Radykalizm ewangeliczny. Ksiądz Janusz Pasierb

Ewangelia Mateusza 5,38-48

Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. (…) Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”.

Można te radykalne słowa komentować różnie. Biblistycznie: każde z tych wezwań zostało powiedziane z myślą o sytuacjach konkretnych. Na przykład – jak tłumaczą również Curtisch Mitch i Edward Sri w wydanym także w Polsce „Katolickim komentarzu do Ewangelii według św. Mateusza”- uderzenie w prawy policzek wymaga od praworęcznej osoby uderzenia zewnętrzną stroną dłoni. Zgodnie z Miszną, czyli jednym z podstawowych tekstów rabinicznych takie spoliczkowanie uważane było za o wiele bardziej obraźliwe niż zwykłe uderzenie i w porównaniu z nim wymagało podwójnej odpłaty. Można jednak uznać, że etyka ta jest ponadhistoryczna i że rzecz nie w takiej wiedzy szczegółowej, ale w  praktyce życiowej. Oczywiście każda decyzja moralna wymaga jednak także jakiejś roztropności, ale ewangelicznej łagodności nade wszystko.

A teraz tradycyjnie felieton Jonasza: Kultura polska na paryskim bruku

Jestem bibliofil twardy: miłośnik Biblii i książek innych. Nie naPiSzę dziś zatem na temat wyborczy „Siekiera, motyka, tramwaj, buda, wspaniały jest Andrzej Duda”. Nawet nie o papieżu Franciszku, czy potrzebni są dzisiaj jacyś „viri probati”. Napiszę o książce kolosalnej. Wagą fizyczną oraz historyczną.

Pięćset stron  drobnym drukiem pod tytułem w obcym języku (uważajmy!) „Homo homini res sacra”, ale z podtytułem szczerze polskim: „Dokumentacja historyczna spotkań w Centrum Dialogu w Paryżu (1973-1989). Tom I: grudzień 1973 – kwiecień 1975. Pod redakcją Ryszarda Gryza i Mirosława Wójcika. Wydawnictwo Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, Kielce 2019. Patronat i słowo wstępne arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Episkopatu Polski.

O Centrum paryskim redaktorzy napisali we wstępie, że była to inicjatywa niezwykle na emigracji zasłużonego  świętej pamięci ks. Józefa Sadzika. W duchu naprawdę dialogu zapraszano w czasach PRL ludzi poglądów rozmaitych, aby dyskutowali bez krajowego skrępowania. I tak w tomie pierwszym mamy Stefana Kisielewskiego, kardynała Władysława Rubina, Tadeusza Mazowieckiego, Jacka Woźniakowskiego, ks. Janusza Pasierba, Krzysztofa Pomiana, Wojciecha Karpińskiego, Józefa Czapskiego, Jerzego Antoniego Wojciechowskiego, Zygmunta Mycielskiego. Nie tylko teksty pracowicie z taśmy spisane wraz głosami dyskusyjnymi, także o ich autorach informacji sporo. A żem wierny eklezjofil, jako egzemplum wybrałem ks. Pasierba, kulturoznawcę, pisarza świetnego, poetę. W książce rozdział o nim opracował ks. Rafał Dudała.

Spotykałem go na pewno nieraz, ale zapamiętałem najlepiej rozmowę z nim w drodze do Akademii Teologii Katolickiej, gdzie odbywałem spóźnione studia z tej dziedziny, a on już wykładał. Zapytał mnie, bo był poza wszystkim dowcipny: – Pan tam wykłada czy wkłada? Przypomniało mi się tu również, że kiedyś zacytował mi wierszyk, który przeczytał w klozecie na stacji kolejowej w Gołdapi: „Na Stalina srebrną trumnę, na Breżniewa czoło dumne, na komunizm w całym świecie, lecz nie na tę deskę przecie!”

 Nie wiem, jak wykładał, chyba go w tej roli nigdy nie słuchałem, natomiast czytałem nieraz, a ostatnio to, co powiedział na owej rue Surcouf w Paryżu. Postawił tam między innymi tezę, że kultura polska jest kulturą pojednawczą i kulturą otwartą. Wynika to z cech natury słowiańskiej. W środowisku krakowskiego wydziału teologicznego powstała w wieku XV teza, że grzechy przeciwko miłości są cięższe niż te przeciwko wierze. To jest chyba kamień węgielny tolerancji  polskiej, otwartości naszej kultury. Pojednawczej dlatego, że była to kultura kraju i państwa silnego,  państwa jagiellońskiego. A także dlatego, że jej modelem był Kościół wówczas nie zagrożony, który dopiero stał przed wielkim próbami schizmy zachodniej. Tak autor nazywa skutek reformacji, słowa „herezja” nie użył. I ocenia, że nawet i ta próba nie przebiegła u nas tak drastycznie, jak w innych krajach.

Ale otwartość owa zaczyna się kończyć już w wieku następnym, a owocuje w XVII i XVIII. Powstaje formuła Polak- katolik, która do dzisiaj, w umysłowości polskiej i w życiu polskim, istnieje ze swoimi pozytywnymi i negatywnymi obciążeniami. Z konfrontacji z protestantyzmem w sensie myślowym powstało niewiele. Odpowiedzią był sarmatyzm ze swoją charakterystyczną ksenofobią, z izolacjonizmem, szowinizmem, z niekochaniem sąsiadów i lekceważeniem myśli obcej.

Referuję streszczając tekst mówiony, podając myśli tylko niektóre. Ważny bardzo jest postulat ks. Pasierba, że Kościół musi się wyzbyć cech totalitarnych. Chodzi tu o Kościół oczywiście większościowy. Wydaje mi się, że ten postulat ekumeniczny coraz lepiej jest w Polsce realizowany, choć naturalnie nieidealnie. W tej mierze, w jakiej realizuje się w Polsce Sobór Watykański II, który – to zdanie autora tego wykładu – powiedział, że ani Kościół, ani państwo nie powinny określać modelu ani treści kultury.

Napisał książek dużo, wróciłem do „Miasta na górze”. To zbiór jego tekstów różnych. Najpierw są sylwetki ludzi również rozmaitych, niemniej łączy ich wiara religijna. Czy po prostu chrześcijańska? O także teologu Albercie Schweitzerze napisał Pasierb że „dla liberalnego protestanta Jezus nie mógł być Bogiem. Był natomiast geniuszem religijnym, wspaniałym etycznym myślicielem i fascynującym przykładem miłości”. Największym humanistą naszych czasów: porzucił wszak wszystkie ogromne sukcesy europejskie, aby leczyć Murzynów w afrykańskiej dżungli. Inni ludzie wybitni to w książce przede wszystkim Erazm z Rotterdamu, wielki mędrzec renesansowy między Rzymem a Lutrem. Papieże Jan XXIII i Paweł VI. poeta staropolski Mikołaj Sęp Szarzyński. Dzisiejszy pisarz religijny Jerzy Zawieyski, pierwszy prezes warszawskiego KIK-u. Sławny architekt Le Corbusier. Polityk szwedzki Dag Hammarskjöld, sekretarz generalny ONZ, autor religijnych „Drogowskazów”. Wreszcie mistrz autora ksiądz profesor Franciszek Sawicki, teolog jak na Polskę myślący bardzo odważnie. Eseje biograficzne  arcyciekawie napisane, absolutnie bez żadnej sztampy. Erudycyjne imponująco, co nie znaczy zgoła, że nudne.

O Pawle VI trzeba wiedzieć, co wyczytałem  dopiero w części książki drugiej, że skądinąd w sprawie etycznej bardzo ostrożny, odrzucił moralnie antykoncepcję, wobec artystów uderzył się w kościelną pierś bardzo, bardzo pokornie, powiedziałbym, że po Franciszkowemu. „Nałożyliśmy wam jako kanon naśladownictwo, wam, którzy jesteście twórcami, zawsze żywotnymi i tryskającymi tysiącem pomysłów i tysiącem nowości. Mówiliśmy wam, że posiadamy swój styl – trzeba mu sprostać, że posiadamy swoją tradycję –trzeba jej być wiernym, że mamy swoich mistrzów –trzeba ich naśladować, że mamy swoje kanony – nie istnieje inna droga. Przygnietliśmy was ciężarem nie do zniesienia. Przebaczcie nam!”

A ta część druga książki jest właśnie o tym. O sztuce, specjalności naukowej księdza Pasierba, ale najbardziej o jej relacji z chrześcijaństwem. Jak to wyglądało w czasach renesansu i potem, po Soborze Trydenckim, gdy zaczęło się w imię tępej ortodoksji twarde rządzenie ową dziedziną kultury. Aż nadeszło Vaticanum Secundum, które ustaliło właśnie myślenie w stylu Pawła VI. Sztuka musi być ciągle nowa. Jest również rozdział erudycją zaskakujący najbardziej, mnie niedouczonego w każdym razie: „Sztuka afrykańska a chrześcijaństwo”. Nawet i taki temat.

Mam również w swojej biblioteczce inną książkę mojego autora: tom pod tytułem „Wiersze wybrane”. Spodobał mi się kiedyś bardzo tekst poetycki takowy:

„A gdyby Jezus nie zginął na krzyżu
Gdyby zestarzał się
chodząc z Galilei do Judei
na opuchniętych nogach
z coraz bardziej bolejącym krzyżem
nie fascynując już dawno znudzonych słuchaczy
nie znajdując wiary na ziemi
zbawiając nas
przez kilkadziesiąt lat
swoim śmiertelnym zmęczeniem”.

Teraz to po przemyśleniu skomentuję wiersz tak. Otóż jest to właśnie przykład na swobodę poetycką, „licentia poetica”, zasadę długo nierozumianą. No bo przecież jednak Jezus zginął na krzyżu… Tu pasuje mi nawet tym bardziej wiersz inny, pod tytułem „Kana”:

„Jak może nie zabraknąć wina skoro ktoś
znajomy tylko przez matkę
przyprowadza dwunastu kolegów
gdyby tak każdy robił ale dość
fakt ci z Galilei lubią zdrowo popić
lecz dobrzy ludzie mieszkają do dziś w tej Kanie skoro lubią psy nigdzie ich nie widziałem tyle
a te psy jak by powiedział ksiądz Jan są łaskawe
łaszą się by je pogłaskać albo podrapać za uchem
tak historia po wiekach broni Veronese`a
przesłuchanego przez nie całkiem święte Oficjum
na okoliczność czy wolno było namalować psy
przedstawiając ucztę na której był Jezus”

Ojciec mój opowiadał, że ktoś pytał, czy to grzech, jak pies wejdzie do kościoła, i ktoś inny odpowiedział, że przecież zwierzę nie może zgrzeszyć. Nie wdając się jednak dalej w kynologię, a pewnie i w ekologię, pozostając przy wierszach Pasierbowych napiszę coś, co zauważyłem w nich dopiero teraz. Są w większości ponure. Tak, choć autor był człowiekiem renesansowym, lubiącym żartować, wesołym.

Był renesansowy, ale w tamtej książce jest esej o Sępie Szarzyńskim, nie Kochanowskim. Ile w tym tomie słowa „tortury”. Jest na końcu esej Ryszarda Przybylskiego „Poezja wiary tragicznej”. Zdaniem tego autora egzystencja ludzka została ukazana przez poetę jako nieustanny Popielec.

„Nie muszę iść do kościoła
nie muszę nadstawiać głowy
na co dzień siedzę w popiele
nie spaliłem tego co kochałem
samo się spaliło
na mnie osypało”.

Przybylski rozpoczął swój esej od tezy, że poezja Janusza Pasierba jawi się uważnemu czytelnikowi jako przede wszystkim „przesłuchanie ciała”. Nie będę tej jego myśli referował, i tak ten wpis jest długachny. Zakończę tym wierszem, wiele mówiącym, bo zresztą i owa środa już w tym roku wnet.

343 myśli na temat “Radykalizm ewangeliczny. Ksiądz Janusz Pasierb

  1. @Stokrotki, Ty tak z DENVER komentujesz naszą obecną sytuację polityczną……??

    Daj sobie spokoj,chlopie, Żarty sie kończą. Twoje teoryjki zabawne na naszym polskim gruncie. Trzeba wiedzieć jak to wszystko przebiegało u nas od 1989 roku. Jak komuniści i ubecy stali sie Platformą OBYWATELI ;)))) w tym kraju.

    A teraz ludność Polski podzielila sie na Polaków-patriotów-najczęściej katolików i na tzw. „Europejczyków”. Ci pierwsi czują sie narodem i chcą miec polskie państwo, tym drugim wystarczy funkcja „członka” ; wiekszych aspiracji nie posiadają.

    Brawo panie pośle Tarczyński
    (poseł spotkał wczoraj w pociągu red. Adama Michnika i poprosil go, zeby pozdrowil brata w Szwecji…..)

    ps. bardzo dobre komentarze Atrojki!

    Polubienie

    1. —-> Sytuację czy „Scenę”? Znam ją zdaje się tak dobrze jak Ty Biblię. Właśnie dlatego poprosiłem Cię na jednej z wcześniejszych Pisanek żebyś mi sporządziła listę celebrytów, którzy są za aborcją, a którzy nie. Ale odmówiłaś współpracy :_(

      Polubienie

    2. / Drugi temat, który mnie interesuje to temat bezdomnych. Ale jak na razie nikt nic sensownego na tym blogu jeszcze nie napisał /

      Polubienie

  2. Dziękuję Awi. Awarcho ja nie mam nic wspólnego z cenzorem, ale mając doświadczenie (dziwaczne) na facebooku ( związane chyba z generałem Pytlem albo kimś pod niego się podszywającym na zasadzie anagramu) , podejrzewam, że być może ten cenzor , ktory na facebooku posługiwał się moim profilem i tutaj dotarł i celowo robi jakieś utrudnienia tak, żeby cień podejrzenia padał na mnie. Zgadzam się z Awi, ze Stokrotki tam gdzieś daleko w Denver nawet nie wyobraża sobie tego, co tutaj się wyprawia.

    Polubienie

  3. Piramidalny napisał do mnie :
    „Tak więc Twoja zmiana poglądów, że mogę w tym kraju zostać jest dla mnie gówno warta, tylko z tego powodu, że nikt mnie nie będzie dyktował gdzie ja mam żyć!”

    Blogowy dżentelmenie, ja nie proponuję CI „gówna” lecz probuję Ci wyjasnic sens powiedzenia „jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ….” bo w przeciwnym przypadku, po utrwaleniu władzy obecnego Prezydenta, bedziesz nadal żyl w ciągłym stresie i niezadowoleniu, a to niekorzystnie wpływa na zdrowie.

    Jednego mozemy byc pewni, jak powiedział dzisiaj red. Gromadzki z Polskiego Radia24: „Koronawirus do Polski nie przyjdzie, bo tu nie ma praworządności.”

    Polubienie

  4. Z powodu korono wirusa odbyło się walne zgromadzenie…innych znanych wirusów .
    Wirusy Seniorzy utworzyli Konwent, a ten wystosował dokument z ostrym protestem przeciw dyskryminacjii medialnej.
    -Zasługi Osp Wyklętych..oraz Półpaśców nie znajdują takiej popularności medialnej jak WUHAN! Grypy Ptasie,Świnki,Anginki i Błonice a także Prątki Kocha..oraz Pałeczki Duru.. STANOWCZO SPRZECIWIAJĄ SIĘ ZALEWOWI CHIŃSZCZYZNY!
    -Weteranka Hiszpanka,wraz z Triadą Wirusa Hepatitis A.. B a ZWŁASZCZA ..C” domagają się stosownego traktowania medialnego.
    Protokół końcowy podpisał szef grupy inicjatywnej. pan Trąd..Lues-Syphilis…
    Zgromadzenie wysłuchało też licznych chórów damskich i męskich oraz mieszanych..Ebola et Candidas..pod dyrekcja Pałeczki Okrężnicy… .

    Dokument przesłany do Parlamentu spotkał się z negatywną reakcją i pewna prominentna Delegatka wskazała palcem oko..jakO siedlisko wirusa prosówki..
    Parlament zalecił mediom medialne ,,spoko” i wskazał na ewentualne skutki przeszacowania WUHANA..
    – Na wypadek paniki zalecono……zamiast popularnych maseczek których deficyt już jest odczuwalny.. zastosować jako ochronę pampersy [ nieuzywane!]..

    Polubienie

  5. Wirusy komputerowe się przyczaiły jak to one maja w zwyczaju … i milczą złowrogo..Znawcy jednak szepczą..że w planie maja ustanowienie,,Dnia Hakera.”..
    KTO WIE CZY NIE BĘDZIE SIĘ ON POKRYWAŁ DATĄ Z DNIEM WYBORÓW ..na Wyspie San Lech -ułan?

    Polubienie

  6. https://wroclaw.wp.pl/wroclaw-ksiadz-podczas-mszy-mowi-o-koronawirusie-to-kara-za-homoseksualizm-i-aborcje-6484967495104129a

    NO I WSZYSTKO JASNE….BO WIADOMO …KTO MA NA NAJWIĘCEJ ..TYCH ,,KOLOROWYCH ” MIŁYCH AKSAMITNYCH KOCHANYCH. i inteligientnych. mężczyzn …!! Religiiiiijnych!!!
    PRZEKAZ ..JEST JASNY… za kogo tzw ,,Bozia” karze Europę!!
    WŁOCHY I PLAC ŚW . Piotrka!..i stamtąd eksport na cała Unię…
    Pane pomyłuj..

    Polubienie

  7. Pan Redaktor nie napisał nowej Pisanki. I nie bylo Go tez na wczorajszym nabozeństwie i spotkaniu ekumenicznym u ewangelików reformowanych…..Zobaczymy czy bedzie w najbliższy piątek na Światowym Dniu Modlitwy….

    Polubienie

    1. Janmuszu, czy masz jakiś pomysł jak pomóc bezdomnym ?

      / Czy sama myśl, że jeszcze się nie znaleźli w piekle powinna im wystarczyć ? /

      [ Najlepszego nie pytam bo wydaje mi się, że znam jego odpowiedź ☹️ ]

      Polubienie

  8. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ojciec-gwalcil-corke-i-jej-kolezanke-dziewczynki-o-wszystkim-opowiedzialy-szkolnemu/w7rex3n#

    Człowiek jednak potrzebuje pilnie radykalnego działania…Zbydlęcenie tzw ,,normalnych ludzi”…przeraża. Kobieta broniła sadysty ..bo..on kocha dzieci…Przyzwyczajenie do gwałtu i zła odrętwia sumienie…i co wtedy?

    Czy jednak nie ponosi za ten stan rzeczy odpowiedzialności ,,PODWÓJNA MIARA”…? dwojakie odważniki…jedne dla artysty,duchownego,przywódcy, reżysera, możnowładcy… drugie dla zwyczajnego zwyrodnialca? Bydlę moralnie się rozgrzeszy…stwierdzeniem… na przykład takim..:
    Może Polański…mogę i ja…. Mógł Jankowski..mnie też przecież Bog wybaczy..? Mógł Paetz arcybiskup dlaczego nie może wikary Felicjan Kuśtyka?..mógł wielebny brat Wiliam Bryant..może też ,,pokorny” wizualnie pionier Jeff Krawatt.. iitp

    Polubienie

  9. Awarcho każdy taki cepek, który szuka kozła ofiarnego, by na niego zrzucić własne przewinienia – dobrze wie, wie od podszewki, wręcz urodził się z taką świadomością: co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie. Jeśli będzie się kierował takim czymś, że Polańskiemu wolno, więc mnie także – to świadczyć o nim będzie, że jest nie tylko gwałcicielem, ale jest też hipokrytą, obrzydliwą zakłamaną ciotą . Ilu takich chodzi po tej ziemi? Bóg jeden raczy wiedzieć. W każdym razie – uważam – że takie cioty nie kierują się przesłaniem, że Polańskiemu było wolno, to dlaczego mnie nie? tylko kierują się żądzą gwałcenia, żądzą jakiegoś odwetu za własne być może krzywdy na kimś słabszym – i niestety – wielu cepów, którzy sami takiego gwałtu komuś nie zadadzą, bo nie potrafią, nie mogą, nie są w stanie, boją się, wstydzą się,wiedzą, że tak nie można – poklepią takiego bęcwała po plecach, wódki mu debilowi postawią – dobrześ chłopie zrobił, zuch chłop, na piątkę! I to się teraz w Polsce dzieje na oczach wszystkich, a wszyscy dzielą się na takich, którzy osądzą: należało mu/jej się to i na takich, co mają już kagańce założone przez treserów-liderów-społecznośc lokalnych . Rzeczywistość iście amerykańska: cokolwiek powiesz, może odwrócić się przeciwko tobie. Napisałam to, niech się ode mnie wreszcie odwróci! , bo jeśli nazwanie gwałcicieli wszelkiej maści i wszelkiej maści ich pochlebców ciotami miałoby spowodować, że się te cioty wszystkie ode mnie odwrócą, to pozostaje jedynie podziękować: Dzięki Ci Boże, że nareszcie 🙂

    Polubienie

      1. Napisałam o tym, że to – raczej nie jest efekt demoralizacji, to bardziej efekt denaturalizacji , że w tak wielu ludziach istnieje dzika żądza gwałtu – jeśli popełnionego nie przez siebie, to przez jakiegoś degenerata . Ludzi tych zaślepionych żądzą gwałtu nazwałam cepkami, a degenerata – ciotą. Nie znam zbyt wielu słów na określenie takich typów, a wulgaryzmów wolę nie używać, nie jestem współczesną młodzieżą i jednak … . chyba tylko w ostateczności bym kogoś wulgaryzmem potraktowała.

        Polubienie

      2. A więc twierdzisz, że tylko „cepki” i „cioty” zakłucają egzystencję przyzwoitemu społeczeństwu…

        Polubienie

      3. No więc twierdzisz, że tylko „cepki” i „cioty” zakłócają egzystencję przyzwoitemu społeczeństwu… ?

        Polubienie

  10. Ludzie, którzy mieszkają w normalnych dzielnicach i którzy posyłają dzieci do normalnych szkół i zapisują je na normalne uniwersytety, im się wydaje że świat jest normalny. Przynajmniej tak długo, jak długo im się tak wydaje …

    Polubienie

  11. Ja żyję w normalnym społeczeństwie, tu żadnych cepków i ciot nie ma – media jedynie o nich mówią i stąd wiem, że istnieje gdzieś ich całe zatrzęsienie.

    Polubienie

  12. A teraz małe sprostowanie:

    „Ludzie, którzy mieszkają w normalnych dzielnicach, którzy na co dzień praktykują normalną (nieheretycką) religię i którzy posyłają dzieci do normalnych szkół, im się wydaje że świat jest normalny. Przynajmniej tak długo, jak długo im się tak wydaje …” powinno być ☹️☹️☹️

    Polubienie

  13. „Ludzie, którzy mieszkają w normalnych dzielnicach, którzy na co dzień praktykują normalną (nieheretycką) religię i którzy posyłają dzieci do normalnych szkół, im się wydaje że świat jest normalny. Przynajmniej tak długo, jak długo im się tak wydaje…” – powinno być ☹️☹️☹️☹️

    Polubienie

  14. Stokrotki, gdybym miała pomysły na rozwiązywanie jakichkolwiek problemów społecznych, to nie zajmowałabym się kuchnią i ogródkiem, a pchała bym się do rządu, do samorządu, by mieć współudział w rozwiązaniu – a nie wiecznym rozwiązywaniu – problemów państwa. Jedna osoba stamtąd powiedziała mi, że tam pchają się ludzie głównie dla zdobycia kasy, a nie dla rozwiązywania czyichś problemów, więc… jest jak jest. Uważam jednak, że zanim ktokolwiek próbowałby rozwiązać problem bezdomności, to powinien zacząć od poszukania sposobu, by , by do niej w ogóle nie dochodziło . Ja należę do pokolenia, któremu rodzice przez szereg długich lat dokonywali wpłat na książeczki mieszkaniowe – poooooszło to wszystkoooo (nie wiadomo na czyje konto) !!! Podobnie zresztą jak fundusze emerytalne . ZŁODZIEJSTWO! NAD ZŁODZIEJSTWAMI w środku tego niby cywilizowanego świata zwanym Europą i w dodatku chrześcijańską. Nawet myśleć o tym nie chcę.

    Polubienie

  15. Podwójna moralność? Być może…. Wielu określa dosadniejszym, jednym słowem i trudno z tym się nie zgodzić. Tylko co z tego, nikt tu nikogo za rękę nie trzyma, jak się nie podoba, to wolna droga adieuuuu, nieprawdaż?

    Polubienie

  16. Właściwie to znam osobiście kilka tzw. „ciot” i odważyłabym się może tylko dwojgu z nich powiedzieć prosto w oczy – za kogo ich uważam ( obydwaj po odsiadce i po resocjalizacji) Pozostałym – za żadne skarby, od razu musiałabym sobie trumnę kupić.

    Polubienie

  17. @Stokrotny napisał :
    „Atrojko, a masz jakiś pomysł na rozwiązanie problemu bezdomności w naszym (i nie tylko w naszym) kraju ?”

    Co oznacza w ustach @Stokrotnego okreslenie „w naszym kraju”??????
    Kim Ty jesteś? Kto ciebie nasłał na ten blog?

    ps. Bezdomni są bezdomnymi na własne życzenie !!!!!!! Przynajmniej w Warszawie. Wraz z pastorem staralismy sie w latach 90-tych pomóc kilku bezdomnym, ktorzy kręcili sie w poblizu kosciola luteranskiego na Mokotowie. Był tam stary budynek parafialny, kilka pomieszczen, w ktorych można ich bylo nawet zameldowac i pomóc w organizacji normalnego życia.
    Ale gdzie tam,… Wszyscy pouciekali i przestali sie pojawiać.

    @Stokrotny udaje społecznika-naiwniaka .Paskudne

    Polubienie

  18. Zanim zgłoszą się chętni uzasadnię to Biblią:

    _________________
    Ewangelia wg Jana 12: 8
    _________________

    8 „Albowiem ubogich zawsze u siebie mieć będziecie, lecz mnie nie zawsze mieć będziecie.”

    / Wg przekładu Biblii Warszawskiej online /

    Z kontekstu, tj wersetów od 1 do 11 wyżej przytoczonego rozdziału dowiadujemy się, że jako chrześcijanie i naśladowcy Jezusa Chrystusa jesteśmy jednak w stanie coś dla ubogich zrobić (mimo że akurat w tym momencie gdy Maria wylała na głowę i nogi Jezusa drogocenny olejek wbrew temu czego chciał dowieść Judasz nie było to marnotrawstwem).

    A więc możemy. A jeśli możemy to może należałoby się zastanowić co możemy, a czego nie możemy? Z artykułu jaki wcześniej zamieściłem (ale również i tego co powyżej napisała Awi) nie możemy.

    Uważam, że sens wypowiedzi Jezusa (prawidłowo zinterpretowany) jest jednak taki, że nie tylko możemy, ale że również powinniśmy:

    Polubienie

  19. (mimo że akurat w tym momencie gdy Maria wylała na głowę i nogi Jezusa drogocenny olejek wbrew temu czego chciał dowieść Judasz nie było to marnotrawstwem)

    / Co nie znaczy, że zamiast np. nieść pomoc będącym w potrzebie jedynym naszym obowiązkiem jest uwielbienie Boga /

    Polubienie

  20. Czyli wg Jezusa powinniśmy i możemy ale rzeczywistość nas przerasta i nie wiemy jak? Czy tak ??

    Bo wielu tzw. będących w potrzebie bezczelnie pomocy o którą proszą nadużywa :_(

    Ale nie chciałbym odrjść od tematu. Chodzi mi o bezdomnych (tych, którzy zasługujà na pomoc o którym realnej pomocy jako społeczeństwo mające gdzie się na noc podziać) powinniśmy udzielić.

    Chodzi mi o tę właśnie grupę ludzi.

    —-> Awi, chcesz się zaangażować w dobry i możliwy do wdrożenia projekt ?

    Polubienie

    1. W 3-cim akapicie po słowie „pomoc” zamiast „o” powinno być „a”.

      / Wtedy sens tego akapitu będzie zrozumiały /

      Polubienie

    2. Czyli tak:

      Chodzi mi o bezdomnych (tych, którzy zasługują na pomoc, a którym realnej pomocy jako społeczeństwo mające gdzie się na noc podziać) powinniśmy udzielić.

      Polubienie

    3. Lub tak:

      Chodzi mi o bezdomnych (tych, którzy zasługują na pomoc i którym realnej pomocy jako społeczeństwo mające gdzie się na noc podziać) powinniśmy udzielić.

      Polubienie

  21. Każde miasto jest w stanie rozwiązać skutecznie problem bezdomności (wszędzie tam gdzie ten problem występuje).

    Przy niewielkich nakładach ze strony Miasta.

    / Zamiast konkretów (bo Miasto nic nie robi albo robi źle) jesteśmy skazani na trudne decyzje jak się zachować gdy ktoś do nas podchodzi i prosi o wsparcie /

    Polubienie

  22. Ewangelia wg Marka nawet lepiej wyraża tę myśl:
    __________________
    Ewangelia wg Marka 14:7
    __________________

    7 „Biednych zawsze macie u siebie i możecie robić dla nich coś dobrego, kiedy tylko chcecie, ale mnie nie zawsze będziecie mieli.”

    / Wg NW, the New World Translation of the Holy Scriptures, Polish Edition 2018 /

    Polubienie

  23. Przesłanie proste: biednych zawsze macie, Jezusa – nie zawsze. Więc nie czepiajcie się tych, którzy dla Niego coś robią! …………… Jeśli już koniecznie chcecie się kogoś czepiać, to tych, którzy nic nie robią.(nic, oprócz czepiania się!) I tak w kółko.
    Czas wziąć się do roboty.

    Polubienie

  24. …i POZNACIE PRAWDĘ A PRAWDA WAS WYSWOBODZI….! Ew. Jana.

    Naśladowcy Chrystusowi powiedzcie i napiszcie..z czego i kiedy wyzwoliła was Prawda. Chodzi oczywiście o Prawdę o Prawdziwym Bogu?
    -Kim w codziennej praktyce jest dla was Chrystus OSWOBODZCIEL?
    -W czym i kiedy pokonaliście ,,świat ”tak jak On?
    -Kiedy dla Niego i dla Boga wyrzekliście się siebie?
    -Czy zrezygnowaliście z kariery,majątku i sławy ..dla Niego? lub przez Niego?
    -A może cierpicie lub cierpieliście prześladowania wskutek głoszenia Ewangelii o Królestwie Niebieskim k tóre ma Przyjść?
    -Czy pojednaliscie się z bliźnim czy tylko zawarliście z nim kompromis bo tak nakazuje rozsądek i prawo? czy czekacie na okazję do odwetu?
    – Gdzie i kiedy nadstawiliscie ..drugi policzek?
    -Kiedy przestaliście ukrywać zło ..chciwość zawiść.pożądanie ,chęć wywyższenia siebie,?
    -Kiedy miłowaliście swoich nieprzyjaciół..i w jaki sposób?..kto to widział i jak odczuł?
    Kiedy i gdzie wasze słowa i wyrazona wiara przyczyniły się do zbliżenia do Boga?

    – Kiedy i w czym obmyliście serca aby tak zyć aby przez waszą wiarę inni mogli zobaczyć Boga?
    ,,Zbliżcie się do Boga, to i On przybliży się do was. Grzesznicy, oczyśćcie swoje ręce, małoduszni, uświęćcie wasze serca.”…..[Jakuba 4:8]

    Kiedy przestaniecie finezyjne rozważania teologiczne i mętne wizje nazywać wiarą i poznaniem..?
    Pomyślcie ..czy wasze czułostki i koronkowe rytuały i liczne formalizmy mogą zwieść Boga ..,tak jak zwodzą was?
    -Czy nieczystość ,podstęp ,chciwość,zmieszana z obłudą wraz z barokowym obrzędem i kolorystyką i muzyką mogą omamić Chrystusa?..Czy za to on wylał swoją duszę w cierpieniu?

    …: Co wyszliście zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka ubranego w miękkie szaty? Oto ci, którzy noszą kosztowne szaty i żyją w rozkoszach, są w domach królewskich. [ Ale co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym jest napisane: Oto posyłam mego posłańca przed twoim obliczem, który przygotuje twoją drogę przed tobą. Mówię wam bowiem: Nie ma wśród narodzonych z kobiet większego proroka od Jana Chrzciciela. Lecz ten, kto jest najmniejszy w królestwie Bożym, jest większy niż on. Słysząc to, wszyscy ludzie, jak również celnicy, przyznawali słuszność Bogu, będąc ochrzczeni chrztem Jana. Ale faryzeusze i znawcy prawa odrzucili radę Boga sami przeciwko sobie, nie dając się przez niego ochrzcić I powiedział Pan: Do kogo więc przyrównam ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci, które siedzą na rynku i wołają jedne na drugie: Graliśmy wam na flecie, a nie tańczyliście, śpiewaliśmy pieśni żałobne, a nie płakaliście. Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel, nie jadł chleba i nie pił wina, a mówicie: Ma demona. ”

    ,,Ubrani w miękkie i kolorowe szaty…”o aksamitnych głosach i wypielęgnowanych rączkach ..mają swój problem z wiarą i będąc w niewoli grzechu i własnych haniebnych słabości…mogą wam zaproponować jedynie odurzające kadzidło..
    Wy jednak abyście byli wolni musićie ,,wyjść do Chrystusa”…To wyjście do Niego nie oznaczało porzucenie jedynie praktyk mozaizmu.. ale coś znacznie więcej….dużo więcej.

    ,,Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, którzy służą przybytkowi.
    Albowiem ciała tych zwierząt, których krew arcykapłan wnosi do świątyni za grzech, spala się poza obozem.
    Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą.
    Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego.
    Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.
    Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają jego imię.
    A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu.”

    Mozaizm stał się martwy z powodów obłudy i formalizmu..chrzescijaństwo stało się martwe z podobnych przyczyn..
    Znaczki ,figurki,symbole i tradycja…mogą jednoczyć jakąś ,,wierzącą społeczność”…ale nie omamią Boga i nie zjednoczą z Nim człowieka.. Najgorsze zaś żeą nie pozwalają poznać Jego Działania i Jego Miłości

    ,,Bóg jest Duchem i oczekuje aby wysławiać i wyznawać Go w Duchu I Prawdzie.”…a to nie jest odpustowa zabawka..ani ciepły uśmiech biskupa.. nawet tego moralnie poprawnego biskupa.

    Polubienie

  25. Patrzę, że Awarcho nie może się wyzwolić z tego wałkowania chrześcijan – obłudnych, sformalizowanych, mamiących i omamionych itd. …. Znaczy się jest nie wyswobodzony, czyli nie trwa w nauce, Prawdy nie poznał : „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”…. Patrzymy i czekamy, kogo pierwszego wreszcie ta Prawda wyswobodzi!

    Polubienie

  26. Nie to pytania uniwersalne..BARDZO WAŻNE.. NIE NALEŻY ICH IGNOROWAĆ JEŻELI SIĘ WIERZY I MÓWI ZE ,,robi coś dla Chrystusa”.
    Nie powinno się też mydlić oczu innym ani sobie…. takimi stwierdzeniami…Ci rzekomo wyzwoleni zanadto dają sie we znaki swoim bliźnim..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s