Kochać bardziej niż inni. Uwierzyć, choć to nie fraszka

5 maja 2019
Ewangelia Jana 21,1-19
Czas wielkanocny. Wolę określenie „paschalny”, nawiązujące wyraźnie do całej Biblii, także Starego Testamentu, bardziej niż tamto zwyczajne, owszem, używane także w moim Kościele polskim, niemniej również w kontekście zupełnie świeckim. Jezus znów ukazał się swoim najbliższym uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim (Galilejskim). Ewangelista podaje, że tylko niektórym z Jedenastu: Szymonowi Piotrowi, Tomaszowi zwanemu Biźniakiem (o jego bracie bliźniaczym nie wiemy chyba nic), Natanaelowi (to zapewne Bartłomiej u synoptyków i w Dziejach), synom Zebedeusza, czyli Jakubowi i Janowi, oraz dwóm innym uczniom; imion ewangelia nie podaje, może dlatego, że tej końcówki nie napisał sam Jan uczestniczący w wydarzeniu, tylko jego uczeń, który tego nie wiedział. Główną rolę w tej opowieści gra Piotr. Najpierw to on inicjuje połów ryb, za pierwszym razem nieskuteczny. I wtedy ukazuje im się Jezus, radząc, aby zanurzyli sieć po prawej stronie łodzi. Rozpoznaje Go nie Piotr, tylko Jan, niemniej to Piotr rzuca się do wody, aby się z Jezusem spotkać szybciej niż inni rybacy, ciągnący łodzią pełną ryb sieć. No i mamy dialog Jezusa z Piotrem, który zaparł się Go trzy razy, zanim kur zapiał.
Mistrz pyta trzy razy również, czy uczeń Go kocha. Najpierw, rzecz ciekawa, czy bardziej niż ci, czyli tam obecni. Można zdziwić się, bo to znaczyłoby, że bardziej nawet, niż Jan, „uczeń umiłowany”.
Zinterpretuję to w ten sposób, ze do roli „księcia apostołów”, jak go nazywano później po feudalnemu, potrzeba było miłości szczególnej. Czy można powiedzieć, że także do roli każdego biskupa rzymskiego, a Piotr był nim według tradycji pierwszy? Na pewno pośród biskupów powinien być rzymski kochającym najbardziej. Arcyoczywiste jest również, że papieży ducha zgoła innego było skandalicznie dużo, niektórzy kochali siebie wyłącznie, niemniej ewangelijna norma moralna jest taka właśnie.
Wracam jeszcze do wpisu na niedzielę poprzednią, o Tomaszu, apostole „empiryku”. Kaznodzieja mój w dzień tamtejszy zinterpretował jego sceptycyzm inaczej. Że zabrakło mu otwartości duchowej. Może i tak było rzeczywiście, tyle że pewnie nie jemu jednemu z tamtego Jezusowego sztabu. A inni byli na pewno inni? Był pośród nich choć jeden taki, co uwierzył, zanim zobaczył? Nie uwierzyli kobietom, można rzec, że to wtedy zrozumiałe, ale u Marka także mężczyznom idącym do Emaus. Owszem, był taki jeden, któremu wystarczyły oględziny grobu. Nie Piotrowi, który zdziwił się tylko (według Łukasza), ale Janowi, co sam napisał, że wtedy w zmartwychwstanie Jezusa uwierzył. Dzisiaj też oczywiście religijnego niedowiarstwa nie brak. Trzeba do tej wiary interwencji Bożej: okoliczności życiowych bardziej zwyczajnych, po prostu środowiska takiego albo i jakichś czynników nadzwyczajnych. Wiara jest zawsze w końcu Bożą łaską.

Reklama

36 myśli na temat “Kochać bardziej niż inni. Uwierzyć, choć to nie fraszka

  1. Pan Redaktor nazywa „niedowiarstwem” to, co moim zdaniem jest psychicznym upośledzeniem, a w najgorszych przypadkach – narzędziem walki w rękach rożnych wykolejeńców mających aspiracje do bycia nadrzędnymi wobec innych, których uważają za podrzędnych. Bez tych wszystkich wykrzywień – chyba genetycznych! – spowodowanych wprowadzanymi cywilizacyjnie procesami typu: wspomniana feudalizacja, chrystianizacja, komunizacja, a teraz dekomunizacja – w czasach globalizacji – bylibyśmy społeczeństwem, jeśli nie gatunkiem – normalniejszym, mniej upośledzonym! A tak – mamy co mamy.

    Polubienie

  2. Najważniejsze Przykazanie Pana Jezusa to kochać Boga. Św. Jan wyjaśnia na czym to polega:
    1J 5:3 „albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.”
    Niestety dzisiaj Przykazania Boże zostały zastąpione prawami człowieka.

    Polubienie

      1. Jest tylko jeden prawdziwy Bóg i jedna prawdziwa religia objawiona przez Boga. Wszystkie fałszywe religie pochodzą z piekła. Każdy kto wierzy w więcej niż jedyna prawdziwą religię jest bałwochwalcą, czyli uprawia duchowy nierząd. Dlatego posoborowa organizacja to Wielka Nierządnica.

        Polubienie

  3. … także wyrażenie „oględziny grobu” … zupełnie nie wiem dlaczego – i czy zgodnie z Duchem Ewangelii – to wyrażenie współcześnie przywodzi mi na myśl Antoniego Macierewicza. Czy zgodnie z Duchem Ewangelii?- pytanie trochę retoryczne, ponieważ Pan Redaktor mi nie odpowie. , a ja, czytając Moje Pisanki i ich komentarze – nawet nie wiem, jaka mogłaby by być odpowiedź. dotycząca nie tylko Ducha Ewangelii, ale w ogóle duchowości wszystkich piszących.

    Polubienie

  4. ‚Wiara jest zawsze w końcu Bożą łaską’

    Jedni wierzą inni niekoniecznie i nikomu nic do tego bo to sprawa Boga, nie ludzi.

    Obraza uczuć religijnych. To dopiero zabawa. Zasuwa rzymsko-katolicki misjonarz na antypody aby głosić swoje, a jak go wsadzą do pudła to jest to prześladowanie chrześcijan ,a nie obrażanie uczuć religijnych miejscowych.

    Najłatwiej obrazić uczucia religijne tych, którzy zamiast Boga religię mają.

    Polubienie

  5. To nie jest tak, Fajko. Nie wiem, jak misjonarze protestanccy, ale polscy misjonarze katoliccy wyjeżdżający na misje do Peru czy Kamerunu nie prowadzą agitacji w stylu: „jesteście głupcami, bo wierzycie w zabobony”. To Świadkowie Jehowy nawracają ludzi najpierw udowadniając im, że ich dotychczasowa religia jest fałszywa, a oni powinni przyjąć jedynie prawdziwą wiarę Ś. J., jeśli nie chcą wyjść na głupców. Ja tego doświadczyłem 40 lat temu, gdy jeden z moich znajomych został Ś. J. i koniecznie próbował mnie nawrócić. Zresztą wszyscy to obserwowaliśmy w wypowiedziach Awarcho i Stokrotek.

    Polubienie

  6. Janmuszu, mówi się że o polityce i religii lepiej nie rozmawiać. Dlaczego? Właśnie dlatego :_) Wszyscy mamy potrzębę dowodzenia jak jest naprawdę. Ale żeby zostać zbawionym potrzeba czegoś więcej niż tylko poznać prawdę. Większość palący h tytoń wie że szkodzi ale pali dalej. Są i tacy, którzy wmawiają sobie, że ro ią to dla zdrowia. Przekonywanie ich na siłę i wbrew ich woli nie ma sensu. Pisaliśmy już o tym i zdaje się, że doszliśmy do tych samych wniosków. 1 List Pawła do Koryntian, rozdział 13.

    Polubienie

  7. Fajko – wytłumacz mi, pod jakim względem karmelitanki w Auschwitz wiążą się z omawianymi przez nas działaniami. Czy karmelitanki w Auschwitz komuś wymyślały od głupców? Czy karmelitanki w Auschwitz głosiły, że inne religie są bzdurne i fałszywe? Czy karmelitanki w Auschwitz komukolwiek ubliżały, czy kogokolwiek obrażały? Nie. One modliły się za ofiary Auschwitz. A jedną z ofiar Auschwitz – Birkenau była karmelitanka, Edyta Stein. Czy wiązanie pamięci karmelitanki Edyty Stein z Auschwitz też jest dla kogoś obelgą?

    Polubienie

  8. ______________________________
    Ewangelia wg Jana 10: 7b – 15
    _______________________________

    „«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami2, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.
    11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.”

    / Wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, Pallottinum /

    —> Jezusowi też możnaby postawić podobny zarzut. Zresztą nie jedynie „możnaby” ale: je Mu postawiono (nie wszystkim to, czego nauczał podobało się) i następnie na podstawie postawionych zarzutów Go stracono.

    Świadkowie nie pukają do niczyich drzwi aby oznajmić im, że ich religia nie jest w zgodzie z Pismem Świętym. Pukają aby zwrócić bliźnim uwagę na dobrą nowinę jaką zawiera Ewangelia. Zachęcają bliźnich do nabywania dokładnej wiedzy. Tak postępowali apostołowie Jezusa i ci, którzy dawali posłuch ich temu co bliźnim głosili stawali się współuczestnikami w ich wierze w Jezusa Chrystusa. Porzucali wcześniejsze praktyki i zwyczaje sprzeczne ze Słowem Bożym.

    Polubienie

  9. / … Poganie czcili fałszywych bogów. Chrześcijanie (co nastąpiło po 325 r. n. e.) oddają cześć wizerunkom, osobom i przedmiotom kultowym co jest w sprzeczności z tym, czego naucza Pismo Święte /

    Polubienie

  10. Stokrotki, może przy wolnej chwili pomyśl głębiej nad pojęciem „czci” ? My oddajemy cześć Bogu – także poprzez szacunek i dbałość o wszystko i wszystkich z Bogiem związanych.. Jeśli szanujesz jakieś rzeczy bliskiej Ci osoby – to nie oznacza, że oddajesz cześć tym rzeczom lub jeśli szanujesz i darzysz szczególnymi względami całą rodzinę jakiejś bliskiej Ci osoby , to w tym celu, aby oddać cześć właśnie tej osobie, a nie rodzinie. itp. Ale Ty cudzą rzeczywistość prymitywizujesz – w jakim celu? Najwyraźniej całą swoją tożsamość koniecznie chcesz opierać na jakimś „anty”, którego nie ma, a które „konstruujesz” trochę na wzór trybuny ?

    Polubienie

  11. Ciekawy punkt widzenia Atrojko przedstawiłaś. Przyznam Ci rację lub dojdę do wniosku, że jednak nie mogę uznać takiego rodzaju argumentu. Zanim jednak do tego przejdę chciałbym zauważyć, że właśnie na tym między innymo polega nasze człowieczeństwo: na dochodzeniu tego co jest, a co nie jest właściwe. A więc: 2-gie przykazanie, które zostało przez kościół pominięte w katechiźmie mówi:

    4 „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.”

    A siódme:

    14 „Nie będziesz cudzołożył.”

    / Oba cytaty jw. wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, Pallottinum /

    Zacznę od siódmego przykazania, które wg BT zapisane jest w Księdze Wyjścia 20: 14.

    Zacznę czyli zinterpretuję. A więc tak: Jeśli jesteś w związku małżeńskim to znaczy, że łączy was miłość i ona jest podstawą waszej bliskiej i intymnej więzi. Ale ponyśl Stokrotki co się dzieje jeśli np. mąż ignoruje potrzeby żony, zaniedbuje ją i się nią nie interesuje? Jeśli ona spotyka kogoś kto zaczyna zaspokajać jej emocjonalne potrzeby to czy twoim zdaniem jest cudzołóstwem jeśli wyrazy swojego odania skieruje do osoby, która jej potrzeby zaspokaja lepiej niż jej własny mąż? Jeśli zgodzi się ona na ontymne współżycie z kimś kogo zaczyna darzyć odwzajemnioną miłością to czy jest to cudzołóstwo, o którym mówi Pismo Święte?

    —> Ja Ty Atrojko widzisz ten problem? Napisz szczerze jak uważasz…

    / A ja postaram Ci się napisać co tak naprawdę myślę o tym, co na temat darzenia szacunkiem przedmiotów kultu napisałaś /

    Polubienie

  12. Stokrotki, nie mam pojęcia. O takie dylematy najlepiej zapytaj żonę i tak postępuj, jak ona Ci powie 🙂 ! Dla mnie – powiem szczerze – wszystkie takie związkowe dylematy szczególnie na starość – – to właśnie dziecinada, to dziecięctwo w człowieku uwięzione. Jeśli natomiast chodzi o obrazki, o rysowanie ( a ja lubię rysować) to w przytoczonym przez Ciebie fragmencie nie widzę zakazu rysowania w ogóle, ale zakaz traktowania tych tworów jako bóstwa. Wracając do żony – jeśli masz jakieś problemy, to warto porozmawiać nie tylko w aspekcie Waszych wyznań, ale z kimś zajmującym się taką problematyką w sposób profesjonalny. Ja nie znam się na tych problemach, a poza tym uważam, ze w pewnym wieku – nie powinno ich być w ogóle!

    Polubienie

  13. PS. Zdaje się, Atrojko, że katolicki katechizm nie tulko nie zabrania rysowania ale zachęca również do innych rzeczy z którymi rysowanie nie ma nicwspólnego :_) A żon, jak mówi w dwóch miejscach Biblia, trzeba słucchać. Ale jest tam również napisane, że jeśli złoży Ona śluby jej mąż może je unieważnić…

    Polubienie

  14. ______________________
    Księga Liczb 30: 2 – 9
    ______________________

    3 „Jeśli mężczyzna złoży ślub Panu albo zobowiąże się do czego przysięgą, nie może łamać swego słowa, ale winien wypełnić dokładnie to, co wyrzekł swymi ustami. 4 Gdy kobieta złoży ślub Panu lub podejmie jakie zobowiązanie, to w wypadku gdy jest jeszcze młoda i mieszka w domu swego ojca, 5 a ojciec wie o jej ślubie czy zobowiązaniu, które uczyniła, i nie sprzeciwia się, wówczas ślub, jakikolwiek by był, i zobowiązanie będą ważne. 6 Jeżeli jednak ojciec sprzeciwi się, i to w dniu, w którym się dowiedział, wtedy stają się nieważne wszystkie śluby i zobowiązania, które uczyniła. Pan nie poczyta jej tego za winę, ojciec bowiem okazał swój sprzeciw. 7 Gdy jednak wyjdzie za mąż, a jest jeszcze związana ślubem czy nieopatrzną obietnicą swych warg, którą się związała, 8 wtedy ślub i zobowiązanie będą ważne, o ile mąż powiadomiony o tym nie okaże sprzeciwu w dniu, kiedy się dowiedział. 9 Jeżeli jednak mąż wtedy, gdy się dowie, okaże sprzeciw, wówczas unieważnia ślub ją wiążący i nieopatrzną obietnicę jej warg, którą się związała. Pan jednak nie poczyta jej tego za winę.”

    / Wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, Pallottinum /

    Polubienie

  15. —> 😕😕😕

    _______________________
    Księga Rodzaju 3: 1 – 6
    _______________________

    1 „A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» 2 Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, 3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».
    6 Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.”

    / Wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, Pallottinum /

    Polubienie

  16. A właściwie nie Ewy a swojej bezimiennej żony. Ewą ją nazwał po tym jak zgrzeszyła (a on razem z nią) Rodzaju 3: 20.

    Polubienie

  17. __________________________
    Ksiega Rodzaju 3: 16 – 20
    __________________________

    16 „Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».
    17 Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść –
    przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:
    w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
    po wszystkie dni twego życia.
    18 Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
    a przecież pokarmem twym są płody roli.
    19 W pocie więc oblicza twego
    będziesz musiał zdobywać pożywienie,
    póki nie wrócisz do ziemi,
    z której zostałeś wzięty;
    bo prochem jesteś
    i w proch się obrócisz!»
    20 Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.”

    / Wg BT, katolickiego przekładu Biblii Tysiąclecia, /

    Polubienie

  18. „Nie chcemy nikogo skrzywdzić, ale zdarza się w życiu takie nieszczęście, jak miłość, na którą nie wolno sobie pozwolić.”

    / Komentarz, Atrojko, zawierający ww. cytat (w związku z faktem załączenia przeze mnie dwóch linków) oczekuje na moderację /

    Polubienie

  19. Stokrotki – co by było? Odpowiedź prosta – byłoby, co było, a tak jest, co jest. Twój ostatni cytat to słowa Krystyny Jandy sprzed ćwierć wieku zw. ze spektaklem „Zawiedziona kobieta.” Czy doczekały moderacji? O najnowszej odgrywanej przez siebie roli w „Słodkim końcu dnia” Krystyna Janda mówi o oszczędności słów: „żeby to nie było zbyt oczywiste i zbyt naiwne”… Kiedyś w sieci kłóciłam się z jednym dupkiem (sorry!) (anonimowym oczywiście) Lały się strumienie komentarzy (zgadzam się, z tym, że naiwnie!), a jakiś inny damski nick (pani doktorantka z Krakowa, swoim osobistym profilem, a nie anonimowym) wkleiła w te potoki komentarzy sam link, nawet jednym słówkiem go ani nie poprzedziła, ani nie zakończyła.( tak półgębkiem, chamsko, jak półidiotka) – co dupek natychmiast wykorzystał i zaczął tworzyć peany uwielbienia na cześć pani doktorantki, jaka to mądra, inteligentna itd. była jej wypowiedź. Tak że przyznaję rację ostatnim słowom Krystyny Jandy o roli kobiety na deskach teatru tego świata – kiedy sytuacja jest beznadziejna, to po prostu szkoda słów – link i tyle!

    Polubienie

  20. Moje życie zaczynało się w czasach, w których ludziom skutecznie zamykano usta stosując terror i to było oczywiste … A kończy się w czasach – podobnych – ale znacznie mniej oczywistych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s