W tym także pluralizm

Księga Rodzaju 17,3
„Abram padł na oblicze.”
Jeszcze pod dawnym imieniem, zanim Bóg mu je zmieni w swojej przemowie, patriarcha oddaje Mu cześć w ten sposób. Można to czynić rozmaicie, zależnie od obyczaju, a ten się zmienia jak wszystko na ziemi. Mamy dziś w Polsce problem z Komunią na rękę niestety kontrowersyjny. Już nie z postawą klęczącą czy stojącą, bo procesja eucharystyczna zyskała prawo obywatelstwa, ale z czymś nowszym. A nowość w Polsce kościelnej często brzmi podejrzanie. Biskupi nasi nowego sposobu ostatecznie nie wykluczyli, ale zdarza się to niestety poszczególnym księżom. Co do mnie, już wieki temu tłumaczył mi w katolickiej „Więzi” kolega krotochwilny Stefan Bakinowski, że tylko dwóm ludziom wypada pokazać język: lekarzowi i księdzu. Łatwo to przyjąłem do tak zwanej pozytywnej wiadomości i teraz rękę wyciągam śmiało, choć z malutkim lękiem w nowej świątyni. Nie miałem prawie nigdy kłopotów, choć zdarzają się nieprzyjemnie innym polskim nowator(k)om. Argumentem bywa to, że papież Benedykt sobie tego podczas swoich mszy nie życzył, chociaż nigdy nie oponował przeciw zwyczajowi już przecież powszechnemu. Córka mieszkająca we Francji mówiła mi, że tam panuje w tej mierze pluralizm, także wśród tubylców są tutaj konserwatyści. A profesor liturgiki ks. Bogusław Nadolski wydał w jezuickim WAM-ie wyjaśniającą broszurkę pod tytułem „Komunia święta «na rękę»” już dziesięć lat temu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s