Jezus zapłakał

Wpis na czwartek 22 listopada 2018 r.
Ewangelia Łukasza 19,41-44
Tylko w trzeciej ewangelii jest ta scena. Zbliżając się do Jerozolimy, na widok miasta Jezus zapłakał nad jego przyszłą niedolą. Przepowiedział, że zostanie zburzone: tak też się stało ze świątynią i większą częścią miasta. Zacytowane w tekście ewangelii słowa są jednak w tłumaczeniu Tysiąclatki następujące: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi?
 Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie poznało czasu twojego nawiedzenia”. Jak rozumieć wyrażenie „za to” (w naszym EPP „jako że”)? Czy w ten sposób, iż gdyby elita żydowska nie odrzuciła Jego nauki, nie wybuchłoby żydowskie powstanie przeciw okupacyjnej władzy rzymskiej? Czyli lepiej byłoby się nie buntować,„służąc pokojowi”? Zapytany o to mój biblistyczny mistrz. ks. Michał Czajkowski, powiedział, że nie są to słowa własne Jezusa, jedynie historyczny komentarz redaktorów ostatecznego tekstu. Może, myślę sam sobie, każde powstanie przeciw okupantowi bardzo potężnemu, dużo później nasze polskie, a wtedy żydowskie, musiało budzić dyskusję, czy było warto. Ale czy rzeczywiście sam Jezus zabrał w takiej sprawie głos uprzedzający? Chyba nie.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s