Rodzina Go nie rozumie. Także szmoncesy dwa

Ewangelia Marka 3,20-21
„Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: – Odszedł od zmysłów.” (Biblia Tysiąclecia)

Wersety powyższe przypominają to, co wiadomo z innych przekazów ewangelii, że bracia Jezusa za Jego życia ziemskiego nie wierzyli w Jego misję (Jakub zrozumiał ją po Jego śmierci i zmartwychwstaniu, stając się filarem pierwotnego Kościoła, sądząc z Dziejów Apostolskich 1,14 inni bracia uwierzyli wtedy również). Można przypuszczać, że nie martwili się tylko tym, że ich dziwny brat nie dojadał. A Jego Matka? Z dalszych słów tej ewangelii (3,31-35) wynika, że była wśród owych bliskich (tak jak i Jego siostry, o których też mowa w 3,12), co nie znaczy, że miała do Syna równie sceptyczny stosunek. Raczej po prostu troszczyła się o Jego zdrowie. Niemniej nie widać u Marka szczególnej czci dla Maryi (jest tylko minimum wiedzy o niej), która pojawia się w późniejszych ewangeliach.

PS. Dziś szabat. Coś z całkiem innej beczki, choć też żydowskiej: dwa szmoncesy. Pierwszy opowiada Żydówka, a jakże, są oni wszak bardzo „jajcarscy” oraz samokrytyczni, bez głupiej troski o narodowy wizerunek. Siedzi sobie zatem w Polsce dwóch żebraków, jeden z gwiazdą Dawida, drugi z krzyżem. Przechodzi ksiądz i mówi do pierwszego: – Nic nie zarobisz, tu jest kraj katolicki. Przeszedł, a drugi żebrak mówi do pierwszego: – Mosze, ten ksiądz uważa, że się zna na marketingu lepiej niż my Żydzi… Szmonces drugi: dwóch Żydów poszło na wojnę. Walnął koło nich granat, jeden pyta drugiego: Mosze, czy krew jest żółta? Polecam znowu dwa zbiory szmoncesów Daniela Lifschitza, wydane w Polsce przez mariański PROMIC!

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s