Lustracja, ale po Bożemu

Ewangelia Mateusza 9,9-13
Dzisiaj święto tego apostoła właśnie. Byłego celnika. O jego nawróceniu, o celnikach oraz grzesznikach tu ogólnie jest mowa. Ewangelie odróżniają zbrukanych współpracą z rzymskich okupantem od ludzi skalanych innymi ciężkimi grzechami: można przypuszczać, że z dwojga złego wolał chyba Jezus tych pierwszych. Nacjonalistą żydowskim oczywiście nie był. Wiem jednak zarazem, że celnikom zarzucano nie tylko grzech polityczny, także niektórym ordynarne zdzierstwo, było bowiem tak, że partycypowali jakoś wraz z władzą rzymską w zarabianych sumach, przy czym część jej należna była stała, a oni wyliczali podatek po swojemu, czasem w sposób moralnie paskudny – tak, żeby to, co dla nich, było kolosalne . W każdym razie Jezus tłumaczy, że przyszedł powołać jednych i drugich, nie zaś sprawiedliwych. Raczej tych, co się za takich uważają, czyli faryzeuszy, co się właśnie Jego „wieczerzaniem” z różnymi grzesznikami gorszyli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s