Nie ma już Żyda ani Greka. O wychowaniu seksualnym rozsądnie

List do Galatów 3,26-29

Najpierw kwestia translatorska. Biblia Tysiąclecia, poza nią chyba w Polsce tylko ks. Seweryn Kowalski, zdobyła się na zerwanie z tłumaczeniową tradycją: zamianę „Greka” na ogólnie „poganina” – no bo ci nowi nawróceni byli może nie tylko Hellenami (określenie w oryginale greckim). Niemniej ja wolę starą opcję, choćby dlatego, że Paweł jednak napisał, jak napisał.

Teraz już co do tak zwanego meritum. Otóż słowa apostoła są już niemal skrzydlate, ale nie dają rady przedostać się do uszu nacjonalistów niepolskich i polskich. Przenika ich nieświęty duch obrony ojczyzny przed myślowym naporem różnych kosmopolitów, lewaków jakichś bezczelnych. A są – „prawacy” owi na naszym kontynencie coraz głośniejsi, od Włoch do Polski. U nas Wołyń pamiętają, nie przebaczają, polskie złe traktowanie mniejszości bagatelizują albo chyba usprawiedliwiają, a przecież było to w II Rzeczypospolitej masowe burzenie cerkwi na przykład.

To o Żydzie i Greku, teraz o niewolniku i człowieku wolnym. Z tym obecnie jest na szczęście o wiele lepiej. Paweł niemal zwyciężył, także ze swoim listem do Filemona, właściciela zbiegłego niewolnika. Niewolnictwo jest już w naszej kulturze zdelegalizowane. A co to był za system potworny, pokazał w TVP niedawno historyczny film angielski o niedoli pewnego Murzyna w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych, który zbiegł z konserwatywnego Południa do już liberalnej Północy, ale wysłano za nim pościg i zniewolono go na powrót.

Na koniec „Nie ma mężczyzny ani kobiety”. Nie chodzi o ten straszny gender: opresyjny patriarchalizm u nas minął prawie, nawet w chrześcijaństwie nadchodzi płciowa równość. Kobiece kapłaństwo to jeszcze na razie w moim Kościele, tym bardziej w prawosławiu marzenie niektórych, ale przecież panta rei…

I już jesteśmy przy sprawach rodzinnych, blisko dzieci. Jak im i kiedy o „tych rzeczach” mówić, dyskusja polska w pełnym toku. Polecam w „Tygodniku Powszechnym” z 16 czerwca obszerny i mądrze wyważony artykuł Macieja Müllera. Końcówka taka: „Duchowni i spora część mediów w dyskusjach na temat edukacji przez wszystkie przypadki odmieniają słowo «seksualizacja«. Dziecko jej poddane to takie, któremu opowiemy o tematach dotyczących płciowości, skracając w ten sposób niewinne dzieciństwo i deprawując. Ten temat dotyczy czegoś zupełnie innego – tłumaczy Stein. Dziecko ma płeć, a więc jest osobą seksualną od momentu zapłodnienia. Na jego funkcjonowanie i budowanie relacji z innymi wpływa fakt, że ma płeć. A seksualizacja to traktowanie dziecka jako obiektu seksualnego: przebieranie małych dzieci za dorosłych, konkursy małych miss. To zjawisko szkodliwe, bo zaprzecza godności człowieka, uprzedmiotawia go. Do coraz młodszych dziewcynek docierają komunikaty, że muszą być atrakcyjne i seksowne – dodaje Alina Synakiewicz. (…) Wymóg bycia atrakcyjną i dostosowania się do norm dotyczących wyglądu ma poważne konsekwencje psychiczne; wiele dziewcząt cierpi na depresję czy zaburzenia odżywiania. Dlatego to zdecydowanie temat dla edukacji seksualnej. Młode osoby powinny być uczone asertywności i krytycznego stosunku do treści płynących z kultury masowej. (…) Jak pokazują badania przeprowadzone przez ONZ w kilkudziesięciu krajach, rzetelnie prowadzone zajęcia powodują odroczenie przez młode osoby decyzji o edukacji seksualnej”.

Dalej krytyka obecnego stanu tej sprawy w Polsce. „Program i podręczniki do tego przedmiotu prezentują informacje sprzeczne z osiągnięciami współczesnej nauki oraz bagatelizują potrzeby rozwojowe dzieci i młodzieży – uważa Synakiewicz.” Podaje przykłady, można podać też inne, nie tędy droga. Znów autor artykułu: „Szkoła i zajęcia pozalekcyjne powinny pełnić funkcję jedynie pomocniczą – tu zgadzają się zarówno papież Franciszek, polscy biskupi, jak pracownicy «Pontonu». Kluczowym środowiskiem dla dobrego rozwoju seksualnego jest rodzina. Agnieszka Stein: – Kiedy dzieci rosną, rodzice przyglądają się własnemu życiu i uświadamiają sobie własne trudności. To szansa na rozwój. Bo jeśli mamy problem z tym, żeby porozmawiać o seksualności z mężem czy żoną, to jak mielibyśmy nauczyć tego własne dzieci?” Szczególnie, że według niekościelnych ich doradców wielu rodziców wie o podobnych sprawach zgoła za mało.

34 myśli na temat “Nie ma już Żyda ani Greka. O wychowaniu seksualnym rozsądnie

  1. W zdemoralizowanum świecie w jakim żyjemy nie ma szans na prawidłową edukację seksualną. Za edukację seksualną odpowiadają rodzice (bywa, że sami są zdeprawowani), a nie kościół, instytucje państwowe czy Pani psycholog, która wie najlepiej. Nie znaczy to, że nie powinno się publikować materiałów z sugestiami w jaki sposób i kiedy rodzice ze swoimi nieletnimi dziećmi powinni na te tematy rozmawiać. Publikacje powinny być zwięzłe, powszechnie i nieodpłatnie dostępne, np. w publicznych i niepublicznych ośrodkach zdrowia. Nie powinny zawierać materiałów perwersyjnych siugerujących, że Autor materiału vo prawda radzi ale sam zamiast „Słowa Powszechnego”, „Strażnicy” czy „Wyborczej” prenumeruje namiętnie „Playboya”. Rodzice powinni decydować, które materiały i propozycje sugerujące w jaki sposób uświadamiać małoletnie dzieci im odpowiadają, a które nie. Temat seksualności i związanej z nią odpowiedzialności z prokreacją włącznie (seksualności, a nie procesu uświadamiania dziecka skąd dzieci się biorą) to materiał kwalifikujący się do programu szkoły średniej, a nie gimnazjum czy jeszcze wcześniej. Za uświadomienie dziecka, jak już przed chwilą powiedzieliśmy, odpowiadają Rodzice, a nie Szkoła. Ani tym bardziej bez ich zgody osoby trzecie. W jaki sposób dzieci przychodzą na świat dzieci powinny wiedzieć od swoich rodziców na długo nim do głosu u nich dojdą hormony. Powinny być również odpowiednio wcześniej ostrzeżone przez rodziców o niemoralnych lub wręcz pedofilskich zapędach zdeprawowanych osób zarówno z bliskiego jak i obcego im otoczenia.

    Polubienie

  2. W zdemoralizowanum świecie w jakim żyjemy nie ma szans na prawidłową edukację seksualną. Za edukację seksualną odpowiadają rodzice (bywa, że sami są zdeprawowani), a nie kościół, instytucje państwowe czy Pani psycholog, która wie najlepiej. Nie znaczy to, że nie powinno się publikować materiałów z sugestiami w jaki sposób i kiedy rodzice ze swoimi nieletnimi dziećmi powinni na te tematy rozmawiać. Publikacje powinny być zwięzłe, powszechnie i nieodpłatnie dostępne, np. w publicznych i niepublicznych ośrodkach zdrowia. Nie powinny zawierać materiałów perwersyjnych sugerujących, że Autor materiału vo prawda radzi ale sam zamiast „Słowa Powszechnego”, „Strażnicy” czy „Wyborczej” prenumeruje namiętnie „Playboya”. Rodzice powinni decydować, które materiały i propozycje wyjaśniające w jaki sposób uświadamiać małoletnie dzieci im odpowiadają, a które nie. Temat seksualności i związanej z nią odpowiedzialności z prokreacją włącznie (seksualności, a nie procesu uświadamiania dziecka skąd dzieci się biorą) to materiał kwalifikujący się do programu szkoły średniej, a nie gimnazjum czy jeszcze wcześniej. Za uświadomienie dziecka, jak już przed chwilą powiedzieliśmy, odpowiadają Rodzice, a nie Szkoła. Ani tym bardziej bez ich zgody osoby trzecie. W jaki sposób dzieci przychodzą na świat dzieci powinny wiedzieć od swoich rodziców na długo nim do głosu u nich dojdą hormony. Powinny być również odpowiednio wcześniej ostrzeżone przez rodziców o niemoralnych lub wręcz pedofilskich zapędach zdeprawowanych osób zarówno z bliskiego jak i obcego im otoczenia.

    Polubienie

  3. 26 ,, W rzeczywistości wy wszyscy dzięki wierze w Chrystusa Jezusa jesteście synami Bożymi. 27 Bo wy wszyscy, ochrzczeni w Chrystusie, staliście się jak Chrystus. 28 Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety. Bo wy wszyscy, żyjący w jedności z Chrystusem Jezusem, stanowicie jedno. 29 Co więcej, jeśli należycie do Chrystusa, to naprawdę jesteście potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z Obietnicą”

    JESTEŚCIE SYNAMI BOŻYMI..dzięki wierze..
    Tak więc wierzący Leszek- Slawoj jest Synem Bożym…a Trzaskowski tez wierzący jest tak samo Synem Bożym jak Jędraszewski…obaj wierzą.! Wierząca jest Krystyna P. ale seksualizacja sfery świętej temu nie przeszkadza i śmiało nazwać ją można Córką Bożą.
    W związku z tak OPTYMISTYCZNYM stanem rzeczy..to wszystko Dzieci Boże bo ,,ochrzczone w Chrystusie” Paweł wzywa więc do pojednania i apeluje aby NIE UDAWAĆ GREKA.. Grek zaś w tym sensie to nie dziki Scyta ale ktoś kto sie z Pawłem,, ściął ”w Atenach na rynku
    NIE UDAJMY WIĘC HELLENÓW ANI TYCH CYCE.ronów po łacinie…N/b Cyceron to bardzo plażowe i seksualizujace naźwisko…Nie wiem czy następca Zalewskiej nie powinien o tym coś pomyśleć? w wykazie lektur zakazanych.
    Bocian to bardzo mile ptaszysko

    Ludzie sa stworzeni przez Boga!..i w zadnym wypadku nie ma to nic wspólnego z tym wiecie seksem….

    Polubienie

  4. P. Andrzeju, zakładam że pan ironizuje, albo cytat ap. Pawła nie za bardzo jest „natchniony”…. No bo jak Zyd może być „synem Bożym” w Jezusie Chrystusie, skoro Żydzi nie przyjęli i nie uwierzyli w Chrystusa, a nawet GO zlikwidowali fizycznie ……

    Polubienie

    1. No bo jak Niemiec może być :synem Bożym” w Jezusie Chrystusie, skoro Niemcy winni Shoah.
      No bo nie tacy winni skoro likwidowali tych, którzy Go zlikwidowali fizycznie co nie jest prawdą bowiem się odrodził.

      Polubienie

      1. Oj Fajeczko, nie jesteś na bieżąco 😉 Wedle najnowszej światowej narracji (Merkel, Grabowski, Gross, Azari, Netanjahu czy Katz, etc.) Niemcy w ogóle nie brali udziału w II wojnie swiatowej. Wszystko rozpętali polscy naziści i oni dokonali Shoah. Przecież największe obozy koncentracyjne były w Polsce!! Na szczęście Alianci wyzwolili Europę spod polskiego nazizmu. A krwiożerczych Polaków wydali na łup Stalinowi (w Jałcie i Poczdamie).

        Polubienie

  5. p. @Stokrotek, podoba mi się twój komentarz nt. tej zagrażajacej edukacji seksualnej.
    No tak, zaczęły się czasy bezprawia, o czym czytamy w Ewangelii Łukasza.

    A na ambasadzie USA w Warszawie wywieszono kilka flag LGBT…..I tak to w ustroju demokratycznym mniejszość sodomicka terroryzuje heteroseksualną większość. Armagedon zbliża się wielkimi krokami ….

    Polubienie

  6. Awi 😀 udzielam Ci autoryzacji na wykorzystanie tych spostrzeżeń do walki z pedofilią i dewiantami, którzy demoralizują (i tak już wystarczająco zdemoralizowane) społeczeństwo. Nie bardzo wierzę w znaczące sukcesy – zwłaszcza na tym polu – gdybyś chciłabyś się tym zająć ale kto wie, może uda Ci się coś zdziałać. Poza tym nie mam prawa (w kwestii naprawiania świata) odbierać Ci entuzjazmu jeśli go nadal masz.

    Polubienie

  7. „Na koniec „Nie ma mężczyzny ani kobiety”. Nie chodzi o ten straszny gender: opresyjny patriarchalizm u nas minął prawie, nawet w chrześcijaństwie nadchodzi płciowa równość. ” (red.Turnau/

    Takie właśnie są skutki, kiedy wyciąga się wnioski z fragmentu, a nie z całości cytatu ap. Pawła. Bo zakończenie tego cytatu brzmi: „…albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.” (wg przekł. Biblii warszawskiej)

    Szan. Redaktorze: „…w Chrystusie jedno jesteście”, W CHRYSTUSIE ! W CHRYSTUSIE!, a nie w ziemskiej cielesnej rzeczywistości, bo tu na ziemi Stwórca stworzył nas „mężczyzną i niewiastą”, o czym szczegółowo informuje Księga Rodzaju.
    Pozdrawiam Pana

    Polubienie

  8. pani AVI oczywiście ze ironizuję.. List był pierwotnie kierowany do GALATÓW. Galacjanie nie byli Izraelitami le jak to Paweł ujmował czasem ,,grzesznikami z pogan”. Dotyczyło to wyrażenie tego czasu gdy jeszcze Chrystusa nie poznali i nie zostali w Nim Ochrzczeni…Po tym ochrzczeniu nastąpiła ..urawniłowka” no i Żydzi którzy pierwsi byli tymi z ..ciała” którzy byli ochrzczeni. Wszystkich 12 to cieleśni Żydzi.
    Niezwykle ważny był Chrzest w Chrystusie..w odróżnieniu od ,,Chrztu Janowego”..który.oznaczał nawrócenie do gorliwośći w przestrzegania Prawa i Mojżesza. Uznanie Mesjasza oznaczało chrzest w Imę Ojca i Syna i ducha świętego. Żydzi którzy dalej czekali na innego Mesjasza nie mogli być USYNOWIENI
    Mnie trudno tak jednoznacznie przyjąć że ……..Galacjanie oraz inni,, stali się jak Chrystus”…
    POD JAKIM WZGLĘDEM..!? Przecież tylko ON jest Odkupicielem…Tylko On…ma moc wzbudzania z martwych,, tylko On otrzymał Moc nad siłami przyrody..Tylko On jest Panem i Królem…Tylko On mogł wypełnić i unieważnić Zakon…

    Polubienie

    1. Co do ks. Misiaka powiem tak: nie on pierwszy i nie ostatni z katolickich księży, który się ożenił. Przed nim byli już: Tomasz Węcławski, St. Obirek, Jacek Międlar i inni, których nazwisk już nie pamiętam. W protestantyzmie będzie mogl być i duchownym i mężem ….
      Nie rozumiem tylko po co brał drugi chrzest, to był błąd, W przypadku wyznań ewangelickich wystarczyłaby konwersja….
      Chyba że przeszedł do zboru ewangelikalnego, np. baptystów lub zielonoświątkowców…..No, ale wiedział na co się naraża….

      Polubienie

  9. _____________________________
    Ew. wg Mateusza 10: 24-25a
    _____________________________

    24 „Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. 25 Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego.”

    / Wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, wydanie II, Pallottinum /

    Polubienie

  10. / Nikt nie jest w stanie przewyższyć Jezusa pod względem moralnym ale wg tego, czego nauczał możemy Mu nawet już teraz dorównać (mimo iż jesteśmy pod grzechem).

    Polubienie

  11. Dodam jeszcze a propos mocno egzaltowanego ks. Misiaka. Spodziewam się jakiejś niespodzianki. Czy to czasem nie będzie następny Charamsa? Tamten tez był taki egzaltowany narcyz. Owszem, ks. Misiak mówi dużo o miłości i o ewentualnej żonie ….. ale nie używa słowa ‚kobieta’…..
    Oj, chyba ciagle jstesmy naiwni ….

    Polubienie

  12. „O wychowaniu seksualnym rozsądnie” – Jan Turnau

    Mamusiu, a skąd ja się wziąłem? Bocian ciebie przyniósł, itp.
    Kłamstwa tworzone w młodym wieku przynoszą efekty w wieku dorosłym i stąd człowiek tak bardzo kocha kłamać.
    Gdy człowiek wstydzi się prawdy lub jej unika jest tyle wart, co nic. Dobrym propagatorem kłamstwa są religie, instytucjonalne i stąd mamy tylu naśladowców kłamstwa.
    Dziwny ten człowiek, bardzo dziwny, który unika prawdy o samym sobie i świecie nas otaczającym. Dzisiaj bez kłamstwa ani rusz. Gdy będziesz żył w prawdzie zgnoją ciebie i kota ogonem wywrócą.

    Wychowanie seksualne powinno być, choćby dlatego żeby dzieciaczki wiedziały, że katabas lub murarz (czy inny pedofil) chce się dobrać w potrzebach seksualnych.
    Instytucja KRK zabrania wychowania seksualnego w wiadomych mnie względów – dziecko może rozpoznać potrzebę seksualną zwyrodnialca w sutannie lub innych pedofilów.

    Polubienie

  13. Upał czy deszcz rzęsisty?…może się za bardzo przejęli tymi informacjami o Belzebubie wypuszczonym w 1864 roku i innymi sensacjami. Gruchnęło mocno i trzepie…

    Polubienie

  14. A ja osobiście cieszę się, że Kościoł oczyszcza się i że odchodzą ludzie, którzy nie zanadto dobrze się w nim czują. Oczywiście nie mam na myśli przypadków samobójstw, bo to zadanie dla Sądu.
    Natomiast zauważam z niepokojem, że czas ucisku dla wierzących nadchodzi, skoro: „cytowanie wersetów biblijnych narusza godność innych pracowników”, jak czytamy w piśmie Zarządu IKEI, skierowanym do p. Tomasza, który nie chciał propagować ruchu LGBT w swojej firmie.
    A wiec, szanowny Redaktorze i komentatorzy, ostrożnie z cytowaniem Biblii na blogu 😉

    Polubienie

  15. NO NIESTETY TO PRAWDA! TREŚĆ I DUCH PISMA ŚWIĘTEGO DRAŻNI …DRAŻNI…nie tylko katolików którym się coś treścią chce uświadomić czy wyjaśnić.Tzw kościelne czytania Pisma są przecież częścią obrządku….w którym biorą udział pracodawcy liczni i kardowi..w firmach.
    Można się zastanawiać dlaczego..i kto się do tego ZNACZNIE PRZYCZYNIŁ…że Pismo się lekceważy.?
    Kto to wie?..czy nie jest to ..pokłosie” tego co się robiło przez wieki.? A może należało cytować Wulgatę po łacinie i Belzebub miałby respekt?
    Piekło reklamowane i szeroko ,,udostępniane” z szeroka drogą asfaltową już niewielu bierze pod uwagę. Przyczyna jest fakt że 90% duchowieństwa w jego istnienie nie wierzy….Zepsucie moralne które sie szerzy mimo ,,moralin”; z góry….to taka sobie reakcja..GADAJ SOBIE ZDRÓW PANIE PRAŁAT… porzuć kochankę i Lexusa… Ludzie widza i ludzie znają,,, Hulaj Dusza Piekła Nie ma”’…
    Dobrym objawem jest okoliczność ze zwolniony niesłusznie Tomasz ..cytował Biblie jak o argument…i ją rozumiał.

    Polubienie

  16. Tak jak rodzono znieczulicę i pogardę dla człowieka,tak i zrodzono co najmniej obojętny stosunek do pism.Takie bajeczki którymi mało kto /oprócz deklaracji głośnej/ kieruje się w życiu.Ktoś jest za to personalnie odpowiedzialny? Oczywiście.Odpowiedzialnych przybywa.Rozliczenia doczekamy,to pewne.

    Polubienie

  17. A może ewangelicy też się oczyszczą..? i kościół Lutra będzie świecił przykładem..??
    ..Makijaż o którym pani AVI pisze i tak nie jest widoczny…bo przecież nikt tego publicznie nie prezentuje!! … Ot Niemcycy !! może Niemki…rozpustne.. Po tym piercingu czy jak tam..go zwią teraz jeszcze taki Makijaż!!? Kiedyś tak szokowali Duńczycy…aż im się znudziło.
    Kto wie czy pani Angela Merkel nie od tego zasłabla dwukrotnie..z drgawkami klonicznymi…Objawy epilepsji

    Polubienie

  18. A oto ciekawy komentarz luterańskiego teologa o nicku „Jonath” zamieszczony na portalu „Konfesyjnji”, a dot. tegorocznego ewangelickiego Kirchentagu w Dortmundzie:

    „Świątynia jeszcze stoi, ale Arki w niej już nie ma. Podobnie w tych Kościołach. Istnieją jeszcze one, ale wiary tam chyba już nie ma. Gdzie nie ma wiary, pojawia się sytuacja „śmierci Boga”. Kiedy patrzę na takie wspólnoty jak EKD czy SK (Svenska Kyrkam) mam wrażenie, że trwają one w świadomości, że „Bóg umarł”, ale nie mają odwagi, albo chęci – bo te intutucje przydają się dla celów lewicowej indoktrynacji – wyciągnąć z tego konsekwencji i trwają w jakiejś formie zakłamania, niby kultywując to, co uważa się za chrześcijańskie uczynki. Nie ma jednak w tym motywu wiary. Ta jest właśnie, jak się zdaje, martwa, bo Bóg może „umrzeć” tylko jako wiara w sercu człowieka. W miejsce wiary wchodzi jako motyw ideologia polityczna. To polityka staje się przestrzenią realizowania się dekadenckiego postchrześcijaństwa.
    W horyzoncie „śmierci Boga”, gdzie nie sposób znikąd oczekiwać Odkupienia, człowiek bierze sprawę zbawienia we własne ręce, prowokując paroksyzmy politycznego moralizmu. Ale budowanie przez człowieka „Królestwa Bożego” własną mocą nigdy nie kończy się dobrze. Ktoś zawsze musi w związku z tym ucierpieć, zostać wykluczony, a następnie w jakiś sposób unicestwiony.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s