Bóg czy bogini Fortuna?

Psalm 124,1-6
„Gdyby Pan nie był po naszej stronie,
przyznaj, Izraelu,
gdyby Pan nie był po naszej stronie,
gdy ludzie przeciw nam powstali,
wtedy pochłonęliby nas żywcem.
Gdy ich gniew przeciw nam zapłonął,
wówczas zatopiłaby nas woda,
potok by popłynął nad nami.
Wówczas potoczyłyby się nad nami wezbrane wody.
Błogosławiony Pan, który nas nie wydał
na pastwę ich zębom.”

Piękna poezja i piękna wiara w Bożą opiekę, a przecież trudno nie zapytać także o wszystkie przypadki naszych klęsk. Izraela i każdego ludu, każdego człowieka. Bo przecież tego rodzaju wnioskowanie z powodzenia w życiu nie jest logicznie poprawne, byłoby takie tylko wtedy, gdyby życie to było samymi sukcesami. Trzeba rozumować inaczej: powtarzam tutaj bez przerwy, że Bóg pisze losy świata całkiem innym alfabetem. Alternatywnym wyborem myślowym jest tylko uznanie, że rządzi wszystkim bogini Fortuna, całkiem niewidoma. Ja wybieram Sens.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s