Każdy dzień jest dniem ostatnim

Ewangelia Łukasza 21,34-36
„Uważajcie na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym” (BT). Co jeszcze nastąpi, nie wiemy, na pewno jednak mamy każdy dzień traktować jak tamten najostatniejszy, również jak ostatni dzień przed śmiercią. Nie odkładajmy  pracy nad sobą na żadne „zaś”.

wpis na piątek 30 listopada 2018
Pierwszy powołany Andrzej
Ewangelia Mateusza 4,18-22
Na dzisiaj opowieść o tym, jak Jezus powołał Szymona i Andrzeja oraz Jakuba i Jana do łowienia ludzi, a to z tej okazji, że mamy dzisiaj święto tegoż Andrzeja, apostoła pierwszej wielkości. Umyśliłem już raz przed prawie dwudziestu laty i powtarzam dziś ten pomysł, żeby nie mądrzyć się samemu na ten temat, który rozwinął znakomicie kto inny, zatem z książeczki Znakowej „Dwunastu apostołów” skanuję całą bogatą informacyjnie opowieść o tymże Andrzeju, pióra już nieżyjącego, świętej pamięci arcybiskupa prawosławnego Jeremiasza.
”Imię św. Andrzeja znajduje się w spisach Apostołów zarówno w Ewangeliach synoptycznych (Mk 3, 17-19; Mt 10, 2-4; Łk 6, 14-16), jak i w Dziejach Apostolskich. Ponadto znajdujemy je w Ewangelii św. Marka (l, 16-20; 1, 29 i 13, 3) oraz w trzech fragmentach Ewangelii św. Jana (l,37-42; 6, 5-14; 12, 20-22).
Istnieje wyraźna różnica w postrzeganiu roli św. Andrzeja przez poszczególne Ewangelie. W wykazach Apostołów w Ewangelii św. Marka i w Dziejach Apostolskich imię Apostoła występuje dopiero na czwartym miejscu. Spisy te nie zawierają informacji, że Apostoł jest bratem Szymona Piotra. Z kolei w wykazach Apostołów w Ewangeliach świętych Mateusza (10, 2-4) i Łukasza (6, 14-16) imię Apostoła Andrzeja jest wymienione na drugim miejscu. Ponadto Ewangelie te, podobnie jak Ewangelia św. Jana (l, 37-42), informują, że Andrzej jest bratem Szymona Piotra.
Gdzie indziej Ewangelia św. Marka podaje jednak, że Andrzej jest bratem Szymona Piotra. W opisie powołania pierwszych uczniów w
Ewangeliach świętych Marka (l, 16-20) i Mateusza (4, 18-22) jest powiedziane, że Jezus, idąc brzegiem Morza Galilejskiego, ujrzał «Szymona i Andrzeja, brata Szymonowego, rzucających sieci do morza». Podobnie w opisie uzdrowienia teściowej Szymona ewangelista Marek informuje, że po wyjściu z synagogi w Kafarnaum Jezus z Apostołami wszedł do domu Szymona i Andrzeja. Był to najprawdopodobniej ich dom rodzinny.
Wydaje się, że św. Marek chce jednak zwrócić uwagę na rolę Apostoła Andrzeja: Andrzej jest jednym z czterech uczniów, którzy pytają Chrystusa o czas zburzenia Jerozolimy (Mk 13, 3). Nie ma go natomiast wśród tych Apostołów, którzy byli najbliżej Jezusa w Ogrójcu. Wśród świadectw Nowego Testamentu o Apostole Andrzeju szczególne miejsce zajmuje Ewangelia św. Jana. Według niej, Andrzej jest jednym z dwóch uczniów św. Jana Chrzciciela, którzy pierwsi poszli za Chrystusem, odwiedzili Go w Jego domu i pozostali u Niego przez cały dzień. Imię jednego z tych uczniów Ewangelia przemilczała, drugi jest nazwany imieniem Andrzej. Podobnie jak w Ewangeliach świętych Marka i Mateusza, również w Ewangelii św. Jana jest on przedstawiony jako brat Szymona Piotra. To określenie można interpretować w ten sposób, że dla czytelników tych Ewangelii Andrzej jest postacią mniej znaną niż Piotr.W tej sytuacji tym bardziej zmusza do zastanowienia podana przez Ewangelię św. Jana informacja, że to właśnie Andrzej ogłasza Piotrowi radosną nowinę: «Znaleźliśmy Mesjasza» i przyprowadza brata do Jezusa. Andrzej jest więc pierwszym człowiekiem, który uwierzył, że Jezus jest Mesjaszem, i tę wiarę zwiastował innym. Jawi się on tutaj jako pośrednik między Chrystusem a tymi, którzy w Niego jeszcze nie uwierzyli. To pośrednictwo widoczne jest również w opisie nakarmienia pięciu tysięcy osób w Ewangelii św. Jana (6, 5-14). To Andrzej wie, że wśród głodnych na pustyni «Jest (…) jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby» (6, 9). Podobnie jest we fragmencie opisującym przybycie do Jerozolimy «niektórych Greków» pragnących zobaczyć Jezusa (J 12, 20-23). Grecy podchodzą najpierw do Filipa, który pochodził z Betsaidy w Galilei. Betsaida, leżąca na północno-wschodnim brzegu Morza Galilejskiego, była również miastem Andrzeja i Piotra. Było to miasto graniczne: w miejscowościach leżących dalej na północ przeważała ludność całkowicie zhellenizowana. Warto zwrócić uwagę na kolejność imion w 44 wierszu pierwszego rozdziału Ewangelii św. Jana. Napisane tu jest: «Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra». Andrzej jest wymieniony przed Piotrem. Grecy zagadują więc najpierw Filipa. Ten przedstawia prośbę Greków Andrzejowi i dopiero razem przekazują ją Jezusowi. Można snuć różne przypuszczenia na temat przyczyn przypisania Andrzejowi roli pośrednika między Piotrem a Jezusem oraz między Grekami i Filipem a Jezusem. Może Piotr jako starszy — co da się wywnioskować z Ewangelii i Tradycji — musiał zająć się utrzymaniem rodziny, a młodszy brat miał więcej czasu na naukę i obcowanie z mieszkańcami miasta rodzinnego i miast sąsiednich. Być może dlatego Andrzej już w dzieciństwie mógł nauczyć się greki.
Te trzy fragmenty Ewangelii św. Jana pozostają w pełnej zgodności z tym, co wiemy o św. Andrzeju z późniejszej tradycji chrześcijańskiej. Zgodnie z nią, drogą losowania zostały określone strony świata i kraje, do których miał się udać każdy z Apostołów, aby zwiastować Ewangelię. Andrzejowi przypadły w udziale krainy północne, m.in. południowe i północne wybrzeża Morza Czarnego, Tracja, Macedonia, Scytia i Achaja. Według tradycji Kościoła konstantynopolitańskiego pierwszym biskupem greckiej kolonii Bizancjum, która później stała się wielkim Konstantynopolem, był ustanowiony przez Andrzeja Stachys, o którym wspomina List do Rzymian (l6, 9). Bardzo dawna i dobrze poświadczona tradycja gruzińska i innych narodów Kaukazu mówi o obecności Apostołów Andrzeja i Szymona Kananejczyka w Gruzji, Abchazji i kaukaskiej Albanii. Istnieje również przekaz o działalności Apostołów Andrzeja, Piotra, Bartłomieja i Mateusza na północnym wybrzeżu Morza Czarnego i w Scytii (chodzi tu o Wielką Scytię; Scytią Małą nazywano tereny na północ od ówczesnego Tomi nad Dunajem — dziś Konstanca).
Ruski kronikarz Nestor (XI w.) podaje, że Apostoł Andrzej dotarł m.in. do wzgórz, na których później zbudowano Kijów, i przepowiedział, że na tych «górach zajaśnieje łaska Boża, zbudowane zostanie na nich wielkie miasto, a w nim wiele kościołów Bożych». Według tej samej tradycji Andrzej udał się dalej na północ, aż do dzisiejszego Nowogrodu, stamtąd zaś do Rzymu, a z Rzymu do Patras w Achai, gdzie poniósł śmierć męczeńską.
Takie określenie obszarów misyjnej działalności św. Andrzeja może budzić wiele wątpliwości. Są historycy, którzy uznają przekaz o pobycie Apostoła na terenach Rusi za pobożną legendę. Szczególnie wiele pytań budzi trasa podróży: tereny nad Morzem Czarnym — obecny Kijów — obecny Nowogród — Rzym. Zaiste, gdzie Krym, a gdzie Rzym. Wątpliwości zostały jednak w dużym stopniu rozwiane przez badania historyków w ostatnim stuleciu.
Na temat misyjnej działalności Andrzeja istnieje spora literatura. Duże znaczenie mają tu sięgające II wieku apokryficzne dzieje Apostoła (zostały one wydane drukiem przez J. Tischendorfa w Lipsku w 1851 roku). O jego podróży do Scytów świadczy również fragment dzieła św. Hipolita z ok. 222 roku. Jest to krótka informacja, że «po tym, jak św. Andrzej zwiastował Scytom i Trakom, zmarł na krzyżu w Patras w Achai, ukrzyżowany na drzewie oliwkowym, tam też został pogrzebany«. Działalność wśród Scytów potwierdzają też pisma Orygenesa (zm. 254), św.
Doroteusza, biskupa Tyru (zm. 322), św. Epifaniasza (zm. 403), Sofroniusza (zm. 390). Św. Doroteusz podaje, że św. Andrzej dotarł do „wielkiego miasta Sebasty”. Jest to dzisiejszy Sewastopol na Krymie.
Trzeba wiedzieć, że wybrzeża Morza Czarnego, w tym również północne, zostały przez Greków skolonizowane już między VIII a VI w. przed Chrystusem. Istniały tu takie miejscowości, jak wspomniana Sebasta, Sagdea, Pantikapea (dziś Kercz), Olwia, Chersones (czyli część Sewastopola), Teodozja, Neapol (dziś Symferopol). Były to dobrze zaplanowane miasta, zamieszkane przez ok. 20-30 tys. mieszkańców. Miały wodociągi, kanalizację, teatry, stadiony i oczywiście świątynie. Większość z tych miast wchodziła w skład królestwa Bosporu, które było dostawcą zboża dla Aten, Odwiedził je w V w. przed Chrystusem słynny grecki historyk Herodot z Halikarnasu, W miastach tych znajdowały się też duże kolonie żydowskie, które stanowiły najprawdopodobniej dobrą bazę dla misyjnej działalności Apostołów. Podobnie było z misją Apostoła Pawła w Azji Mniejszej. Źródła rzymskie podają, że w 52 roku po Chrystusie król Bosporu Polemon przyjął wiarę żydowską. Możliwe, że chodzi tu o chrzest króla, rzymscy historycy nie odróżniali bowiem chrześcijan od Żydów: dla nich chrześcijanie byli jedną z grup żydowskich.
Nie jest też czystą fantazją przekaz o podróży św. Andrzeja z okolic dzisiejszego Nowogrodu do Rzymu. Apostołowie korzystali z przetartych szlaków handlowych. Dziś nie ulega wątpliwości, iż istniała droga łącząca Bizancjum, czyli również północne wybrzeże Morza Czarnego, ze Skandynawią. Częścią tej trasy był szlak bursztynowy. Apostoł mógł skorzystać z tego szlaku, który prowadził od ujścia Niemna do ujścia Wisły i dalej na południe, do rzymskiej twierdzy Karnunt nad Dunajem. Ta droga do Rzymu była uczęszczana. Jeśli więc Andrzej udał się do Rzymu tą trasą, to przechodził również przez tereny dzisiejszej Polski. Byłby więc również Apostołem naszego kraju. Długi pobyt Apostoła Andrzeja na terenach lezących daleko od basenu Morza Śródziemnego może tłumaczyć, dlaczego Marek umieszcza go w spisie Apostołów dopiero na czwartym miejscu. Kiedy pisał swą Ewangelię, Andrzej mógł być daleko, więc piszący nie pamiętał dobrze jego roli wśród Apostołów. Z kolei to, że Jan podaje tak wiele szczegółów o św. Andrzeju, dałoby się wytłumaczyć jego działalnością w Achai pod koniec I w. Piszący swą Ewangelię Jan był wtedy stosunkowo blisko (w Efezie). Nicetas z Paflagonii (zm. 873) pisał o św. Andrzeju: «Był to mąż błogosławiony długimi latami życia. Wypełnił dzieło Chrystusowe. Dożył głębokiej starości i pragnął wyzwolić się z ciała zmęczonego trudami». Niektórzy badacze uważają, że św. Andrzej zmarł śmiercią męczeńską ok. 95 roku. W jego żywocie, napisanym przez św. Dymitra z Rostowa (zm. 1709), cytowany jest apokryf z II w., zawierający list prezbiterów i diakonów Achai o jego męczeńskiej śmierci. Naoczni świadkowie: «prezbiterzy i diakoni Kościołów Achai» pisali do «wszystkich Kościołów, które znajdują się na Wschodzie i Zachodzie, na Południu i Północy». Jest tu mowa o Kościołach Achai i o «wszystkich Kościołach» czterech stron świata. Tak pisać mogli chrześcijanie dopiero w końcu I w. Egeat Antypas, zarządca miasta Patras, który nakazał Apostołowi złożenie ofiary bogom pogańskim i poddał go torturom, powołał się na «decyzje cesarzy rzymskich», którzy nakazali zniszczyć nową wiarę. Wskazuje to na czasy po panowaniu Nerona. Niepohamowany gniew zarządcy miasta był spowodowany nawróceniem na wiarę chrześcijańską jego żony Maksymilli i brata Stratoklesa. Po uwięzieniu Apostoła przed więzieniem zebrała się ogromna rzesza mieszkańców miasta i okolic. Egeat Antypas skarżył się, że opustoszały świątynie pogańskie. Z tego wynika, że Kościół istniał na tych terenach już od dziesięcioleci.
Otóż ten obraz w zadziwiający sposób zgadza się z obrazem Andrzeja w Ewangelii św. Jana. Wyrosły na pograniczu świata żydowskiego i greckiego Apostoł przekracza granice świata wiary własnego narodu oraz świata religii, kultury i polityki Greków i Rzymian. Pozostaje Żydem i mieszkańcem Imperium Rzymskiego: podróżuje przecież do Rzymu. Podobnie jak Paweł i Piotr, zdaje sobie sprawę ze znaczenia miasta stanowiącego centrum ówczesnego świata. Jest jednak Apostołem przede wszystkim tych narodów, które znajdują się poza horyzontem myślowym religijnego, kulturalnego, chyba nawet społecznego i politycznego establishmentu; jest z nimi symbolicznie w każdym czasie i w każdym miejscu. To jest rola Apostoła, który w Kościele prawosławnym otrzymał tytuł Pierwszego Powołanego.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s