Cokolwiek o wymiotach oraz o letniości. Także nie zawsze brzydkiej

Księga Apokalipsy 3,16
Nastał czas apokalipsy. Uspokajam: nie w „realu”, w „lekcjonalu” raczej, czyli w mojego Kościoła czytaniach biblijno-liturgicznych. Jesienią późną ta księga Nowego Testamentu ostatnia po kolejnych poprzednich czytana w świątyniach bywa. A tam obok obrazów nieziemskich słowa skrzydlate radykalne: „Obyś był zimny albo gorący. A skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę wyrzucić z mych ust”. Tak przełożyła Biblia Tysiąclecia, bardzo delikatnie, bo w oryginale jest wręcz o wymiotach, jeśli nie o rzyganiu wręcz. No cóż, księga święta bywa w słowach dosadna, co widać nie tylko tutaj. Niemniej przekładacze bywają ostrożni, także bibliści moi w Ekumenicznym Przekładzie Przyjaciół, którzy świadomi dosadności greckiej na wyrzucanie owo też jednak się zdecydowali, bo ten, co był za wymiotami, przegłosowany został. Może najlepiej było postąpić, jak Biblia księży paulistów, która o wypluciu mówi. Co prawda nie o wymiotach, choć sama w przypisie podała, że „woda płynąca z gorących źródeł w Hierapolis [a to kraina, do której mieszkańców skierowane jest autora biblijnego pouczenie] dopływa już letnia. Zanieczyszczona przez miejskie farbiarnie powodowała odruch wymiotny”. Tyle informacji translatorskich, przechodzę wreszcie do tak zwanego meritum. No cóż, bywają ludzkie zachowania duchowe odruchy wymiotne powodujące. A „letniość” człowiecza oznacza tu, rzecz jasna, dystans emocjonalny kogoś, kto sprawę jakąś poważną ma w gruncie rzeczy gdzieś, choć tego głośno nie powie. Ja jednak przy tym biblijnym logionie mam zawsze skłonność uskoczyć na bok i myśl takową wyłożyć. O dwóch ludzkich postawach równie moralnie dopuszczalnych, charakterach po prostu dwóch: kogoś, co się zwie przebojowym, oraz zupełnie innego, co lubi siedzieć po cichu, bo jest po prostu nieśmiały. Letni, bo takim go Pan Bóg stworzył. Obaj się w różnych układach przydają. Takich, co mają „instynkt wodzowski”, potrzeba, ale gdy trafi się dwóch, bywa niedobrze bardzo. Nadchodzi rozłam, pół biedy, jeżeli spokojny, inaczej, gdy są awantury, rozwody bardzo ponure. Każdy zna sytuacje podobne.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s