Czuj, czuj, czuwaj…

Ewangelia Łukasza 12,40
„Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.”
Przyjdzie na Końcu, ale przedtem przychodzi ciągle i zaskakuje nas drzemiących. Okazuje się nagle, że zagrzebani we własnym łóżeczku nie zauważaliśmy Chrystusa, który przychodzi do nas w każdym bliźnim naszym.
PS. Męczy mnie ciągle sprawa „rozwodników” w Nowym Testamencie. Szczególnie sprawa chrześcijan porzuconych przez współmałżonka i ożenionych ponownie. Napisałem już w poniedziałek o stanowisku prawosławnym, o „wstawce” Mateuszowej różnie interpretowanej, teraz myślę o tych Markowych wersetach 10,11 i 12: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”. Otóż można postawić pytanie, jak Ewangelia ocenia mężczyznę albo kobietę porzuconych przez współmałżonka, a decydujących się na nowy związek. Szczególnie w sytuacji, gdy małżonek porzucony wiąże się z kimś „stanu wolnego” albo z kimś również porzuconym.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s