Miecze na lemiesze

Księga Izajasza 2,1-5
Od wczoraj w moim Kościele nowy rok liturgiczny. Rozpoczyna się od adwentu, okresu oczekiwania na oba przyjścia Chrystusa. To sprzed dwóch tysięcy lat i tamto, na które czekamy, terminu zupełnie nie znając. O tamtym drugim czytaliśmy już i jeszcze czytać będziemy. Dzisiaj u proroka (proroków – być może było ich kolejno trzech) również literacko wielkiego: o tym, że nadejdzie dzień pokoju powszechnego: „Wtedy swe mecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny” (BT). Uwierzyć niemal nie sposób: nie będzie wojen, nie będziemy się wreszcie mordować nawzajem ani nawet kłócić; międzypartyjnie, wewnątrzpartyjnie, wewnątrzrodzinnie…Nastąpi jakaś gatunku ludzkiego metamorfoza fundamentalna, jakiś ewolucji stworzenia finał niesamowity!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s