Nie bać się burzy niełatwo. Turowicz Powszechny

Ewangelia Marka 35-41
Burza na jeziorze, a Jezus spokojnie śpi. Budzą Go uczniowie przerażeni. Uciszył wicher, ale zapytał ich, po co ten strach, i zarzucił brak wiary. Nam też jej brak bardzo często, pośród gromów losu, w świecie naprawdę strasznym. Niełatwo wierzyć, że Bóg nigdy nie drzemie, jeżeli w ogóle jest.
Wspomnę tu jednak o pewnym człowieku bardzo wierzącym. O założycielu i redaktorze naczelnym „Tygodnika Powszechnego” Jerzym Turowiczu. Dziś rocznica jego śmierci, już dziewiętnasta. Humorysta tamtejszy Stefan Kisielewski nazywał go „Turowiczem Powszechnym”, bo z tym pismem kojarzy się absolutnie. W najnowszym numerze o tej dużej postaci historycznej edytorial stały ks. Adama Bonieckiego oraz obszerny i pasjonujący tekst współredaktora dzisiejszego, Michała Okońskiego, pod tytułem „Historia pewnego kłamstwa”. O rzekomym poważnym konflikcie między Jerzym Turowiczem i całym tygodnikiem a Janem Pawłem II. Lektura naprawdę bardzo ważna! Lecimy do kiosków…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s