Jan zginął, joannici zostali

Dzieje Apostolskie 19,1-7
„Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: – Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: – Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. Zapytał: – Jaki więc chrzest przyjęliście? A oni odpowiedzieli: – Chrzest Janowy. Powiedział Paweł: – Jan udzielał chrztu nawrócenia przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa. Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. Wszystkich ich było około dwunastu mężczyzn”. Biblia Tysiąclecia.
Już druga raz Dzieje wspominają tutaj o fakcie, który uchodzi uwadze zwykłych zjadaczy ewangelijnego chleba, jak i pasterzy ich pobożnych dusz. Najpierw mamy w Dziejach 18,24-19,1 wiadomość o Apollosie, człowieku wybitnym, doskonałym znawcy retoryki greckiej (tamta retoryka to była nie tylko umiejętność publicznego mówienia, to była też ogłada kulturowa), a przede wszystkim starotestamentalnego Prawa. Więcej jednak : także „drogi Pana”, czyli Apollos – choć znał tylko chrzest Janowy – wierzył w Chrystusa w przeciwieństwie do tamtych dwunastu. W ogromnym „Nowym Leksykonie Biblijnym” (Jedność – Herder) wyczytałem, że niektórzy „joannici” stawiali Jana ponad Jezusa, czyli słyszeli o Jezusie, ale ich nie przekonał. W Apollosie Kościół zalążkowy „załapał się” apostoła wielkiej klasy intelektualnej, takiej, że potem mógł stać się rywalem samego Pawła. Chyba jednak nie starał się o kościelną karierę: niewygładzająca zupełnie obrazu tamtych czasów „Encyklopedia Biblijna” kwestionuje taką możliwość, powołując się na fakt, że oparł się zachętom Pawła, aby wrócił do rozbitego frakcyjnie Koryntu ( 1 Kor 16,12): zapewne obawiał się, że jego dalsza obecność podtrzymywałaby skłonności rozłamowe. Ale to, że też taki luminat był „joannitą”, świadczy o sile oddziaływania nauki Jana Chrzciciela. I zamyślam się nad ową dwutorowością religijną. Nad tymi uczniami tylko Jana, bardziej myślowo tradycyjnymi niż Jezusowi: według Marka 2,18 uczniowie Jana indagują Jezusa w sprawie nieposzczenia Jego uczniów, czyniąc to wraz z faryzeuszami! Nad tym, że chyba jednak niektórzy „joannici” nie byli z gruntu niechętni „jezuitom”, jeżeli dawali się dość łatwo przekonać do chrztu w Duchu. Jednak tylko niektórzy, reszta utrzymywała niezależność, również religijną niechęć do tworzącego się Jezusowego Kościoła. W „Nowym Leksykonie Biblijnym” wyczytałem też, że niektóre z tych wpadły w nurt mandaizmu, religii, w której wielką rolę odgrywa ten Jan, Jezus jest odrzucany jako fałszywy prorok. Wyznawcy jej dotrwali na bliskim Wschodzie do naszych czasów i stali się celem ataku islamskich ekstremistów. Habent sua fata religiones…
Biorę znowu od blogowania urlop na dni kilka.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s