Gdy stawaliśmy się chrześcijanami…

Dzieje Apostolskie 11,26
„W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.” Biblia Tysiąclecia.
„Też”, bo o tym dużym mieście syryjskim mowa jest poprzednio. Tu powstała znaczna gmina uczniów Chrystusa z tych, którzy rozproszyli się po zamordowaniu Stefana. Początkowo działano tylko pośród Żydów, ale dzięki przybyszom z Cypru i Cyreny, może pootwieranych myślowo w dość dalekiej diasporze (Cyrena to kraina na terenie dzisiejszej Libii), ewangelizacja objęła także Greków. Czy raczej, szerzej – jak ich nazywamy w EPP – hellenistów, to jest ludzi z narodów różnych, kulturą grecką jednak przesiąkniętych. W Antiochii Syryjskiej (była i Pizydyjska) działał następnie przysłany z Jerozolimy Barnaba i z czasem również Paweł sprowadzony przez niego z Tarsu. Autor Dziejów trzykrotnie podkreśla skuteczność antiocheńskiej ewangelizacji. Żeby ten jej wynik ilościowy zrozumieć, trzeba brać pod uwagę jej czas stosunkowo długi. Od śmierci Stefana i nawrócenia Szawła minęło przecież lat kilkanaście. W tejże Antiochii pojawia się zatem spora nowa populacja, więc nic dziwnego, że otrzymuje z zewnątrz potoczną nazwę: dotychczasowe wewnętrzne, „święci” albo „uczniowie”, takiej roli spełniać nie mogły. „Christianoi” – najpewniej od Chrystusa. Termin występuje później rzadko, tylko w Dziejach 26,28 oraz w 1 Liście Piotra 4,16, gdzie jednak autor zdaje się używać jej z zadowoleniem i tak będzie potem wieków prawie dwadzieścia.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s