Zły duch jest, ale w kim?

Ewangelia Marka 6,7

„Wyrzucali też wiele złych duchów.”

Nie chcę przekonywać, że szatan nigdy nie manifestuje się „psychiatrycznie”, zachowaniem niesamowitym, nie zaś tamtym okropnie niemoralnym, laik jednak w tej sprawie jestem. Niemniej ciągle wydaje mi się, że owo diablisko przejawia się przede wszystkim w zbrodniarzach tej miary, co Hitler, Stalin, a także ci, co wymyślili współczesny terroryzm, demoniczny wręcz przecież. Jest to wszak jakieś zło dokonywane z „czystej” nienawiści, którą trudno wytłumaczyć jakąkolwiek uczynioną zbrodniarzom krzywdą albo lękiem, że może być uczyniona; jakieś zło jakby dla zabawy jakiejś przeraźliwej. By podobne uczucie włożyć dzisiaj do serca komuś, ludziom licznym mordującym niewinnych, trzeba siły zaprawdę diabelskiej. Oczywiście natomiast nie jest taka moja interpretacja problemem poznania zwanego naukowym, empirycznego, ale filozoficznego, teologicznego – gdy się nie wyklucza istnienia niczego, co nie da się zważyć i zmierzyć. To jest, nie przymierzając, tak jak z istnieniem Boga, dobra czystego i wielkiego nieskończenie. No dobrze, ale tamci egzorcyzmowani przez samego Jezusa? Z opisów ewangelijnych jakoś mi dziwnie wynika, że diabeł siedział w nich raczej tak jak w każdym wariacie. Na dzisiaj wpisu dosyć.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s