Sojusz w sprawie szóstego przykazania. Kultura klerykalna przyczyną pedofilii!

Wpis na poniedziałek 23 marca 2015
Księga Daniela 13,41-62
Ewangelia Jana 8,1-11
„Lekcja” z Księgi Daniela wyjątkowo długa, ale czyta się ją dobrze, bo to opowieść „z ikrą”. O Zuzannie, starcach i proroku Danielu, który znakomitym chwytem adwokackim ratuje niewinną, fałszywie oskarżaną przez dwóch zbereźników. Przyszła mi przy tej lekturze myśl taka dialogowa.
Otóż obserwujemy w laickiej kulturze dzisiejszej coś, co zbliża ją nieoczekiwanie do etyki chrześcijańskiej. Owa obrona kobiety przed męską agresją seksualną to przecież coś, co przychodzi w sukurs rzecznikom szóstego przykazania. Tego, które brzmi: nie cudzołóż, czyli – rozszerzając tematykę biblijnego zakazu – hamuj w ogóle swój zaborczy popęd. Zupełnie świecka walka z molestowaniem seksualnym między innymi w miejscu pracy to przecież niemal to samo.
W dzisiejszym fragmencie ewangelii Janowej Jezus ratuje przed linczem kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. Oczywiście musiało mieć ono dwoje sprawców, mężczyźnie było wolno więcej, ale chcę tu zauważyć przede wszystkim co innego. Otóż warto wiedzieć, że perykopa ta była na swoistym indeksie przez parę wieków, ponieważ uważano, że faktycznie sprzyja łamaniu przykazania. Odzywało się w ten sposób przekonanie, przez długie późniejsze wieki ciążące nad chrześcijańską moralnością, że seks zagraża jej całkiem szczególnie. Reakcją na to była druga skrajność, laicki liberalizm w tej dziedzinie, może więc teraz nadszedł czas jakiegoś dialogu, większego wzajemnego zrozumienia w tych sprawach Kościołów i pozakościelnego świata? Tak sobie głośno pomyślałem. Ale na temat seksu również mój ewentualny felieton do „Miś”-a.
Głośne myślenie
Kultura klerykalna przyczyną pedofilii
Jonasz
Najnowszy wiosenny numer kwartalnika „Więź”. Tekstów do omówienia multum, wybrałem wręcz rewelacyjny. Napisała go Ewa Kusz, seksuolog i psychoterapeutka, w moim Kościele niezwykła świecka, bo członkini tak zwanego instytutu świeckiego, czyli nie zakonnica wprawdzie, ale również „osoba konsekrowana”. Dwukrotnie wybierana na przewodniczącą Światowej Konferencji Instytutów Świeckich, wicedyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum. Czyli ktoś, kogo trudniej posądzić o uporczywy antyklerykalizm, a można by było, bo już sam tytuł tekstu brzmi: „Kultura klerykalna a pedofilia”, czyli związek wzajemny. Refleksja na temat instytucjonalnych uwarunkowań tych karygodnych czynów.
Autorka zaznacza na wstępie, że nie ma żadnego istotnego związku między kapłaństwem a wykorzystywaniem seksualnym osób małoletnich, nie ma podstaw twierdzenie, że Kościół ze swej istoty temu sprzyja. „Istnieje jednak specyficzne rozumienie kapłaństwa oraz pewien sposób funkcjonowania w kapłaństwie, który sprzyja nadużyciom – zresztą nie tylko seksualnym. Zjawisko to określa się mianem kultury klerykalnej. Mają w niej udział tak duchowni, jak i świeccy.”
Cechą zasadniczą owej kultury jest poczucie szeroko rozumianej wyższości duchowieństwa nad resztą ludu Bożego. Kościelna struktura hierarchiczna otrzymuje w ten sposób formę uprzywilejowania i władzy. Wzmacnia to poczucie przynależności do „ekskluzywnego klubu klerykalnego”. Broni się zatem tego, co się osiągnęło, ochrania się za wszelką cenę własny dobry obraz. Sposób sprawowania władzy przez duchowieństwo jest autorytarny, a poczucie wyjątkowości sprzyja postawom narcystycznym.
Paradoksalnie kultura klerykalna charakteryzuje także, a nawet czasem bardziej, ludzi świeckich: tych, co uważają stan kapłański i zakonny za doskonalszy. Wszystko zatem, co ksiądz robi, nie podlega krytyce, bo jest czynione dla naszego dobra. Tu dodam myśl swoją, że zapewne stąd się bierze duchowne przekonanie, że media mają prawo krytykować wszystkie inne instytucje publiczne, ale nie Kościół. Każda krytyka instytucji kościelnej, jako całości czy też któregoś z jej funkcjonariuszy odbierana jest jako atak. Autorka rozwija swoje tezy obszernie i wnikliwie, chciałoby się cytować całe akapity, ale felieton ma swoje ograniczenia. Spróbuję dalej streszczać, gęsto cytując.
Trudno ofierze przeciwstawić się kapłanowi, który ma taki autorytet, trudno też uwierzyć, że to, co proponuje, jest złe. Ofiara skarży raczej samą siebie. Fatalne było ukrywanie takich przestępstw przez kościelne władze, faktyczny priorytet obrony instytucji przed obroną ofiar. „Według części przełożonych skandal ma miejsce wtedy, gdy wiedza o niewłaściwym zachowaniu osoby duchownej staje się publiczna. Ich wysiłek jest skierowany głównie na to, by sprawa nie wypłynęła (…) Jeśli tak się rozumie skandal, przed którym trzeba chronić duchowieństwo i wiernych, to wszystko, co upublicznia skandaliczny czyn, staje się atakiem na Kościół, a atak na Kościół jest często interpretowany jako atak na samą wiarę.” No właśnie! „Ofiara ma o wiele słabszą pozycję. Ona oskarża, staje się przeciwnikiem. Przełożeni i jego ludzie mogą nie zauważyć cierpiącego człowieka, bo widzą w nim oskarżyciela i zajmują się rozwiązaniem «t rudnego przypadku » .”
No i znowu coś o mediach bez apologii, ale też bez demonizacji. „Wydaje się, że mechanizm związany z postawieniem przede wszystkim na ochronę dobrego imienia Kościoła wyjaśnia wiele napięć, jakich jesteśmy świadkami w Polsce. Przy negatywnym wizerunku Kościoła w mediach, na co mają wpływ również przypadki wykorzystywania seksualnego, przełożeni czują się bardziej zobowiązani do działań w imię obrony instytucji Kościoła niż do wsłuchania się w głos tych członków Kościoła, którzy doznali krzywdy od duchownych. Nie dziwią więc oczekiwania – nie tylko ze strony osób, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego – aby standardy postępowania polskich przełożonych były takie, jakie wskazywał Benedykt XVI czy o które obecnie apeluje papież Franciszek”.
Święte słowa odważnej specjalistki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s