O pokuszeniach

Ewangelia Mateusza 4,1-11
Opowieść o Jezusowych pokusach na pustyni. Można zapytać, skąd ewangeliści (napisali o tym także Łukasz i Marek króciutko) wiedzieli, co tam się działo. Niewątpliwie przy tym nie byli, Jezus chyba się nie zwierzał. Czy nie jest to więc zupełna biblijna beletrystyka, z przesłaniem teologicznym oczywiście? Jednak Biblia Jerozolimska, także w wydaniu polskim, powiada: „Biblijne przedstawienie tego epizodu nie przeszkadza przyjąć go jako historyczny”. Napiszę swoimi słowami, co mi tłumaczył mój mentor biblistyczny. Otóż jest to obrazowa synteza historycznych faktów: Jezus niewątpliwie był kuszony w ciągu swego ziemskiego życia wiele razy. Przecież u Łukasza (4,13) czytamy, że diabeł odstąpił od niego „do czasu”. Był kuszony także w sposób swoisty, ale w sprawie podobnej tych dzisiejszych, przez Szymona Piotra (Mt 16,23). Trudno żeby mając moc duchową tak olbrzymią, nie miał czasem ochoty zadziałać siłą. Był kuszony, bo stał się człowiekiem po to, żeby być nim na sto procent, ale żeby dać przykład odrzucenia przemocy najradykalniejszy z możliwych.
A ja zawieszam to blogowe pisanie na czas jakiś. Jako wierny uczeń ks. Bozowskiego, który swoim penitentom dawał czasem za pokutę odpoczynek, rezygnuję chwilowo z tej mojej działalności. Zresztą także po to, by zająć się intensywnie innymi sprawami, ale w ogóle żeby dać sobie trochę luzu. W końcu też przezwyciężyć pokusę codziennego wymądrzania się.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s