Odbiskupienie

Ewangelia Jana 10,14
„Ja jestem pasterzem dobrym.”
Pastuch jednak w pasterza czasem się zmienić zamierza. Oto, co napisałem jako Jonasz do wczorajszego „MiŚ-a”.
Słyszałem o nim kiedyś przede wszystkim to, że ma głowę wody sodowej pełną. Ale też Kościół święty Matka nasza robi (ł) wszystko na to, żeby jej arcyfunkcjonariusze arcyzarozumiali byli.
Wystarczy już groteskowy tytuł „ekscelencja”, ten sam, jaki miał ambasador ZSRR i ma sporo innych panów świeckich aż do bólu. Pierścionek na sakralnym paluszku mniej widać, bardziej ową barwę w zasadzie fioletową, dziwnie jednak czasem w purpurę przechodzącą, ową jarmułkę tego samego koloru. Też humorystyczny dzisiaj zwyczaj całowania ich w rękę, chyba po to, żeby już było całkiem genderowo. Widziałem kiedyś w telewizorze biskupkę (słowo skądinąd potworne): ona wyglądała w służbowych szatach naprawdę uroczo. No i ta specyfika urzędu tym razem męska: samoobsługa zredukowana do absolutnego minimum, nawet własnej teczki się samemu nie nosi (ło). Franciszek robi tu jak wiadomo eklezjalną rewolucję, wierzę, że efektywnie.
Pisałem o tym świętym folklorze nieraz, tym razem przypominam po to, żeby został doceniony wywiad, jakiego biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Piotr Jarecki w ostatnim numerze „Tygodnika Powszechnego” udzielił księdzu Adamowi Bonieckiemu. Hierarcha, który parę lat temu po pijanemu uderzył samochodem w latarnię, został skazany „cywilnie” na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i na czas zawieszenia kary skazany kościelnie na zawieszenie posługi biskupiej do końca zawieszenia tamtej świeckiej kary. Dokonał jednak potem terapii odwykowej, pracował także fizycznie w opactwie trapistów i teraz w owym wywiadzie obszernie opowiada, że zmienił swoje pojmowanie owej posługi. Może najbardziej przekonujące jest jego wspomnienie, iż nazywany był „władcą pierścieni”, bo tę sakralną biżuterię nazbyt często zmieniał.
Napisał o tej „tygodnikowej” publikacji w czwartek w „Gazecie Stołecznej” Jarosław Osowski. Także o swoim aktualnym spotkaniu z biskupem Jareckim, bo bierzmował w jego parafii na warszawskim Marymoncie. Nasz dziennikarz jest zdania, że stołeczny hierarcha naprawdę „odbiskupiał”, zresztą wie to także z innego poważnego źródła. Nie zamierzam być w tej sprawie żadnym niedowiarkiem, ludzie naprawdę się zmieniają, a hierarchowie są w równej mierze homines sapientes.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s