Rozkosz szabatu. Oraz lektury „Kontaktu”! „Czarne jest czarne” ojca Musiała. Dzień Kobiet

Księga Izajasza 58,13-14
„Jeśli powściągniesz swe nogi od przekroczenia szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swoich nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a dzień święty Pana czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu.”
O szabacie czytamy w ten święty dzień właśnie, dobrze się złożyło. Człowiek nie jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka (Mk 2,27), czyli nie został ustanowiony po to, żeby nam szkodzić, ale aby pomagać – niemniej właśnie pomaga! Naprawdę trzeba czasem odpocząć po biegu (tytuł powieści Władysława Terleckiego). Trzeba czasem odłożyć załatwianie spraw różnych, „ubijania swoich interesów” (Biblia Paulistów), pohamować swoją ruchliwość (szczególną u ludzi Wschodu, ale niemałą też u nas). Absolutnie nietypowy duszpasterz warszawski, świętej naprawdę pamięci ks. Bronisław Bozowski „miał w zwyczaju zadawać za pokutę wyspanie się albo zrobienie sobie wolnej niedzieli”. To powiedzieli w rozmowie o spowiedzi z rektorem sławnego warszawskiego kościoła św. Marcina na Piwnej, ks. Andrzejem Gałką, redaktorzy „Kontaktu”, kwartalnika młodzieży z warszawskiego KIK-u, Tomek Kaczor i Ignacy Dudkiewicz. I tu maksymalna pochwała tego periodyku! Znać w nim młodzieńczą pomysłowość, pewnie najbardziej w rewelacyjnej szacie graficznej (nie opiszę jej, trzeba zobaczyć!), ale też w tematyce oraz „tetyce” (od słowa „teza”). Ks. Gałka wyznał, że tylko dwa razy w swoim spowiadaniu nie udzielił rozgrzeszenia (raz, bo facet przyszedł tylko po kartkę przed ślubem, oczywiście bez żadnej skruchy). Mówi natomiast mocno o grzechach spowiedników: traktowaniu z góry penitenta, albo, nie daj Boże, wścibstwie.
Ta rozmowa jest w najnowszym, 24. numerze „Kontaktu”, a w poprzednim też wywiad, Konstancji Święcickiej i Ignacego Dudkiewicza, z księdzem niemieckim, pallotynem Johannesem Koppem, mistrzem Zen. Za Odrą i Nysą takie mistrzostwo katolickie jest możliwe, w pełni akceptowane przez miejscowego biskupa oraz wspólnotę zakonną, albowiem co kraj to obyczaj – także kościelny. Zaznaczam jednak, że ks. Kopp zaznacza, iż tak joga, jak i droga Zen może być dla chrześcijanina zagrożeniem, jeżeli będzie on łączył te ćwiczenia z praktykami i modlitwami innych religii. Ma się modlić po chrześcijańsku. A co do Zenu, to odnotuję księdza Koppa skojarzenie tamtejszego pojęcia Oddechu ze Świętym Oddechem, a więc Duchem Świętym.
Polecam również przeczytanie tekstu sąsiedniego, teologa dr hab. Piotra Sikory. Jest tam teza, że Bóg ujawnia się powszechnie, w całym stworzeniu, nie tylko w chrześcijaństwie. Prolog Ewangelii Jana stwierdza o Boskim Logosie, że jest światłem, „które oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9). W Liście do Efezjan czytamy, iż Chrystus Zmartwychwstały „napełnia wszystko na wszelki sposób” (Ef 1,23). Autor Listu do Kolosan określa Go „obrazem Boga niewidzialnego”, w którym „wszystko istnieje” i nazywa „arche” całej rzeczywistości (por. Kol 1,15-18).
Oczywiście jednak młodzi KIK-owcy kontaktują się nie tylko z Kościołem: jest na łamach ich organu także politologia i socjologia, ekonomia i kultura (bywają też bardzo zgrabne tytuły: „Polskość niezgody” – o patriotyzmie krytycznym). Ich pismo stanęło dzielnie obok starszych od nich o pokolenia periodyków katolików w rodzaju „Więzi” czy „Znaku”. Myślą czasem trochę inaczej: na szczęście! Są naszą dobrą przyszłością.
Gdy jesteśmy przy mediach tych środowisk, odnotuję publikację sprzed paru dni: piękny tekst Małgorzaty Skowrońskiej o ojcu Stanisławie Musiale w „Tygodniku Powszechnym”. W dziesiątą rocznicę jego śmierci przeczytałem o autorze sławnego artykułu „Czarne jest czarne” na temat polskiego antysemityzmu takie słowa celne: „Jeśli był buntownikiem, to takim, któremu walka nie sprawiała satysfakcji. Jeśli radykałem, to dlatego, że – jak to ujął Adam Boniecki podczas jego pogrzebu – walczył o miłość drugiego człowieka. Przylgnęła do niego łatka niepokornego księdza i naczelnego krytyka kościelnej hierarchii, choć to, co robił, pisał i mówił, wynikało z wielkiej pokory i wrażliwości wiary”. Bo był to ktoś święty, choć o stempel kościelny dla tego niełatwo.
A dzisiaj Dzień Kobiet. W ubiegłą sobotę przygotowałem się do niego uczestnicząc trochę w dostojnym Pałacu Staszica w spotkaniu na temat ”Kobieta liderka w Kościołach i wspólnotach religijnych”. Musiałem po godzinie wrócić do domu na rodzinny obiad, więc wysłuchałem tylko wykładu wstępnego dr Anny Szwed pt. „Nie ma Kościoła bez kobiety. O postrzeganiu kobiecej aktywności w Kościele wśród księży diecezjalnych” i zrobiłem sobie z tego słuchania dla „Magazynu Świątecznego” i tego blogu poniższe notatki.
Anna Szwed przebadała pod tym kątem prezbiterów z diecezji krakowskiej, twierdząc słusznie, że Małopolska to mniej więcej Polska. Otóż w naszym kraju feminizm nie w modzie, w każdym razie wcale nie w kapłańskim stanie. Kobiety są oczywiście Kościołowi ogromnie potrzebne: niech zapełniają po staremu świątynie w dni powszednie, gdy tam płci męskiej tylko na lekarstwo. Jako bardziej pobożne niechaj swoich mężów stale nawracają, niech w ogóle w rodzinach o religię dbają, bo też życie domowe to ich zwykła przestrzeń. Jako ze swej natury bardziej opiekuńcze, niech o wszystkie takie sprawy zawsze wciąż się troszczą. Kobita jest kobitą jednak, a chłop chłopem: przy ołtarzu niewiasta to przecież dziwoląg, nawet i dzieweczka jako ministrantka. Ministranci są wszak także po to, by szły powołania, kapłańskie, nie małżeńskie raczej, koedukacyjność przy ołtarzu takiej sprawie szkodzi. Pomysł, żeby niewiasty kapłanami były? Za bardzo lubią plotki, więc co ze spowiedzią? Co z pogrzebami: za bardzo uczuciowe, a jak się rozpłaczą? Jak też przy ołtarzu ciąża, menstruacja? Kapłaństwo życia rodzinnego to ich rola święta.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s