Piotr i Paweł w jednym stali domu. A Franciszek?

List do Galatów 1,13
„Słyszeliście przecież o mojej dawnej działalności w judaizmie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Kościół Boży i niszczyłem go” (Ekumeniczny Przekład Przyjaciół).
Dzisiaj w Kościołach katolickich (także niektórych starokatolickich) i prawosławnych (tych kalendarzowo gregoriańskich) w mszy wigilijnej i tej w sam dzień wspomina się uroczyście apostołów Piotra i Pawła, więc mamy do czytania teksty biblijne o nich. Całkiem różni byli?
Może nie całkiem, słusznie wspomina się ich jednego dnia. Paweł, co prawda, przyłożył publicznie Piotrowi (Ga 2,11-14), ale obaj rozumieli, że trzeba iść teraz do pogan, i obaj zginęli w Rzymie. Paweł bardziej może protestant, Piotr rzymski katolik, ale rozłamy to nie była ich moralna parafia.
Nie jest również oczywiście rozłam życzeniem papieża Franciszka, chociaż swoim nauczaniem swoją wspólnotę dzieli. Tak jak Jezus, który sam się do tego dzielenia przyznał (Łk 12,51). Papież Bergoglio jest roztropny, doktryny w zasadzie nie rusza, choć czasem chyba miałby ochotę. Na przykład w sprawie kapłaństwa kobiet, którą Jan Paweł II jakby definitywnie zamknął, co naprawdę trudno zrozumieć, albo antykoncepcji (chodzi plotka, że w Watykanie pracuje jakiś zespół, który myśli, co z tym zrobić, gdy tę kwestię z kolei zamurował papież Paweł VI, inspirowany z Polski przez kardynała Wojtyłę i pośrednio benedyktyna Karola Meissnera). Władza to obowiązek wielorako ciężki w instytucji tak starej jak Kościół rzymskokatolicki i tak jak on przywiązującej wagę olbrzymią do ciągłości nauczania. Ale ową kontynuację widzą dzisiaj teologowie inaczej niż dawniej. Skądinąd Franciszek teologiem się nie czuje, duszpasterzem natomiast bardzo mocno i głęboko.
Rozumie genialnie, że na dusze działać trzeba nie tyle wykładem, ile przykładem. Już raz chyba reklamowałem tutaj książeczkę Włocha Rosaria Carella „Halo, tu Franciszek. Prywatne rozmowy papieża” (Znak, premiera 19 lipca). Ojciec Święty zachowuje się jak zwyczajny człowiek? Ależ nie, zwyczajny nie zachowuje się tak nadzwyczajnie, nie telefonuje niespodziewanie do ludzi, o których dowiedział się, że potrzebują pocieszenia. Zwyczajny papież też jeszcze niedawno nie czynił podobnych gestów, choć ostatnich pięciu zmieniało również historię Kościoła w różny sposób. Wracało do czasów Piotra i Pawła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s