (Jana 8:34, 36..]

    Czy znamy takich którzy zostali od grzechu uwolnieni? i są prawdziwie wolni?
    Która Instytucja ma prawo uwalniać od grzechu ?..czyli od złamania praw.?.praw Boga ? lub praw Cezara czy złamania praw człowieka czy ..praw natury.?

    Igraszki z Zwierzchnością i Prawem i Władzą..rozpoczęły sie w Edenie ..i opisano je w ks.Rodzaju na początku.
    Rozgardiasz z prawem państwowym który odbywa się obecnie przed naszymi oczyma…roztacza głebię Słabości Prawa i Człowieka a także Władzy opartej na ,,Prawach”.i prawnikach i umownych instytucjach stróżujacych przy prawie..
    To co jednemu miłe innemu wstrętne i nie miłe…

    Polubienie

  26. ” Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem”… Wysłannik władzy ludowej w PRL – Klemens Stępniak z powodu fascynacji dziwacznym językiem zasłyszanym w czasie chuligańskiego ekscesu na jednej z warszawskich uliczek – zrobił wiele, by dostać się do interesującego go stada posługującego się tym dziwacznym językiem przez bramę: ukończył filologię polską na UW, został milicjantem, z pomocą sprawujących nad nim pieczę profesorów (m.in. słynnego Wieczorkiewicza!) otrzymał zezwolenie na zamierzoną działalność z Departamentu Szkolenia… MSW ( prawdopodobnie od Jedynaka, tego, który w 63. r. przywlókł do Polski ospę) no i najpierw zapoznawszy się dokładnie z aktami osadzonych w jakimś więzieniu, dostał się do środka niby skazany za chuligaństwo i tak to się zaczęło – przedarł się przez wszystkie utrudnienia – zdobył to, czego pragnął: grypserę, najbardziej strzeżoną świętość osadzonych owieczek. Dali się nabrać, że jest zbójem i złodziejem, bo wszedł przez bramę – a gdyby nieszczęsne owieczki znały Pismo, wiedziałyby, że prawdziwy złodziej i zbój gdzie indziej przechodzi, nie przez bramę. Rozgryzł ich od środka. To były lata osiemdziesiąte. Wkrótce MSW niszczyła wiele dokumentów, te z pracą Stępniaka na pewno też, bo nic się nie zachowało, jedynie wydany przez departament MSW Słownik tajemnych gwar przestępczych – świętość elyt więziennych – najlepszych z najlepszych… Czasami mam wrażenie, że ta elitarna patologia rozpełzła się po naszym kraju , a uwięziono , zniewolono wszystkich, którzy złodziejami i chuliganami nie są, a są według patoli frajerami – ludźmi uczciwymi ….I jeszcze ten wirus znowu przywleczony. O tempora, o mores!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s