Chcieć to móc?

List do Rzymian 7,18-20
„Jestem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka.”

Klasyczny, sławny opis moralnego stanu ducha. Nie skomentuję Pawłowej antropologii, tylko zamyślę się nad opisanym przez niego rozdarciem naszym codziennym. Między chceniem, wolą, a zachciankami, popędami, emocjami. Poza wolą jest jednak jeszcze rozum, hierarchia wartości, sumienie. Można bowiem mieć wolę jak stal, ale sumienie wredne i wykonywać zbrodnie. Wszedłem tu jednak niechcący w antropologię, w teorię, a zamierzałem napisać coś o tej praktyce, która paskudzi wszystko, a tak tradycyjnym, że aż znielubianym słowem „grzech”, się nazywać zwykła.
Teraz o cnocie, w stopniu zaprawdę heroicznym. Oto felieton, który ukaże się jutro w ”Magazynie Świątecznym” ”Gazety Wyborczej”.
Głośne myślenie
Matka Helena z Jeevodayi
Jonasz
Ubiegły czwartek był w dziejach warszawskiego KIK-u dniem dość niezwykłym. Nie dlatego, że wręczyliśmy wtedy naszą doroczną nagrodę: to już przecież ósmy raz. Niezwykła była laureatka tego wyróżnienia: doktor Helena Pyz, dyrektor ośrodka leczenia trądu Jeevodayi w Indiach. Nagradzaliśmy dotąd biskupów i ludzi całkiem świeckich, zasłużonych dla kultury i dla jedności chrześcijan, dla stanowienia prawa i dla troski o prawa mniejszości, ale doktor Helena urzeczywistnia wartości zupełnie fundamentalne. Nagroda nasza zwie się PONTIFICI, co się wykłada: Budowniczemu Mostów. Otóż jak powiedział przedwczoraj w swojej laudacji profesor Krzysztof Maria Byrski, Laureatka buduje „most najwspanialszy, któremu na imię miłość bliźniego, bliźniego, który cierpi z powodu bólu fizycznego oraz wykluczenia i pogardy”. To brzmi patetycznie, ale bywa tak, że bez patosu ani rusz. A gdy jestem przy ruchu, dodam, że pani Helena od dzieciństwa poruszała się o kulach, teraz już na wózku.

Jest członkinią Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, zwanego dawniej potocznie „ósemkami”, misjonarką świecką. Misjonarką zaprawdę wielką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s