Prostaczkowie i sprawy nieproste

Ewangelia Mateusza 11,25
„W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: – Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.” (Biblia Tysiąclecia)
Najpierw problem takowy: prostaczkowie, maluczcy albo tacy, co są jak dzieci, przeciwstawieni są tutaj mądrym i roztropnym czy też rozumnym. Nie jakimś przemądrzałym, ale mądrym, co więcej – i to już dziwne – mądrym tak zwaną mądrością życiową, bo wręcz roztropnym! Czyli nie chodziło Jezusowi o jakieś dowartościowanie ludzi z „ludu”, ale o samo jakieś „odwartościowanie” wykształconych inteligentów? Sprawa mi się wyjaśnia dopiero, gdy po paru innych przekładach zaglądam do Biblii Poznańskiej, któratłumaczy termin grecki jeszcze inaczej: nie jako roztropnych, ale uczonych, bo wtedy można zrozumieć, że chodzi wyraźnie o faryzeuszy i „uczonych w Piśmie” oraz o niewykształconych na ogół Dwunastu. Z tym, że ewangelijny Nikodem był wykształcony jednak oraz właśnie faryzeusz.
A jak to odnieść do podziałów obecnych? Bywają dzisiaj niedowiarkowie inteligenccy i ludzie niewykształceni, ale wierzący głęboko. Nieproste to w sumie sprawy. Bywają intelektualiści klasy wysokiej, ale wierzący najgłębiej, są też niewierzący, ale klasy wielkiej, także duchowej, są półinteligenci nieraz prymitywni i są ludzie „prości” też bardzo różnego gatunku. Bywa w ogóle rozmaicie. Ale sama uczoność, samo wykształcenie to jeszcze z punktu widzenia duchowego zgoła nie wszystko. To tutaj powiedział Jezus.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s