Kto z nas jest aż taki… Franciszka portret kolosalny!

Ewangelia Łukasza 9,46
„Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy” (Tysiąclatka).
Czytaliśmy już o tym w poprzednią niedzielę u Marka (tę ewangelię czyta się obecnie w moim Kościele w niedzielę każdżusieńką). Do mądrości dojrzewa się stopniowo… Chłonę teraz z ciekawością najwyższą fundamentalne dzieło autora angielskiego Austena Ivereigha pod tytułem polskim „Prorok” (Wyd. „Niecałe”). Rzecz o papieżu Bergogliu zaprawdę znakomita, dojechałem dopiero do połowy (stron dużych i gęstych pięćset niemal), a już wiem o Franciszku o wiele więcej! Między innymi o jego konflikcie z jego zakonem: albowiem tam w Argentynie szedł drogą między skrajnościami: lewicą a prawicą, a Towarzystwo Jezusowe wtedy, szczególnie w krajach latynoskich raczej „lewoskrętne” było. Miał rację? Jak lekturę skończę, napiszę, gdzie się da, tutaj, w MiŚ-u itp. W każdym razie zrozumiałem wreszcie co innego: jezuicki zakaz starania się o kościelne urzędy. Pewnie, że jest problem, jak podobne ambicje zidentyfikować personalnie, ale taka dyrektywa etyczna zgoła święta jest, trzeba ją głosić wszem i wobec, oczywiście poza „KRK” też. Sposobem na takie egocentryczne sukcesy jest na przykład bycie wiernym, biernym, ale miernym… Nie wychylać się. Jorge wychylał się, a mimo to Ojcem Świętym został? To chyba bezsporne, ale jeszcze o tym napiszę tu i tam właśnie. Póki co, sobie i Czytelnikom (oraz Czytelniczkom!) wszystkim tamtej większej wielkości życzę. Amen!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s