Aby tylko uwierzyć. Homoseksualizm, zoofilia, pedofilia…

Ewangelia Marka 10,52
Wówczas „Jezus powiedział do Niego: idź! Twoja wiara cię ocaliła” (BE). Był to żebrak niewidomy Bartymeusz, syn Tymeusza ( bo bar to po hebrajsku syn). Ocaliła go jego wiara. Można, owszem, powiedzieć, że to cud trochę dziwny: nie może się dokonać bez wiary zainteresowanego. Można zatem podejrzewać, że to jakaś jego autosugestia czy coś w tym rodzaju. Tyle że także w tym przypadku Bóg decyduje o losie człowieka niechętnie, bez jego zgody go raczej nie zmienia. A zgodę taką wiara wszak zakłada. Zmienił się, co więcej, na pewno stan Bartymeusza całkiem obiektywny: zaczął widzieć.
Co zaś do faktów w ogóle, to takową jest niewątpliwie tak zwana homofobia, czyli pogarda dla ludzi innej orientacji seksualnej. Problem właściwie odwieczny. Piszę o tym znowu, bo pomysł szkolnego piątku na ten temat burzę medialną wywołał (numer tygodnika „Do rzeczy”, tam Tomasz T. Terlikowski, ks. Paweł Bortkiewicz), a i faktu owego negowanie. Faktem jest również to, że oni są, że to nie ich mrzonka na ich temat. Można mieć różne zdania na temat tego, czy uprawnione jest fizyczne życie seksualne tych ludzi, niemniej nie wolno ich obrażać w różny sposób. To jest stanowisko mojego Kościoła, osobliwie papieża Franciszka. W naszym kraju, życiu potocznym, na pewno też jakoś publicznym bywa inaczej. Można dyskutować o tym pod różnym kątem. Czy aby mocnym staraniem się o swoją sprawę sami sobie nie szkodzą? Historia uczy jednak, że spokojne czekanie na odmianę swego losu nie wiele daje. Inności nie udawało się na ogół. Niewolnictwo nie zostało zakazane samo, podobnie było z nietolerancją religijną, antyfeminizmem i innymi zjawiskami, dziś ocenianymi jako łamanie praw człowieka. Oni i my musimy działać. Przyznaję, że postępowanie ludzi tej innej orientacji różne bywa. Monogamia nie jest ich wyborem najczęstszym, owszem, ale jedynym sposobem na to jest wspólna o to troska, po prostu przekonywanie, że taki jest humanistyczny ideał, a ludzie się zmieniają jednak. Wreszcie co do ich do tak zwanego pożycia płciowego, to zapytam, czy można narzucać celibat tym, którzy go nie ślubowali. Czy jednak na koniec homofilia to to samo co pedofilia, jeżeli nie zoofilia, bo i tak mówi się czasem. Otóż nie, bo człowiek nie zwierzę i „letni” nie dziecko.
Amen!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s