Więzy krwi i więź wiary. Lektury literackie: Young i Gawryś!

Ewangelia Łukasza 8,19-21
„Przyszli do Jezusa Jego matka i bracia, lecz nie mogli się dostać do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: – Twoja matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą. Lecz On im odpowiedział: – Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.”

Zlekceważenie więzi rodzinnych, szczególnie tej z matką? Można by nabrać takiego wrażenia czytając analogiczną perykopę u Marka, bo u niego poprzedza ją niejasna takowa: „Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: – Odszedł od umysłów.” (3,20-21) Gdy jeszcze przyjmiemy tłumaczenie „mówili bowiem” ( tak jest w przekładzie filologicznym ks. Remigiusza Popowskiego i Michała Wojciechowskiego), można pomyśleć, że Jego bliscy, czyli nielubiący Go bracia, uznali Go za wariata, matka może nie, ale czy na pewno? Tyle, że to Marek, a nie Łukasz ze swoją tak pięknie przedstawiającą Maryję Ewangelią Dzieciństwa. Mamy tu u Łukasza jedynie myśl, że więzy rodzinne nie są najważniejsze. Są bowiem również te wynikające z wiary, w istocie bardziej podstawowe. W tym sensie, że gdy rodzi się konflikt z rodziną na tle religijnym – opisany na przykład w słowach Jezusa „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem…” (Mt 10,34-36, także Łk 51-53), trzeba wybrać wiarę.

Skojarzyło to mi się z dzisiejszym polskim podziałem politycznym, ale przecież ideologicznym, czyli sięgającym głęboko. PO czy PiS, ale też wobec tego za czy przeciw ojcu Rydzykowi? Rodzina rodziną, ale gdy przyjdzie wybierać poglądy, nie może być w niej tak zgodnie, jak w jakimś rodzie pierwotnym czy plemieniu. A co dopiero, gdy nadejdzie wybór wyznania, czasem i religii wręcz. Oby tylko była tolerancja, czyli wzajemny szacunek. I dialog, słowo wytarte, ale treść coraz żywsza. Niech taka będzie w Warszawie, na październikowym Dziedzińcu Dialogu!

Lektora weekendowa. Najpierw powieść WM. Paula Younga „Rozdroża”. Tłumaczenie z amerykańskiego Marii Gębickiej-Trąc, Wydawca: Nowa Proza, sp. z o.o., wyłączny dystrybutor: Firma Księgarska Jacek Olesiejuk, http://www.olesiejuk.pl , tel. 22 721 3000. Podaję tak dokładne dane, bo dotyczą też innej książki, przesławnej już „Chaty” tegoż autora z analogicznym przesłaniem: obie są warte szerokiego rozpowszechniania. A przesłanie to brzmi bardzo krótko i węzłowato tak: Bóg jest Miłością! Z wykrzyknikiem, bo obie powieści są z oczywistą tezą, taką właśnie. Bóg jest Miłością, która pokonuje każdą ludzką podłość. Myśl tak bardzo moja, że „Chatę” przeczytałem z zachwytem „Rozdroża” już z mniejszym, choć też z aprobatą teologiczną. Jest dzisiaj w chrześcijaństwie nie tylko amerykańskim, choć tam szczególnie, potężna tendencja do obalania obrazu Boga jako bezwzględnego Sędziego, do awansowania Miłosierdzia przed Sprawiedliwości. Koryfeuszem jej wielkim jest papież Franciszek. Tendencja w istocie apologetyczna, bo chyba tylko taką religię przyjmie dzisiejszy Euroamerykanin. Dowodów na to trochę, również te, że wyznanie św. Faustyny „Jezu, ufam Tobie” zyskało w świecie zainteresowanie kolosalne, a Franciszek przyciąga do Kościoła tłumy. Są to, owszem, powieści nie dla koneserów literatury ani teologii, szczególnie „Rozdroża” mogą denerwować swoją nieznośnie leciutką fabułą. Niemniej szeroka ewangelizacja Rahnerem ani nawet Halikiem to oczywista utopia.

A wczoraj przeczytałem literaturę znakomitą z przesłaniem jakby podobnym. Cezary Gawryś z trzech swoich tekstów złożył właśnie książeczkę pod tytułem „Ten Trzeci i dwa inne reportaże”: tylko 44 strony, ale za to jakie. Trzy opowieści o trzech rodzajach relacji między…, nie międzyludzkich, bo w pierwszej bohaterem jest proboszcz i jego ukochane psy. Dla mnie jest to opowieść o uczuciu, które Franciszek nazywa czułością, a w którym kryje się Ten Trzeci właśnie. Ilustrował Andrzej Płoski, Biblioteka „Więzi”. Czarku, gratulacje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s