Rzeczywiste podwyższanie krzyża

List do Filipian 2,6-11
„Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogłosił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym, co zewnętrzne, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.”
Trudny tekst, trudny hymn, bo tak go należy rozumieć. Jakby kwestionujący centrum teologii chrześcijańskiej, czyli wiarę, że Jezus z Nazaretu był naprawdę, rzeczywiście, w pełni Bogiem i człowiekiem. Bo przecież czytamy, że stał się „podobny do ludzi”, czyli jednak nie człowiek. I „uznany za człowieka w tym, co zewnętrzne”, czyli wewnątrz nim nie był. Mam nieodpartą chęć napisania, że mamy tu najpierwszy etap rozwoju myśli chrześcijańskiej, kiedy to brak było jeszcze właściwych określeń. Ale są ludzie mądrzejsi ode mnie, są bibliści bardziej uczeni, właśnie uczeni: ja ciągle raczej laik. Zatem przyjmuję pogląd mojego mistrza nie tylko zresztą biblistycznego, księdza profesora Michała Czajkowskiego, że „hymn nie dotyka teologicznego problemu natur i nie wkracza na pole dogmatyczne Wcielenia; nie stwierdza, że opuścił On swoją boskość albo że tylko pozornie stał się człowiekiem” (wstęp do tego listu w naszym EPP)… No i może potrzebne wyjaśnienie Biblii Poznańskiej, że „w tym, co zewnętrzne” to w oryginale „schema”: „to, co podpada pod zmysły, co jest postrzegalne zmysłami”.
A czytamy dzisiaj ten tekst, bo mamy święto Podwyższenia Krzyża, ustanowione na pamiątkę odnalezienia tej relikwii przez cesarzową Helenę w wieku IV. Podwyższanie tego znaku to nie żaden triumfalizm, wręcz przeciwnie: to manifestowanie pokory. To dla wszystkich chrześcijan wezwanie, by byli tak posłuszni Bogu, jak Jezus, czyli gdy trzeba, wybierali nawet śmierć. To nie żadne „cierpiętnictwo”, to tylko bohaterska służba innym ludziom, to radykalne niestosowanie przemocy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s