Marność zgoła totalna

Wpis na czwartek 27 września 2018 r.
Księga Koheleta 1,2
„Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością.”
Gorzki pesymizm autora, Eklezjastesem z grecka nazywanego (czyli „kościelnika”, człowieka religijnej wspólnoty, kahału po żydowsku mówiąc). Nie Salomona najpewniej, choć autor tak napisał na wstępie, chcąc sobie dodać autorytetu: tekst o wiele późniejszy. Do innych ksiąg Biblii dziwnie mało podobny. Została uznana za kanoniczną, choć wątpliwości ciągnęły się długo. Czy nie jest to mądrość przyziemna, mało religijna, raz tylko mowa o Bogu i to nie pod imieniem Jahwe. Podziwiam naszych starszych braci, że okazali się tak odważni, nie bali się, że ta lektura zgorszy maluczkich. Należy do pięciu ksiąg Megilot, czytanych stale w liturgii żydowskiej w ciągu roku, przetłumaczonych też przez Czesława Miłosza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s