Arcyprorok? I tak, i nie… Hołownia jakoś prorok chrześcijański, a może i Polski głowa

Ewangelia Mateusza 11,2-11

Jest w tekstach ewangelijnych postać niebywała: Jan Chrzciciel. Czytamy o nim dzisiaj słowa Jezusa niezwykle pochlebne: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela”. Czyli duchowy olbrzym, mistrz niektórych późniejszych uczniów Jezusowych, apostołów Andrzeja i pewnie Jana, człowiek w tym sensie niebywały. Problem jednak polega na tym, że zaraz w zdaniu następnym Jezus jakby sam sobie przeczy, powiada bowiem: „Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” No to tu jakaś geometria nieeuklidesowa? Jednak nie, już raczej jakoś relatywistyczna. Nie chodzi już nawet o to, że sam Jezus żył mniej ascetycznie, na pustynię udawał się czasem i nie na długo, tam może odżywiał się tylko szarańczą i miodem leśnym, jak ten Jego krewny, ale poza tym na ucztę u różnych zapraszających go izraelskich notabli jadał zapewne normalnie, jeżeli nie On, to już Jego uczniowie, czym Janowym uczniom podpadł (Mt 9,14). W końcu zresztą dzisiaj też mamy mnichów żyjących szczególnie pod względem również gastronomicznym, więc to w ogóle nieważne i nie o to Jezusowi chodziło. Dzieliła natomiast odeń Jana zwanego Chrzcicielem różnica fundamentalna: w koncepcji urzeczywistniania Bożego królestwa. To dlatego zapewne zapytał ten Jan Jezusa za pośrednictwem swoich uczniów: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy innego mamy oczekiwać” (Mt 11,2) – czyli Mesjaszem? Zapytał, bo działalność owego całkiem szczególnego Bożego wysłannika wyobrażał sobie po starotestamentalnemu – nie tak radykalnie bez żadnej przemocy. Owszem, „będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem…” (3,11).

Niestety uczniami mojego patrona byliśmy w tej mierze wieki bardzo długie.

Teraz tradycyjnie felieton Jonasza. Wierzę, wątpię, zostaję – z Hołownią

W grudniowym numerze „Znaku” wielogłos na ten temat. O reakcji na wielkie kościelne grzechy. Psycholożka i trenerka Natalia de Barbaro oraz profesor polonistyki Magdalena Smoczyńska z Kościoła odeszły, zgorszone zachowaniem biskupów polskich, Szymon Hołownia pozostał. Albowiem jest w Kościele wszystko, czego potrzebuje dla własnego duchowego rozwoju. Jest w Kościele Ewangelia, żywy Chrystus w sakramentach, wspólnota: bracia i siostry, bardzo różni, bez nich jednak nie da się pomyśleć wiary. Jest też czasem nietolerancja i partyjna polityka, owszem. Od dwóch tysięcy lat jest jego (i mój) Kościół w nieustannym kryzysie, rozdzierany różnymi ideologiami. Ukuł Hołownia na temat regionalny taką myśl złotą: „Ci z naszych biskupów, którzy mają serce, nie mają niestety za grosz odwagi. Ci, którzy odwagę mają, najczęściej nie mają serca”. Ale to jeszcze dla niego nie powód, żeby z naszego Kościoła wychodzić.

Dla mnie również, co już meldowałem nieraz. Nie trafia mi do przekonania niejedno w kościelnym nauczaniu. Odrzucenie antykoncepcji, możliwości kapłaństwa kobiet, relacji seksualnych gejów i lesbijek. Ale mam nadzieję, że te opory miną, tak minęły liczne inne.

Wracam do Hołowni, on teraz nieporównanie ważniejszy, niż ja, choć młodszy dokładnie dwa razy. Chce zmienić zawód, zostać politykiem, prezydentem wręcz. Czy jednak podołałby wszystkim obowiązkom urzędu, z autocenzurą w on czas nieodzowną, bo polityka to gra, nie jakieś świeckie kaznodziejstwo? W każdym razie życzę drogiemu Szymkowi jak najlepiej. I zachęcam do lektury rozmowy z nim w nowym „Tygodniku Powszechnym”.

Spróbuję ją jakoś streścić, choć to cholernie trudne. Tytuł tekstu: „Pałac mi po nic”. Ta moralnopolityczna problematyka to raczej nie moja zawodowa, więc o niej mniej, choć się jakoś łączą. Główne hasło chyba takie, że pisanie to za mało, trzeba również działać. Już działa, założył fundację dla pomocy dzieciom afrykańskim, Marzy też jednak o prezydencie, który zakleszczonym partiom przywróci kreatywność przez to, że je rozdzieli. Który przywróci kreatywność Polakom przez to, że ich połączy”. Język stałego felietonisty „Tygodnika Powszechnego”. Prezydent ma być kimś, kto broni najsłabszych, jeśli zaatakowany jest ksiądz tylko dlatego, że jest księdzem, prezydent go przeprosi, ale tak samo, gdy chodzi o gejów.

I teraz aborcja. Rozmawiajmy jak najwięcej, szukajmy zgody. 58 proc. obywateli jest za dopuszczalnością przerywania ciąży do trzeciego miesiąca praktycznie bez ograniczeń, Szymek się z tym nie zgadza, ale proponuje, by znaleźć coś wspólnego. Może ustawę, która kobiety spodziewające się dziecka niepełnosprawnego otoczy wieloraką opieką szczególną. I dalej odpowiedzi na pytania w sposób, który nazwać można pojednawczym, choć może raczej jednak unikowym. Chodzi o sprawę liberalizacji według tych 58 proc., albo przeciwnie: zakazu aborcji z przyczyn eugenicznych. Zdecydowanych odpowiedzi brak.

Podobnie w kwestii gejów i lesbijek: związki partnerskie jednopłciowe tak, ale nie „małżeństwa”. Adopcja dzieci: podyskutujmy.

Stosunek do kościelnej instytucji: „wywiadujący” Michał Okoński powiada, że zgromadził całą antologię Szymkowych „bon motów”, które w ustach polityka wydają się nie do przyjęcia. Na przykład o biskupach, którzy pukają w dno od spodu. Odpowiada Hołownia, że był ich list, w którym napisali, że są prześladowanym ofiarami ideologii LGBT i zwracali się do władz państwowych z prośbą o zakończenie tych prześladowań. Tak ich wtedy określił i nadal tak uważa. I tu ciekawa informacja: rozmawiał o tamtym liście z wieloma biskupami, jednego nawet zapytał, jak mógł coś takiego podpisać. Odpowiedział: „Bo ty nie widziałeś pierwszej wersji”.

Redakcja wyakcentowała zdanie autora: „Należy przeprowadzić przyjazny rozdział Kościoła od państwa. Może to zrobić tylko katolik, żeby nie wywołać wojny religijnej”. Pomijając wszystko inne, katolik otwarty nie równy betonowemu. Szczególnie tak krytyczny, jak ten oto (albo niejaki Jonasz). I z tej racji mocniejszy? W oczach młodzieży może tak. W każdym razie cieszę się, że kandydat na prezydenta ma kłopot z mieszaniem się polityków do obrzędów religijnych. Msza na inaugurację pontyfikatu będzie „nie w katedrze, z Episkopatem i pompą, ale w kaplicy w pałacu prezydenckim”.

Na koniec o mamonie. „Nie ma tu żadnych pieniędzy Dominiki Kulczyk ani nikogo z listy najbogatszych Polaków. Liczę na finansowanie społecznościowe i wierzę, że to najlepsza i najskuteczniejsza metoda. Jeśli zmiana, której chcemy, ma być autentyczna, sfinansować ją musimy sobie sami”. Potem jeszcze o prezydenckiej kampanii, a przedtem było jeszcze o własnych sprawach życiowych itp. Ciekawie naprawdę, kto przeczyta, nie zbłądzi! Amen!

111 myśli na temat “Arcyprorok? I tak, i nie… Hołownia jakoś prorok chrześcijański, a może i Polski głowa

  1. No tak. Stało sie. Przeczytalam tytuł Pisanki. Na razie nie odniosę się do części religijnej, acz przypuszczam, że interesująca jak zawsze. Ten deser zostawię sobie na później.
    Teraz zajmę się częścią polityczną. Z góry przepraszam Pana Redaktora, ale jestem mało odporna na prowokacje.
    A tak odczytuję Pański tekst poświęcony jakiemuś panu Hołowni.

    Co to się stało w naszym zyciu politycznym? Jeżeli ktoś chce prowadzić samochód, to musi zrobić prawo jazdy odpowiedniej kategorii. Jeżeli chce być hydraulikiem czy budowlańcem, musi ukończyć odpowiednie technikum.
    Jeżeli chce być jubilerem bądź zegarmistrzem, musi długo terminować u doświadczonego mistrza .
    A JEZELI CHCE BYĆ PREZYDENTEM, PRZYWÓDCĄ NARODU CZY PAŃSTWA….? Ano wtedy „Furda Waciu, rzecze Wicek”, wystarczy stare porzekadło: „Nie matura lecz CHĘĆ SZCZERA , zrobi z ciebie oficera”.

    Pan Prezydent Andrzej Duda jest z wykształcenia historykiem. Wiele lat pracował w Kancelarii Prezydenta. Tu zapoznał się z tajnikami pracy prezydenta, dyplomacji, służb, z funkcjonowaniem Rady ministrów. No i poza tym ma wspaniałą prezencję, retorykę, odpowiedni wzrost i szczupłą sylwetkę. A to w naszym ziemskim paskudnym świecie daje niekwestionowaną przewagę.

    A co reprezentuje ten pan Hołownia….. No po prostu jakiś królik z kapelusza. „Wyborczej” i red.Michnikowi zachciało sie go lansować, i poważny pan Redaktor zatrudnia się w roli pijarowca i członka ‚komitetu reklamowego’ niejakiego Szymka z Hołowni.
    Nie, nie Szymusiu, weź sobie do serca słowa Isi:
    „A ty mi się przepadaj,
    śmieciu jakiś, chochole,
    huś ha, na pole!”

    Polubienie

  2. „Nie bez kozery piszę o sztabie PR, a nie samym kandydacie, bo nie mam złudzeń, że stanowi on bardziej produkt medialno-polityczny niż charyzmatycznego polityka z krwi i kości, którego wola odgrywa kluczową rolę. HOŁOWNIA po prostu wpisuje się w pewien koncept. Tak jak chłopczyk z dobrego domu Mata wpisuje się w mało wyszukane gusta zblazowanej bananowej gówniarzerii, a Mróz w potrzebę klimatu zbrodni panienek z korpo. Jest popyt, jest i podaż. A władcy marionetek muszą dostarczać odpowiednio spreparowanej strawy….[…]”
    /Aleksander Majewski/ wPolityce

    Polubienie

  3. Przytoczony Aleksander Majewski przypomniał mi nieco jedną moją babcię, więc zaciekawiona zerknęłam weń głębiej. Ależ to młody człowiek. Młody i nie gniewny? Dziwne…. Doszukałam się wyjaśnienia w sieci – kilka lat temu napisał, że rozpoczyna pracę dla braci Karnowskich. Najwidoczniej w tej pracy sobą być nie może. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo to oczywiste, praca to praca – tylko co to za praca, wymogiem której jest traktowanie całego społeczeństwa jako marionetek? Co więcej – prezydent wg tych marionetek ma im – marionetkom – dostarczać odpowiednio spreparowanej strawy.. Awi już wypisała z menu, czego oczekuje (oczywiście nie jako marionetka, ale w ramach pracy tych braci będzie najpewniej wpisana w rzeszę marionetek z podobnymi oczekiwaniami. Panie zapracowany – ułatwię Panu zadanie – ja jako ja – w ogóle żadnego prezydenta bym nie chciała, a ja jako marionetka – mam to gdzieś – niech będzie taki jakiego wybierzecie!
    Tyle mam do powiedzenia medialnej „babci” na ucho. Chociaż może odwrotnie.

    Polubienie

  4. Bardziej niż perypetie prezydenckie zadziwiło mnie to, że znaki algebraiczne zaczerpnięte z Ewangelii Pan Redaktor połączył z geometrią…. Już mam chyba za słabą głowę, by szukać rozwikłania tej zagadki, ale będzie mi chyba ciekawiej jej tropem polatać po sieci, niż tropem jakichkolwiek „marionetek „…..

    Polubienie

    1. Po co nam jakiś prezydent? Przecież wystarczy powierzyć los Polski „Matce Bożej” i o to modlić się w każdym polskim kościele i stanie się „cud”, większy niż 100 lat temu nad Wisłą.

      Nie dziwię się że 80% ludzi młodych w Polsce, odchodzi od religii!
      Jeszcze z dwa pokolenia, a Polska będzie krajem normalniejszym i ufam, że się nie mylę.

      Polubienie

  5. Moja żona powiedziała że pójdzie glosować na Prezydenta Polski – na Szymona Hołownia.
    Ja jej odpowiedziałem – bardzo dobrze, On nie jest „BETONEM”. Jest człowiekiem otwartym na różne światopoglądy, a to że jest katolikiem w niczym mnie nie przeszkadza. Przeszkadza mnie „zabetonowanie ludzi” i prowadzenie ten kraj na drogę religijnego fundamentalizmu, na wzór niektórych islamskich.

    Polubienie

  6. Co za nonsensy – od kiedy los Polski powierza się prezydentowi? Dawno się tak nie uśmiałam, wyobrażając sobie , co mogliby z tym krajem zrobić dotychczasowi prezydenci – mając los Polski w swoich rękach. W takim bombelkowym humorze wyobraziłam sobie, co Tutejsi Komentatorzy zrobiliby z losem kraju i jego mieszkańcami mając taką władzę decydowania o losie! Aż strach pomyśleć – jeden by pół Polski w osamotnionych izolatkach poumieszczał, inny by na zdechnięcie jakąś część narodu przeznaczył, ktoś inny powiedziałby orędzie do narodu – róbcie sobie , co chcecie, mi się nie chce nawet palcem dla Was kiwnąć…… Na szczęście prezydent nie decyduje o losie, więc tak jak napisała Awi – wystarczy, że będzie inteligentny, rozsądny, , z dobrą orientacją polityczną i prezencją….

    Polubienie

    1. Nie manipuluj, jasne!
      Napisałem:
      wystarczy powierzyć los Polski „Matce Bożej” i o to modlić się w każdym polskim kościele i stanie się „cud”, większy niż 100 lat temu nad Wisłą.

      Polubienie

  7. Manipulacja euklidesowa! Ja napisałam, że mi prezydent nie jest potrzebny (sprostowałam, że może nie mi, tylko temu czemuś, za co mnie biorą media typu, o których wyżej była mowa , czyli marionetce – ( nie będę tracić czasu na poszukiwanie swojej tożsamości marionetkowej w mniemanologii kogoś, kto jest na usługach braci bliźniaków ani zbytnio czytać takiego pie.. oły) . Wpis Piramidalnego: ” Po co nam jakiś prezydent? Przecież wystarczy powierzyć los Polski…” ewidentnie dotyczył mojej wypowiedzi. To, że mnie prezydent nie jest potrzebny nie znaczy, że innym jest niepotrzebny. Nie wszyscy stoją jedną nogą nad grobem! Niech wybierają takiego, jaki im jest potrzebny, a nie takiego – na jakiego ja bym głosowała! Dalsza część – wystarczy powierzyć los. – niby jak miałaby się wiązać z poprzednią częścią? Wiąże się takim sensem , że rzekomo katolikom takim jak ja – zdaniem wielce Wielkiego Piramidalnego – jest prezydent niepotrzebny, wystarczy, że powierzą los Matce Boskiej, a stanie się cud. Czyja tu jest manipulacja i nadinterpretacja. ?? W kobiecym świecie to się nazywa dzierganie, w matematyce – geometria euklidesowa. Na Szymona Hołownię głosować nie będę, podpadł mi kiedyś na facebooku, więc….. jeśli mnie, to na pewno całym rzeszom innym podobnym do mnie użytkownikom, zatem lepiej dla niego, gdy podpada nam jako Hołownia, niż jako prezydent, gdyby miał nim zostać.

    Polubienie

  8. Atrojko, doceniam Twoje wysiłki jako moderatorki tego blogu….. I Wykonujesz to zadanie z literackim wdziękiem ……Buziaki.
    W życiorysach i działalności publicystów NIE SZPERAM, oceniam po owocach……
    Miana „medialnej babci” nie wstydzę się, doceniam właściwą rolę kobiety ( a bardzo kocham swoje wnuczęta) na każdym etapie życia ……
    A teraz ad rem.
    Niestety, nie ułatwię CI zadania. Zostawiam już tego inteligencika/pisarczyka Hołownię. Ma już za sobą głos żony Piramidalnego … Pewnie Hołownia się cieszy.
    Ale mam pewną propozycję.
    Uwielbiam KLAUDIĘ JACHIRĘ. Nie żartuję. Ten wdzięk, młodość, blask oczu, uroda, i ten szelmowski uśmieszek, kiedy wypowiada swoje urocze durnotki….. Nie pamiętam w jaki sposób trafila do Sejmu RP, ale ona tam się marnuje. Chodzi mi po głowie taka myśl, że może dobrze by było, żeby pan Redaktor Turnau włożył nieco wysiłku i wypromował uroczą aktoreczkę na I Prezesa Sądu Najwyższego. Chyba w maju zwolni się fotel srogiej Mutter von Gersdorf i pani JACHIRA mogłaby tam zasiąść……Już widzę całą Brukselę u jej stóp.
    A że nie zna się na prawie i prawodawstwie ??? – „Furda Waciu…” Przeciez Szymuś Holownia tez nie wie na czym polega rola Prezydenta…… Podobnie jak wdzięczna Gosia Kidawa ……
    Gdyby wiedzieli , to by nie aspirowali do tej funkcji.
    Niestety, OPOZYCJA i LEWICA – to MAŁPI GAJ! Europoseł Biedroń czaruje całą Europę zawartością swojego rozporka, a posłanka Zukowska głosi wszem i wobec ,że jest biseksualna!!! Gratuluję, co za otwartośc poglądów. I nie tylko poglądów….- Senator Grodzki oferuje jako fant (prezent do licytacji) na Wielką Orkiestre Swiatecznej Pomocy – kolację w swoim towarzystwie…! Łzy kręca mi się w oku. Taka kolacja, co za atmosfera. I ta niepowtarzalna bliskość chirurga ze Szczecina ……..Gdybym była młodsza i miała dużo pieniędzy na licytację 😉 ….

    Co za szczęście, że popieram Partię, w której są poważni, dojrzali mężczyźni i normalne, zdroworozsądkowe kobiety. Dzięki Ci Boże.

    Polubienie

    1. Awarcho przemawia dobrą muzyką i bardzo dobrze.
      Nie jest u nas już dobrze, jeżeli tak wielu „chrześcijan” „pluje” na „chrześcijanina”, Szymona Hołownia!
      Wygląda na to że „chrześcijanie” sami się wykończą i „pójdą w diabły”. Może tak byłoby lepiej?

      Polubienie

  9. Awi, sorry, ale medialna „babcia” odnosiło się do Aleksandra Majewskiego i tylko i wyłącznie dlatego, że Jego słowa zacytowane przez Ciebie przypomniały mi moją prawdziwą babcię z czasów, gdy była młodą, pełną werwy osóbką, o której mówiono, że lepiej jej nie podpadać. Będę obserwować z zainteresowaniem, kogo Polska wybierze sobie na prezydenta. jak znam życie, na pewno obecnego.
    A teraz poczytam dalszą część Pisanki.

    Polubienie

  10. Znalezione w sieci różnych wypowiedzi:
    „…kilka lat temu wyjechalem za granice na studia z wspanialym pomyslem ze wyksztalce sie za granica i przywioze wiedze i doswiadczenie z powrotem do Kraju.

    Na szczescie dociera do mnie ze to bylby strzal w kolano. Polacy lubuja sie w samozagladzie. Walecznym odzyskiwaniu wolnosci ktora sami wyrzucaja do smietnika, odbudowywaniu reputacji ktora zruinowali…. szkoda sil. Co tego ze nawet w nastepnych wyborach PiS przegra? Przez pare lat bedzie normalnie, troche sie poprawi po czym kraj znow rzuci sie ku szalenstwu i samozagladzie.”

    Nie ma w tym tekście nic, w czym bym się nie zgadzał. Tacy jesteśmy, my Polacy, niestety!

    Pytam poważnie, kto w tym kraju zechce mieszkać? Wiem – Ukraincy, do czasu jak się sami za siebie nie wezmą (na wzór Polski), bo są tacy podobni, tacy wschodni!

    Polubienie

  11. Profesor Magdalena Smoczyńska – bardzo ciekawa postać! Odeszła z Kościoła, ale tak naprawdę, to nie odeszła, ponieważ – nie wypisała się, nie przepisała się nigdzie indziej, tylko tak sobie wyszła, bo tak chciała. Formalnie więc jest nadal członkinią Kościoła. Skrytykowała m.in Radio Maryja : „które propaguje wrogość i pogardę wobec wszystkich ludzi innych niż sztandarowy Polak-katolik. Które, żerując na kompleksach prostych ludzi, budzi nacjonalizm i ksenofobię; a strasząc starych ludzi piekłem, bezwstydnie wyciąga od nich wdowi grosz.”… Znam wielu starszych ludzi, którzy – gdyby nie Radio Maryja – siedzieliby samotni w swoich izolatkach patrząc bezmyślnie w podłogę lub za okno. Nie wszyscy starsi słuchacze Radia Maryja mieszkają w miastach, gdzie mogą sobie wyjść na spacer, pochodzić po sklepach, spotkać się z kimś, spędzić jakoś dzień po dniu, godzina po godzinie ; nie wszyscy starsi słuchacze są ludźmi wykształconymi głodnymi mediów na wyższym poziomie intelektualnym … Czy Radio propaguje wrogość i pogardę? A co , zdaniem Pani Profesor , starszy człowiek skazany na cztery ściany i mający za towarzystwo to jedyne Radio może wobec ludzi odczuwać? Wrogość i pogarda za samotność, osamotnienie – to odpowiednie uczucia, a jeśli w Radiu ma współtowarzysza tych negatywnych odczuć, to jest mu zwyczajnie raźniej, pomodli się, oczyści ze zła i spokojnie pójdzie spać…. Czy Radio budzi nacjonalizm i ksenofobię w starszym człowieku? W starszym człowieku już raczej niczego się nie rozbudzi, czego wcześniej w nim nie było…. a kiedy zacznie się skleroza, to ten człowiek całkiem o takich rzeczach nie myśli. Bezwstydnie wyciąga grosz? Tak, bezwstydnie, jak każde wyciąganie – przez innych nie tylko grosza, ale przerażających kwot takich, że niejeden dostaje zawału! Bardzo dobrze, że radio Maryja ludzi starszych, często oszukanych przez różnej maści łotrów i cwaniaków zapewnia, iż wszyscy oni pójdą do piekła i niejeden z nich – mamoniarzy – już się w nim dawno smaży! Mam nadzieję, że doczekam prezydenta, który ich i ich spadkobierców z tego rozliczy! Ohydne bandziorstwo.

    Polubienie

  12. Polecam opracowania prof. Smoczyńskiej , szczególnie właśnie babciom mającym wnuki i czas, by dokładniej się przyglądać systemowi edukacji, w jaki te wnuczęta są wkręcane. Bardzo się cieszę, że nauki dotyczące zaburzeń i trudności zw. z edukacją szkolną – nie śpią, rozwijają się i modły dzieciątek oraz ich najbliższych przed codzienną koniecznością pójścia do szkoły typu: Miej nas Boże w swej opiece – zostały niejako wysłuchane , wobec czego Bóg zsyła na ten polski system edukacyjny coraz więcej takich pań Profesor jak pani Smoczyńska! Tu , na Wschodzie – gdzie pokutują jeszcze metody zaborcze – ciepłe wiatry z Południa kraju są jak zstąpienie Ducha i odnowienie oblicza … (Może przesadzam, bo już od długiego czasu z tym systemem osobiście nie mam do czynienia, a za pośrednictwem mych dzieci, zakończenie jakiegokolwiek związku z nim – chyba obustronne! – spuentowało się kościołkowym: Bogu niech będą dzięki! (piszę o systemie, nie o ludziach mocujących się z trybami tego systemu!)
    A przy okazji przeglądania pani Profesor, natrafiłam na także ciekawą profesorską postać – polecam – Profesor Witold Modzelewski, zaburzeń w Jego wypowiedziach nie ma, ale narracja – bardzo ciekawa… np. o sąsiadce – jeśli ktoś takową posiada: „znów pokazuje swoje bardzo nieprzyjemne dla nas, imperialne oblicze”, a my nie chcemy być w strefie jej wpływów………………. Perełki narracyjne. (Ciekawe, kto jest sąsiadką pana Profesora…) ….

    Polubienie

  13. EWO LUBIĘ BARDZO Garreta…a ten utwór Bacha to niezwykła opowieść..Na tle politycznych nienawiści w Polsce brzmi jak …kołysanka dla duszy.

    Polubienie

  14. —-> Muzyka nigdy nie kłamie, chociaż na konkursach chopinowskich oskarża się o to Japończyków (że imitują Chopina). Ale kiedy tego słucham przykro i przede wszystkim głupio mi się robi za jurorów którzy coś takiego twierdzą. Mam nadzieję, że w przyszłym roku po raz pierwszy w historii Konkursu Chopinowskiego I nagroda zostanie przyznana wykonawcy z Japonii.

    / „Jeżeli nie nawrócicie się i nie staniecie jak dzieci, do królestwa Bożego żadną miarą nie wejdziecie” – Jezus /

    Polubienie

    1. Wersja męska.
      Tym panie od panów się różnią /niewielka różnica a jednak
      /widziałam obydwie wersje,jednak dzieci uznałam za bezcenne/,no, ja kobieta/

      Polubienie

      1. Nie wkleiłem tego jako przykład kłamstwa, wręcz odwrotnie (jako emfazę). Żeby podkreślić jak ważne jest usposobienie dziecka czego według Jezusa często nam brak. Brak dzieci w „gorszej” wizualnie wersji powinien wywołać w nas nostalgię za prostolinijnością

        Polubienie

    1. Nie było ładniejszej Japonki aby dobrze zaprezentować grę Japończyków na Konkursie? Były, ale ja wybrałem właśnie tą. A jeśli chodzi o to jak można przyznawać nagrody skoro Konkurs się jeszcze nie zaczął chętnie wyjaśnię. Można. Podobnie jak na konkursach piękności, w tym roku Szwecja, a w następnym np. Japonia. Przyznawanie nagród i wyróżnień na konkursach piękności i muzycznych jest subiektywne. Zełaszcza, że tak naprawdę jest to zabawa i przede wszystkim okazja do zaprezentowania publiczności wkraczających w życie zawodowe nowych, ponad przeciętnie uzdolnionych młodych muzyków tozpoczynających zawodową karierę. Oby tego rodzaju imprezy służyły promocji sztuki bez „dyskryminacji”.

      Polubienie

  15. „Jak przekazał PAP resort sprawiedliwości, MARCIN WARCHOŁ został powołany we wtorek na stanowisko sekretarza stanu MS przez premiera Mateusza Morawieckiego, który jednocześnie powierzył wiceministrowi pełnienie funkcji pełnomocnika rządu ds. PRAW CZŁOWIEKA.”
    Cenna wiadomość…..

    Polubienie

      1. Zachłanność na wiedzę ani zdolność i pracowitość, jeszcze nie czyni człowieka przyzwoitego o dobrych czynach dla wszystkich. Sama wiara jest martwa bez czynów. Można wierzyć, ale gdy się nie czyni nic dobrego dla ludzi (wszystkich grup społecznych, a nie tylko dla „swoich”), to taka wiara jest tyle warta, co NIC.
        Pożyjemy i zobaczymy, co ten Pan Warchoł zacznie czynić. Zachłystanie się teraz tym człowiekiem, jest w celu wiadomym (dla mnie) – jest to „nasz” człowiek i zrobi porządek z nie „naszymi”.

        Polubienie

    1. Bójcie się ludzi, którzy tworzą systemy zbrodnicze (takich jak Hitler, Stalin i wielu innych z naszej przeszłości), a nie Stwórcy.
      Czy można szanować kogoś, kto wyrządza krzywdę ludziom?

      Według tego, co zacytowane w powyższym komentarzu Żydzi powinni przed „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”, szanować autorów za tą „ostateczną decyzję”, czy tak?

      Środowiska LGBT już można nie szanować, bo wynika to z Biblii i nawet był ktoś, który oficjalnie się zbuntował w IKEI (posługując się cytatem z Biblii) i tylu miał zwolenników za bunt przeciwko poszanowaniu osób, też środowisk LGBT. Można więc powiedzieć, że Biblia to dobre narzędzie jako „młot’, żeby walić w ludzi niewygodnych lub „nieswoich”.

      Dlaczego Biblia jest wciąż wykorzystywana, jako narzędzie.
      Dzisiaj Biblia jest ogólnie dostępna i każdy może usiąść wygodnie i czytać, czytać, wyciągając wnioski dla siebie w zaciszu bez ich propagowaniu powszechnym. Uważam że tak byłoby lepiej i z korzyścią dla wszystkich grup społecznych. Dzisiaj Biblia w ustach „nauczycieli” jedynie służy jako narzędzie do załatwiania „nie swoich”, takie mam odczucia od wielu lat, niestety.

      Polubienie

  16. Cieszą się z Warchoła, a Hołownię już niszczą, jeszcze nie zostając prezydentem. Ciekawa ta wizja tych „chrześcijan”? Moja żona jest bardziej taktowna i chyba też rozsądniejsza, mówiąc – dajmy szansę człowiekowi, który nie jest jeszcze politykiem, bo tylko taka osoba jest zdolna ucywilizować politykę dla dobra nas wszystkich.
    Takie słowa budują i szansę dają na przyszłość naszą. Kto już niszczy Hołownię zanim jeszcze nie został prezydentem, chce naszego dalszego politowania politycznego w dążeniu do „DZIEL I RZĄDZ”, tak żeby było dobrze tylko dla „wybranych”. Czasami jak słucham tych niektórych „chrześcijan” to mam wrażenie, że chcą swojego końca na własne życzenie. Tylko pytam, dlaczego do swojego końca chcą wepchnąć wszystkich, a nie siebie?

    Polubienie

  17. Osobom którym najbardziej nie ufam, to politycy. Jest szansa że Hołownia może to zmienić, czy ufam?
    Gdybym nikomu nie ufał byłbym marnym człowiekiem i stawiam na Hołownię. Żona mnie do tego racjonalnie przekonała. Jest szansa na zmiany, tylko trzeba zaufać, zaufać człowiekowi nie będącemu jeszcze politykiem.
    Może pójdziemy w przyszłość i nie będziemy wciąż tkwić w naszej pokrętnej martyrologii.

    Polubienie

  18. Mili komentatorzy, proponuję, żebyśmy się zmobilizowali i wypromowali PIRAMIDALNEGO ABSURDO ….na kandydata na PREZYDENTA POLSKI!!
    Przeanalizowaszy sprawę, doszłam do wniosku, że nie brak mu walorów podobnych do tych, które cechują Kandydata promowanego w Pisankach.. A wiec, nie jest politykiem, nie należy do żadnej partii, mało kto go zna, nie ma pojęcia o pracy Rządu i służb, poglądy polityczne bliżej nieokreślone, a wiec nikomu się nie narazi .
    No i jeszcze ten walor w postaci żony: „Moja żona jest bardziej taktowna i chyba też rozsądniejsza” (rozumiem, że od niego samego), wiec nic nie stoi na przeszkodzie by przyjęła chlubny tytul FIRST LADY….
    W dorobku kandydata Piramidalnego bogata, acz męcząca stylistycznie i gramatycznie, twórczość publicystyczna na blogu Moje Pisanki – do wglądu dla zainteresowanych.
    Zakończę słowami naszego kandydata, tekstem, w który, niestety, jedno zdanie wyklucza drugie:
    „Osobom którym najbardziej nie ufam, to politycy”. […]
    „Gdybym nikomu nie ufał byłbym marnym człowiekiem.”[…]
    „Jest szansa na zmiany, tylko trzeba zaufać, zaufać człowiekowi nie będącemu jeszcze politykiem.”

    Więc może zaufamy „naszemu człowiekowi” …?

    Polubienie

  19. Teraz troszkę o sądach, a konkretniej o sędziach.
    Ponad dwadzieścia lat temu miałem sprawę cywilną w sądzie warszawskim. Dla sądu (konkretniej sędziny), dowodem śmierci człowieka był dowód w postaci notatki służbowej spisanej przez urzędniczkę warszawską (chodziło o śmierć osoby i kiedy zmarła). Gdy wystąpiłem z wnioskiem o dostarczenie aktu zgonu (zgodnie z prawem polskim, dowodem śmierci jest akt zgonu) sąd ten mój wniosek odrzucił. Dalej nie będę rozpisywał się na ten temat. Powiem krótko, sędzina, która odrzuciła ten wniosek powinno się jej postawić zarzuty o niedopełnienie obowiązków służbowych na podstawie prawa karnego. I tyle w moim temacie.
    Proszę sobie teraz wyobrazić, jakie przekręty szły w sprawach odzyskiwania mienia (nieruchomości)? Dla sądów w tak znaczących sprawach nie były akty zgonów znaczące i można było opierać się na takich notatkach, podobnych w mojej sprawie. Owszem, sądy potrzebują reformy i to pilnej, ale nie takiej, jak robi to PiS. PiS chce jedynie zamienić sędziów na „swoich” i potulnych wobec partii. To nie jest reforma sądów, jak wciska się ciemnemu ludowi. PiS chce jedynie podporządkować sobie sądy i sędziów, a tak być nie może – tak było i można powiedzieć że tak nadal jest. Sędziowie dalej nie sądzą zgodnie z prawem i za to można ich ukarać, bo obecne prawo na to zezwala. Jedyną przeszkodą jest immunitet, który na czas sprawy można zawiesić i w tym kierunku reforma powinna iść. Sędzia to nie „święta krowa”, tylko jedynie człowiek, który się myli lub łamie prawo w jakimś celu i pociągnięcie do odpowiedzialności ma to wyjaśnić – dlaczego nie dopełnił obowiązków, jako sędzia. Ale o tym się milczy, lepiej wcisnąć kit ciemnemu ludowi i podporządkować sobie sądy. Jestem zwolennikiem niezawisłości sądów od jakiejkolwiek władzy lub jakichkolwiek innej grupy urzędniczej lub prywatnej i to można w bardzo prosty sposób zrobić.
    Nie dajcie sobie wcisnąć że tu chodzi o reformę sądów dla dobra obywatela. Tu chodzi o podporządkowanie sobie sądów, gdzie obywatel w starciu z urzędem jakimkolwiek lub władzą, nie będzie miał szans. Przykład wypadku pani premier Szydło to już jaskrawie pokazuje i o co rządzącym chodzi.

    Polubienie

    1. Jedynym szczęściem dla kierowcy uczestniczącym w wypadku z samochodem premier Szydło było to i jest, że ma prawnika dobrego, który zna prawo. Teraz możecie sobie wyobrazić, ile osób stać w Polsce na takich prawników w starciu prawnym z rządem lub z jakimkolwiek państwowym urzędzie?

      Polubienie

      1. Upolitycznienie sądów jest czymś najgorszym z najgorszych spraw, jakie się przydarzyły Polsce i nadal to trwa i wielka szkoda, że ciemny lud polski tego nie widzi.

        Polubienie

  20. Strajki dzisiejsze w obronie istniejących sądów, to też polityka w którą nie wchodzę. To walka o sądy, ale nigdy nie walka o dobre sądy i dobrych sędziów. Kto ma sądy, media – ten ma władzę. I nie jest to moje odkrycie.
    Ludzie w dzisiejszej walce o sądy są jedynie instrumentalnie wykorzystywani (jak mięso armatnie w wojnach).

    Polubienie

    1. W tak znaczących sprawach, jak SĄDY. Sędziowie jako prezesi powinni być wybierani przez społeczeństwo, a nie polityków jakiejkolwiek partii!!!!! I z tego rozliczani przez społeczeństwo. Od sądów wara politykom!!!!!!!!!!!!!

      Co zrobiono z TRYBUNAŁEM KONSTYTUCYJNYM? chyba tylko ślepiec nie widzi!?

      Polubienie

      1. I nie jest to tylko wina PiSu, ale wszystkich partii znajdujących się w sejmie i senacie po roku 1989 roku.
        Kpicie ze społeczeństwa, politycy! Nie wszyscy w tym kraju to ciemny lud!

        Polubienie

  21. Najgorsze w tym wszystkim i dla Polski jest to, że dzisiejsi nasi dziennikarze stali się politykami i uczestniczą w tej grze politycznej ze szkodą dla kraju i społeczeństwa i myślą że wszyscy w tym kraju to ciemny lud. Ludzie są podzieleni i to też wielka zasługa politycznych dziennikarzy. „GW” nie jest wyjątkiem w tej ostrej grze politycznej i jednocześnie prymitywnej. Tak jest, panie Janie – niech zadba najpierw o „podwórko” w którym Pan jest i niech Pan więcej nam kitu nie wciska jacy inni powinni być. Pokażcie sami – pokarzecie?

    Jedyną moją przesłanką i życzeniami na Nowy Rok dla Wszystkich ludzi DOBREJ WOLI jest życzyć żeby porządek zacząć od siebie, a nie porządkować innych.
    Do miłego ….

    Polubienie

    1. Jakbyś nie wiedział że dziennikarze też tajemniczo, czy to z pracy czy z życia znikali.
      Prymitywy /przy ochronie przez ich sponsorów/ mają przewagę ,okrucieństwem i chamstwem.Baba emerytka nie zastanawia się,tylko parasolem tłucze.Inny nożem czy kijem człowieka siecze.A wszystko to dla paru groszy do kieszeni więcej.
      Nie wierzę w uporządkowanie.Naród do zmian nie dorósł.

      Polubienie

      1. Ewo, piszesz że Naród do zmian nie dorósł. Ja napiszę że to uproszczenie i jedynie skutek, nad którym nikt nie ma zamiaru zastanawiać się, dlaczego nie dorósł?
        Pytanie postawione (prawdopodobnie) narobiłoby wiele kłopotów elitom i politykom. Ja nie jestem zwolennikiem wyłapywania skutków, a zwolennikiem szukania przyczyn tych skutków. Jesteśmy trzydzieści lat w nowym ustroju i zapytam co nasza edukacja zrobiła żeby ten stan skutku eliminować? Nic! Dla elit i polityków jest bardzo wygodne że Naród jest taki „niedorośnięty”, którym na wszystkie możliwe sposoby można manipulować i niestety tak tu jest. Szukajmy przyczyn żeby zmienić zły skutek, a nie odwrotnie. Znajomość samego skutku nic nie wniesie w nasz rozwój. Jest to tylko trwanie i przetrwanie bez możliwości pójścia w przyszłość. Uważam że nasza polska edukacja i programy nauczania są nie przygotowane do pójścia w przyszłość Narodu i wyjścia z obecnego kołtuństwa. Hamulcem rozwoju Narodu polskiego (od wieków) jest Kościół katolicki – wystarczy pójść do wybranego losowo kościoła i posłuchać kazania księdza i usłyszymy co wkłada w mózgi temu Narodowi. Wkłada obskurantyzm niebywały. To tak w skrócie.

        Polubienie

  22. Żeby było jasno (zapomiałem dodać).
    Ja nie stoję po jakiejkolwiek stronie politycznej, czy innej. Stoję jedynie i aż po stronie zdrowego rozsądku, którego nam wszystkim w tym kraju brakuje. I tego najbardziej sobie i Wszystkim w nadchodzącym Nowym Roku życzę.

    Polubienie

  23. Pani Avi…przed bodaj..[?]j 6 laty ..proponowalem Lukkiego na papieża i bardzo żałuję że on nie poszedł z tym do przodu.. Nie trzeba by było czekać na ostrożne Franciszkowe reformy..
    Zero Piramidalnego Absurdu…z Ambon!!!.
    Świat naprawdę byłby …inny. Chyba żeby go ,,załatwili” w Watykanie jak JANA PAWŁA 1…Bo z Lukkim w ,,pawełka”..nikt nie zagra…

    Polubienie

  24. Nie Do Wiary…taka Ostoja Demokracji i taki numer??
    -Pamietam gdy ja na poligonie na Pomorzu w wojskowym namiocie byłem świadkiem popularnej nie tylko w wojsku zabawie w ,,dupka”.. Jeden dostał takiego klapsa że pękł mu czyrak..i powstała awantura…na miiarę pułku.
    Cały pluton stanął na dywanie u oficera politycznego..i otrzymał naganę. i kary..Polityczny z poniesioną szyją krzyczał że zabawa,, nie godna socjalistycznego żołnierza!”

    No ale czasy się zmieniły okropnie https://www.youtube.com/watch?v=e7qQ6_RV4VQ

    Polubienie

  25. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_pierwsze%C5%84stwa_prawa_wsp%C3%B3lnotowego

    Wprowadzenie w życie ustawy o sądach polskich przez PiS (takiej jak jest w sejmie) będzie wielkim krokiem wyjścia Polski z UE. Na wyjście z UE zgody społecznej nie ma i dopiero wówczas może dojść do krwawej tragedii w Polsce. O tym zapomina PiS.
    Nie podporządkowanie się prawu unijnemu oznacza wyjście z UE i nie ma zmiłuj się. Ciemny lud polski dopiero zobaczy, jak mu wciskano kit i sami wyborcy PiS (śa w większości za członkostwem UE) dopadną tych, co do wyprowadzenia Polski z UE doprowadzili. Ten scenariusz bardzo prawdopodobny!

    Chyba że PiS w porę się opamięta i sam uwali tą proponowaną ustawę, kolidującą z prawem unijnym?
    Też prawdopodobny scenariusz i bez rozlewu krwi, będąc dalej członkiem UE.

    Wciąż się zastanawiam komu najbardziej zależy w tym kraju na wyjściu z UE?
    Po mału dochodzę do wniosku – małemu dyktatorowi i KK, którzy chcą w Polsce wprowadzić dyktaturę. Jeszcze trudno powiedzieć na jaki wzór – domniemywam że ma w Polsce być NARODOWY-KATOLICYZM, który bardzo mnie się kojarzy z NARODOWYM SOCJALIZMEM w Niemczech w latach pierwszej połowy dwudziestego wieku.
    Gdyby do tego doszło to mamy jak w banku wojnę w Polsce i koniec Polski, szalonego społeczeństwa, którym trzeba wreszcie pokierować, bo sami kierując sobą, czynią wszystko żeby doprowadzać kraj nad Wisłą do tragedii.

    „Dajcie Polakom władzę, a sami się wykończą” (coś w tym rodzaju, cytat z pamięci.
    Chyba każdy polak wie, kto to wypowiedział?

    Polubienie

  26. Może tak źle nie będzie?

    „Odważni prawnicy z Sejmu zdruzgotali projekt PiS”
    KRZYSZTOF BURNETKO
    18 GRUDNIA 2019
    Artykuł w tygodniku „Polityka”. Nie mylić „wpolityce”!

    Polubienie

  27. Lukki nie mogę zrozumieć dlaczego w tych demonstracjach wczoraj nie było kobiet z różańcem.? Przecież Bóg Najwyższy to też Sędzia!!..Dlaczego nikt nie modli się za resort sprawiedliwości? przecież pan Minister Ziobro i pan prokurator Święczkowski to nie Piłaty..ale porządne katoliki….a pan wiceminister Marcin Warchoł z bardzo religijnej rodziny…!!
    Sąd Ostateczny to też Sąd…! E—skopat milczy…ani kazania,ani kropidła,,ani żadnej rzeczy która jego jest…?
    A może oni wiedzą o tym ..że tam u Góry dostają drgawek patrząc na ,, te Polskie”…
    Może i w piekle powstał referat specjalny…d/s…,,impiczmętu”..?? Kto wie czy cuś nie wie z tych rzeczy @ Najlepszy Tridentius Colgatus Faustinus..?
    ..

    Polubienie

    1. Awarcho,
      Jeżeli w tym kraju ma powstać państwo NARODOWO-KATOLICKIE, to nie jest wskazane żeby kobiety z różańcami uczestniczyły w obronie sądów. Widocznie wszystkie kobiety z różańcami przed sądami w ubiegłej kadencji PiS, zostały odpowiednio „wytresowane” przez swych pasterzy.
      W państwie dyktatury sąd zbyteczny. Sędzią jest ten, który rządzi i dzieli, a kler też będzie miał zadanie nie łatwe – będzie tworzył program w tych pustych łbach, że to wszystko dla Boga i ludu Bożego.

      Polubienie

      1. Jeżeli w kraju nad Wisłą nie zrobi porządku UE, to proszę nie liczyć że zrobią to Polacy. To wszystko na podstawie faktów historycznych o Polakach, o Nas. Nie mam dobrego zdania o Polakach, o Nas.
        Olga Tokarczuk chyba też nie? Największą tragedią polskiego społeczeństwa jest to – przed szkodą głupi, a po szkodzie jeszcze głupsi. Żadnych umiejętności wyciągania wniosków z naszej historii, historycznych faktów.

        Polubienie

    2. Awarcho,
      Tysiącletnie zniewolenie Narodu polskiego przez organizację mafijną (do której mnie „wysyłałeś” na szefa) zrobiła dobre pranie mózgów Polakom. Dzisiaj to tylko skutek tej niebywałej przyczyny.

      Polubienie

      1. Gdybym powiedział że za ten dzisiejszy stan rzeczy jest odpowiedzialny PiS byłbym niebywałym głupcem. Za ten dzisiejszy stan są odpowiedzialne wszystkie rządy i parlamenty po roku 1989, także media.
        To właśnie oni Polaków pakowali w objęcia organizacji mafijnej, a nie tylko PiS. PiS jedynie umiejętnie to wszystko wykorzystał żeby zorganizować w Polsce rządy teokracji z kierunkiem dyktatu wobec ludzi myślących.

        Polubienie

  28. Mimo że nie jestem zaangażowana politycznie – i poglądy nt. głów państw mam takie, jak napisałam wcześniej – a w tytule Pisanki, Pan Redaktor zestawił przyszłą ewentualną głowę państwa z Janem Chrzcicielem, który stracił głowę, bo ośmielał się – jako ważna persona – krytykować żonę władcy – to już w ogóle nie chcę czytać o tych koszmarach ani o nich myśleć – mam za słabą głowę na tę zwierzęcość tkwiącą w ludziach. Mimo to zajrzałam do sieci, by sprawdzić kim jest żona Szymona Hołowni i kto ewentualnie mógłby ją krytykować .. oraz .. „stracić głowę”! Thriller na samą myśl! Obawy, przestrogi, przewidywania …. Co kto lubi…. Zajrzałam też do Konfederacji, na profilu ich kandydata widnieje m.in. takie hasło: „Wspólny ideał, harmonia cnót.” Pięknie brzmi – harmonia cnót. Tak się składa, że czytam sobie wieczorami Cudzoziemkę, portret matki-terrorystki, portret zrodzony – jak mniemam w bólu – przez córkę po śmierci tej jej rodzicielki- terrorystki. Ukazana Cudzoziemka też opętana jest harmonią! Nie jest psychopatycznym kanibalem Lecterem wchłaniającym nozdrzami harmonię orkiestry, przyrządzającym kunsztowne strawy z fałszującego muzyka, jest – prawie wariatką! – mści się na swoim wrogu , tym nieboraczku spod drzewa! – wkraczającym w jej życie z inną ideą harmonii, zadając mu gwałt właśnie poprzez używanie do tego celu córki.Dla niego harmonia to właściwe zarządzanie – dla niej harmonia – to współbrzmienie każdego dźwięku w muzyce. Fanatyczka, wspierana jednak przez wroga-zarządcę, który wzburzonych gwałtami Fanatyczki uspokaja – nie denerwujcie się, jej dyrygentura nikomu na złe nie wyjdzie!

    Polubienie

  29. Z czym do ludzi! Boże!!!!! Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę!!!!!!! Arnold Ryfiński , były poseł! – nie ze środowiska jakiejś budki z piwem, tylko z kręgu Janusza Palikota, nie absolwent zaszczurzałych melin, ale Wyższej szkoły Ubezpieczeń i Bankowości! , wielokrotnie dyscyplinowany (na darmo!) przez Komisję Etyki – ot co ten PAN – mizogin i zniewolony fobią wobec wsi (może potomek tych , o których mówił Jerzy Stuhr???) – wyartykułował o kandydatce na prezydenta Polski: „„Małgorzata Kidawa Błońska, bezpoglądowy, bezideowy, o niewielkim IQ wytwór ciężkiej pracy stomatologa, fryzjera i stylistek nie ma mojego głosu – ta Pani powinna kury macać i krowy doić, jak już mówiłem w Sejmie…” Kury macać!!!! Na wsi nawet najstarsze pokolenia nie wiedzą, co to znaczy macać kury. Te które wiedziały, są już w takim wieku, że mają sklerozę albo alzheimera – więc już nie wiedzą, nie pamiętają. Skąd ten znawca kur czerpie swoją wiedzę nt. kobiet? Kobieta to dla tego pana „wytwór” – nie no! Jeśli Marszałek Senatu zamierza uleczyć Polskę …. to …. przy najbardziej optymistycznym nastawieniu – mowy nie ma, nie uda się to w ciągu najbliższych pokoleń. Nawet w świecie nie widzę takiego miejsca, gdzie można takich zniewolonych fobiami i ideami fanatyków na naukę szlachetnego życia, szlachetnych poglądów posłać! A ten cały pan od macania kur i dojenia krów – powinien raczej z Chińczykami wspólny język znaleźć, już krąży w sieci fotka Chińczyków naśmiewających się z szczęki pani kandydat! Załamanie.
    Nie ma co sobie głowy tym wszystkim zawracać.

    Polubienie

  30. Ustawa „kagańcowa na sędziów” przechodzi dalej. (P)osłowie opozycji (część) nawalili, nie przyszli do sejmu i nie głosowali przeciwko. Wystarczyło 10 głosów przeciw i ta Ustawa dalej by nie przeszła.

    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że namawiali do strajku w obronie sędziów, a sami olali głosowanie przeciwko Ustawie „kagańcowej”. Jak tu zaufać politykom? Za co im Naród płaci? Chyba za wprowadzanie „burdelu” w tym kraju?

    Polubienie

  31. Budowa nacjonalistycznego państwa ma daleko sięgające korzenie i stare wypróbowane metody z tradycją…

    Niektórzy badacze tematu zauważyli, że nacjonalizm jest właściwie religią. A zatem ludzie usposobieni nacjonalistycznie w rzeczywistości oddają cześć temu elementowi bestii, który reprezentuje ich państwo. O nacjonalizmie w USA napisano: „Nacjonalizm traktowany jako religia I ma dużo wspólnego z innymi wielkimi systemami religijnymi dawnych czasów (…) Współczesny wyznawca nacjonalizmu jest świadom swej zależności od swojego narodowego boga. Potrzebuje jego potężnego wsparcia. Upatruje w nim źródła własnej doskonałości i własnego szczęścia. Podporządkowuje mu się w sensie ściśle religijnym. (…) Naród jest pojmowany jako coś wiecznego, a śmierć jego wiernych synów jedynie przysparza mu sławy i chwały” (Carlton J. F. Hayes; cytat z książki J. Paula Williamsa What Americans Believe and How They Worship, strona 359).

    Plemię które stało się narodem szerzy przekonanie że bez określenia narodowego nie można być człowiekiem..
    Scalenie 12 plemion izraelskich w jedno królestwo…nie zapewniło bytu i bezpieczeństwa terytorialnego temu narodowi..Ustalenie ścisłych praw i radykalizm religijny z czasów Nehemiasza..nie uratował systemu ..ani nie odbudował niezależnego państwa. Mimo tych okoliczności przetrwał naród,religia i kultura..
    Historia dowodzi jednak…że im bardziej krzyczano o niezależności i czystości narodu i wyznania..tym bliższy był UPADEK.
    Narodowy dwugłowy orzeł za Bugiem..niezbyt się cieszy z lotów białego orła jednogłowego.
    Dwugłowy czarny orzeł pruski…też był groźnym drapieżnikiem… No bestie latające..upierzone w koronach..
    Amerykański orzeł podobnie jak Rzym w szponach trzyma kłosy a w drugiej włócznię..

    Polubienie

  32. Wrocilam dzisiaj do domu wcześniej niż przewidywałam i od razu wlączylam moje PolskieRadio24…..Fatalne, chyba jestem nacjonalistką ….. Coś z Sejmu leciało. Wkladajac do lodówki kupione produkty, bylam zmuszona wysłuchać jakichś dupków, jakies tam budki, śmiszki i kamyszki, etc. A potem zaczęłam marzyc…. Marzyć o silnej mocnej dyktaturze, oczywiście chrześcijańskiej demokracji, żeby już nie trzeba było co parę lat powoływać nowych budków i śmiszków, no i słuchac ich p……łów. No i wysłać wszystkich donosicieli do Brukseli, żeby nie musieli tracić czasu na ciągłe podróże. Von z kraju nad Wisłą….
    Jeden z moich znajomych uważa, że najlepsza bylaby monarchia. Kto wie ….
    A smuga smrodu za panem Grodzkim staje się coraz bardziej intensywna. Łapóweczki, łapóweczki …..Ale tak działają wszyscy ‚wyżsi” medycy… A ten nowy z Senatu ma słabośc do luksusowych samochodów…. Z czego? Z pensji szpitalnej, z pensji wykładowcy na UM? Sam mówi, ze za wynajem jednego takiego luksusowego płaci 6,5 tys. miesięcznie. I smieje się nam wszystkim w nos.
    A niejaka Fajka i jej podobni oburzali się że PIS daje na dziecko 500+
    Niech Bóg strzeże wspaniałych ludzi z PISu, Trumpa w USA, Marine Le Pen w Paryżu i Salviniego w Rzymie.
    Niech żyje przyszła Zjednoczona Europejska Prawica !….

    No to odreagowałam po tych p……łach mniejszości sejmowej…..;))) Sorry

    Polubienie

    1. „A smuga smrodu za panem Grodzkim staje się coraz bardziej intensywna. Łapóweczki, łapóweczki …..Ale tak działają wszyscy ‚wyżsi” medycy…” – Awi

      Dokładnie czternaście lat temu leżałem w szpitalu w pokoju z innymi pacjentami. Nagle padło pytanie – ile dajecie lekarzom za operacje? Ja odpowiedziałem – kwiaty i z podziękowaniem. Jak to, pan nic nie daje za operacje? Nie! Opłacam ubezpieczenie i z tego ubezpieczenia jestem leczony. Padło inaczej, a jak pana spotka sytuacja podobna, to nie boi się pan, że lekarze się panem nie zajmą? Nie, odpowiadam. Ja daję bo wszyscy dają, drugi podobnie, ja też dam, tylko się zastanawiam ile?

      Tak właśnie wygląda polskie lecznictwo (szczególnie tępi pacjenci) – pacjenci dają z własnej woli, a gdy sobie po latach przypomną , to są donosicielami tak zwanych „łapówek”. Tragikomedia polskiego narodu, ciąg dalszy i dziwię się, że to tak jest sprzedawane i kupowane przez tępe barany!

      Polubienie

      1. Nie wiedziałem że Polacy są tak podli (niektórzy), dają lekarzom z własnej woli, a gdy po latach szukają haki na lekarza to niektórzy „dar” zamieniają w łapówki! Ten Naród jest okropny!

        Polubienie

    2. „A ten nowy z Senatu ma słabośc do luksusowych samochodów…. Z czego?” – Awi

      Awi, nie wiedziałem że jesteś też zawistna. Ciebie zawiść i tępota prędzej czy pózniej wykończy – Twoje dzieci na starość będą mieć z Tobą niebywałe problemy! Szkoda mnie Twoich dzieci.

      Polubienie

  33. Zapomniałam, przecież trzeba dodac Johnsona i zwycięstwo prawicowej partii w Londynie. Coraz nas więcej.
    Może Wielka Brytania wykreuje nową europejska unię, tym razem bez lewaków.

    Polubienie

  34. Panie Awarcho, teraz już się robi religię nawet z klimatu. Z Gretą jako pierwszą męczennicą.
    Bezbożnicy poszukują duchowości i transcendencji.

    Polubienie

  35. Wręczenie pieniędzy w sytuacji, kiedy pacjenta czeka operacja, jest „DAREM” mocno wymuszonym….. Robi to z lęku o własne zdrowie i zycie..

    Polubienie

    1. Te „dary” są dokonywane przed wyjście ze szpitala, a nie przed operacjami, przynajmniej tak było w szpitalu, w którym byłem. Nie manipuluj moim słowem!

      Polubienie

    2. „Wręczenie pieniędzy w sytuacji, kiedy pacjenta czeka operacja, jest „DAREM” mocno wymuszonym…..” – Awi

      Tam gdzie ja leżałem, „dary” wręczano przy wyjściu ze szpitala.
      I nie było to wymuszenie!!!!

      Polubienie

  36. Ubolewam, „Piramidalny, nie wiedziałam że jesteś taki zawistny. Zawiść i tępota prędzej czy pózniej Ciebie wykończą – Twoje dzieci na starość będą mieć z Tobą niebywałe problemy! Szkoda mi Twoich dzieci.”
    Dodam: I zony, ktora jest katoliczką, a Ty plujesz na blogu na jej Kościol.

    ps. Wprowadzono korektę stylistyczna i gramatyczną do pierwowzoru.

    Polubienie

  37. Pani Avi..w pani komentarzach od pewnego czasu występuje jakaś nowa ,, komponenta” emocjonalna i ,,jakościowa”. sTaram sie zrozumieć Pani entuzjazm i zaangażowanie w politykę…ale nie potrafię..Nadzieję na Zjednoczoną Europejską Prawicę z Wielka Brytanią i td…radziłbym utemperować..aby się sz.pani srodze nie rozczarowała.. Brytania zawsze grać będzie swojego szlema…Tzw ..lewactwo nie wymrze naturalnie..ono urodziło się na uniwersytetach i salonach…
    Mnie się wydaje że tzw MOCNE PAŃSTWO..to nie takie które wymusiło na różnych grupach ..respekt pałą i prawem swoiście pojmowanym…ale takie które szanują obywatele.Takim krajem było kiedyś Imperium Brytyjskie..Sytuacja Salviniego Le Pena i Polski…niczego takiego nie rokuje.
    -Państwo Prokuratorsko -policyjne..to nie państwo…..Okazały spór w samym łonie władzy która połknęła trzmiela kąsającego w język i wnętrzności..i nie umie zaradzić sama swoim potężnym problemom…nie pozwala na optymizm.
    – A jak sz.Pani radzi sobie ze wzrostem cen Wszystkiego.?co minimalnie potrzebne do egzystencji?
    Mięso,nabiały,owoce,gaz czynsz,pieczywo,benzyna,prąd? Czy nie brakuje?…Czy dałaby pani radę bez rodziny?
    Wzrost cen średnio o 40%
    A MOŻE TA PRAWICA TO PAWICA?.. Prawicą przecież jest też P.O.?
    Czy pani Szanowna jako hipotetyczna Premier nie obawiałaby sie swoich rodakówmając świadomość ze ich oszukuje i zmusza do uległości?..różnymi zabiegami…naciskowymi? Może właśnie z tego powodu przykre grymasy na fizjonomi Pana Premiera Morawieckiego sa coraz głębsze i częstsze.

    Polubienie

  38. „Wzrost cen średnio o 40%”
    Awarcho, często zgadzam się z Tobą, ale wybacz, jeszcze nie ma wzrostu cen średnio o 40%.
    Wiesz, co by to oznaczało – prawdziwy ogólnopolski strajk Polaków i nie byłby polityczny, a walka o zagrożenie bytu rodzin. Ceny ŚREDNIO podrożały (według mojej obserwacji) nie więcej jak 5%, na razie.
    40% podwyżki wzrostu cen średnich, to zagrożenie egzystencji, przynajmniej dla połowy Polaków i mniej to na uwadze.

    Polubienie

  39. „przykre grymasy na fizjonomi Pana Premiera Morawieckiego sa coraz głębsze i częstsze” – Awarcho
    Dobrym obserwatorem jesteś, dokładnie tez to zauważyłem. Coś jest na rzeczy. Chyba dowiemy się niebawem, co nas czeka. Może dlatego tak pośpiesznie chcą przejąc sądy i wprowadzić DYKTATURĘ, którą jeszcze tak naprawdę nie poznaliśmy, przynajmniej ci urodzeni po śmierci Stalina?
    Po sądach przyjdzie kolej na media i będziemy mieli pozamiatane – o tym marzy Awi. Marzy się jej to, co nigdy nie przeżyła. Czasami tak sobie myślę, że byłoby dobrze żeby najbardziej dotknęło tych, co są za tym (wiadomo o czym piszę).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s