Michałowie, pogromcy szatanów. Papież Franciszek, demonolog zuchwały. Szatan to po prostu my sami?

Księga Apokalipsy 12,7-12a
„Nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok (…) I usłyszałem doniosły głos mówiący w niebie: – (…) A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa oraz ich mieszkańcy.”

Bohaterowie tego militarnego obrazu to najpierw Smok. Mityczny potwór, po grecku „drakon”, po hebrajsku „Lewiatan”, „Rahab”; w myśli asyryjsko–bobailońskiej to bóstwa pierwotnego chaosu, w księgach starotestamentalnych symbole potęg kosmicznych, nad którymi Jahwe panuje. W apokalipsie nowotestamentalnej to natomiast szatan, główny reprezentant wszystkich sił demonicznych. Potem w pojęciach chrześcijańskim to symbol zła rozmaitego, gdy zatem wspominam solenizantów dzisiejszych, to przypisuję im role bojowe: osobliwie księdzu Michałowi Czajkowskiemu funkcję szczególnego bojownika z szatanem tępego antysemityzmu. Oraz zwracam uwagę na rodzaj oręża, jakim walczyli zwycięsko tamten Michał i jego żołnierze: była to krew Baranka, a walczył On krzyżem, nie mieczem, niełatwą do realizację receptę uczniom swym przez to dając.
W pewnym sensie egzorcystą jest nawet każdy chrześcijanin, tyle że diabłem dla niego jest paskudztwo moralne wszelakie, a opętanym nim nie tyle (tylko) człowiek rzucający się po wariacku, okropnie przy tym bluźniący. To raczej demoniczni satrapi, których jest pełna historia, nie tylko zupełnie najnowsza; po trosze też działacze partyjni, do gnomów złośliwych podobni. Również wszystko, co dobro moralne niweczy, każde tsunami w relacjach, co rodzaj ludzki łączą. Papież Franciszek demonologiem jest twardym, a jakże, bo o smoczych przewrotnych działaniach bynajmniej nie milczy, choć widzi je raczej poza psychiatrycznym kontekstem.
Aniołów i diabłów nie ma, to tylko obrazy literackie? Można by wszystkich posłańców Bożych za Jego moce zwyczajne uważać, ale co z aniołami Smoka? Może jest tylko jeden potężny, ale jakiś być musi. W człowieku siedzi najgłębiej, tak że jest jego osobą ? Straszny to o nas ludziach, arcypesymistyczny pogląd.Napisało mi się do”MiŚ-a” felietonik poniższy.
Głośne myślenie
Tischner zawsze był taki
Jonasz
Zanim zacząłem czytać nową książkę tego myśliciela, wydawała mi się niekonieczna. Lektura raczej dla tischnerologów, tych, co chcą wiedzieć o swoim Temacie wszystko, niczego nie przegapić. Zadanie oczywiście słuszne, jednak nie dla zwykłych czytelników. Owszem, trzeba było wydać nawet lakoniczne notatki papieża, niech będą też podobne innego klasyka, choć nie został nawet sufraganem – ale to nie dla ludzi.
Mea culpa. Kto choć trochę ceni tischnerowe pisarstwo, z ciekawością przeczyta, od czego się zaczęło, jakie były jego korzenie. Jego dziennik to nie jakieś przyczynki, drobiazgi. To prawdziwe juwenalia bez takich ambicji literackich, jak młodzieńcza twórczość Karola Wojtyły, ale równie interesujące. W kim się kochał, to może o nim plotki raczej tabloidowe, ale nie to, jak doszedł do kapłaństwa i to takiej miary. Jak pokonał opory wobec instytucji i jej przyziemnych pryncypiów, to przecież wiedza zgoła niebagatelna. Że był to katolicyzm od zawsze krytyczny. Że Tischner zawsze był taki: nigdy nie służący Kościołowi tanią propagandą, zawsze autentycznym świadectwem myślowym.
Marianowi Tischnerowi, bratu, i Wojciechowi Bonowiczowi, znawcy tego pisarstwa znakomitemu (przedtem była jego pióra biografia doskonała), a także wydawnictwu ZNAK za tę lekturę serdeczne Bóg zapłać.
„Tischner. Dziennik 1944-49. Niewielkie pomieszanie klepek”. Kraków 2014. Stron 314.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s