Mamy nowego Pocieszyciela

Dzieje Apostolskie 2, 1-11, List do Rzymian 8, 8-17, Ewangelia Jana 14, 15-16. 23b-26

Dzisiaj w chrześcijaństwie zachodnim (we wschodnim dopiero za przeszło miesiąc) najstarsze święto chrześcijańskie, ogromne. Ma swoją mszę wigilijną z osobnymi tekstami, nawet bardzo licznymi, początkowo było równe znaczeniem świętu Paschy, oczywiście wtedy ważniejsze niż Boże Narodzenie.

Otóż można powiedzieć, że wspominamy dziś liturgicznie również narodzenie Kościoła. Zwane jest w Polsce najbardziej potocznie Zielonymi Świątkami, kościelnie oficjalnie Niedzielą Zesłania Ducha Świętego. Albo Pięćdziesiątnicą: niemieckie krótkie Pfingsten, w ogóle zachodnioeuropejska nazwa święta oraz chrześcijan zieloświątkowców ma rdzeń też wywodzący się od pięćdziesiątki. Tak jest też u Żydów: przede wszystkim to oni mieli takie święto w 50 dni (7 tygodni) po uroczystościach Paschy i to ono właśnie zgromadziło w Jerozolimie mnogie rzesze ludu wybranego z różnych krajów świata śródziemnomorskiego. Usłyszały coś niebywałego: oto ludzie z najbliższego otoczenia Jezusa, apostołowie, kobiety Jego uczennice, Jego matka i bracia mówią do nich jakoś tak, że każdy ich rozumie. Owa tak zwana glosolalia ma z grubsza biorąc dwa różne znaczenia. Może to być ekstatyczna modlitwa, zdarzająca się także dzisiaj, nie zawsze zrozumiała dla słuchaczy albo zrozumiałe dla nich głoszenie Ewangelii przez ludzi obdarzonych takim translatorskim darem, jak to zostało opisane w dzisiejszym tekście Dziejów.

A dar to właśnie Ducha, który zstępuje tutaj na zalążek Kościoła jako szum wiatru (w języku hebrajskim i greckim to też tchnienie, duch) oraz płomyki ognia. Apostołowie przemawiają płomiennie, ogniście, entuzjastycznie, a cudowny charyzmat lingwistyczny ułatwia im działalność ewangelizacyjną potężnie. Kościół staje na nogi, staje się wspólnotą już trzytysięczną.

Oto opowieść Dziejów, a co mówią inne teksty dzisiejsze? Wszystkie mówią o Duchu. W Przekładzie Ekumenicznym 11 Kościołów Psalmu 104 czytamy o Bożych stworzeniach: „Gdy posyłasz swego Ducha, zostają stworzone i odnawiasz oblicze ziemi. W wierze chrześcijańskiej trzecia Osoba Trójcy spełnia rolę również swoiście stworzycielską: ożywia to, co przymarło.

W przeznaczonym na dzisiaj fragmencie Listu do Rzymian mowa jest o całej Bożej Trójcy. Mamy być mieszkaniem Ducha Bożego, Ducha Chrystusowego, czyli też „Ducha Tego, który wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych”. Otóż ten Duch przywróci także nasze ciała do życia po naszej śmierci, jeżeli tylko nie będziemy żyli według ciała, nie ulegali jego popędom (nie chodzi tylko o seks).

No i jest do czytania krótki tekst z Ewangelii Jana, gdzie również występuje cała Trójca. Chrystus poprosi Ojca, by dał nam „innego Parakleta”. Czyli kogo? Słowo greckie zostawiła Tysiąclatka, też nasz EPP, bo to termin bardzo wieloznaczny, każdy jego przekład jakoś jego sens zacieśnia. Oznacza Orędownika (przekład 11 Kościołów polskich), ale też Pocieszyciela (Wujek). „Innego”, bo w 1 Liście Jana (2,1) jest nim Chrystus. A Duch Święty był dla mnie kiedyś kimś jeszcze innym, mianowicie Oświecicielem, i nim przede wszystkim pozostał (pomaga myśleniu mojemu). Niemniej staram się, żeby był również moim Pocieszycielem, owszem. Bo też całe nasze życie romansem raczej nie jest, a ja do różnych zmartwień skory.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s