O otwieraniu uszu

Psalm 40,7
„Nie chciałeś ofiar krwawych ani płodów ziemi,
Lecz otworzyłeś mi uszy.
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzech” (Przekład Ekumeniczny 11 Kościołów).
Jeden werset, wersy trzy, problemy aż dwa. Pierwszy dla ludzi Nowego Testamentu prosty: świątyni jerozolimskiej nie ma, ofiar krwawych i innych również. Dla ludzi Starego (Pierwszego) Testamentu nie było to jednak oczywiste. Swoją drogą zburzenie tamtego sanktuarium okazało się chyba dla Żydów dziełem Opatrzności: ile byłoby dzisiaj protestów ekologów! Zmieniło się nasze myślenie, w każdym razie europejskie. Ale co z tymi uszami?
Najlepiej powiedzieć, że do zrozumienia tego, co wyżej, Bóg musiał otworzyć nam narząd duchowego słuchu. Chociaż, jak informuje Biblia Poznańska, oryginał hebrajski mówi dosłownie o uszu przebiciu, co każde jej podać wyjaśnienie bardziej skomplikowane. Przekłuwano ucho niewolnikom, którzy dobrowolnie rezygnowali z prawa do wolności, jakie przynosił rok szabatowy. Tu z kolei odesłanie do Księgi Wyjścia 21,5n i Powtórzonego Prawa 15,17, kto ciekaw, niech czyta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s