Jezus obrońca ladacznic

Ewangelia Łukasza 7,36-50
Był feministą potężnym. Bronił kobiet, tak jak w ogóle walczył w obronie słabszych, poniżanych. Jak dumnym faryzeuszom i uczonym w Piśmie przeciwstawiał pogardzanych celników i grzeszników, tych drugich głównie jako tych, co nie dają sobie rady z seksem.

Kobiety w ewangeliach wypadają o wiele lepiej od mężczyzn, przeciwnie niż w obiegowych opiniach miejsca i czasu. Dzisiaj czytamy o kobiecie, która w domu faryzeusza uczciła Jezusa najserdeczniej, a „prowadziła w mieście życie grzeszne”. Owe życie skłoniło gospodarza do myśli nieżyczliwej: „Gdyby On był prorokiem, widziałby, co to za jedna i jaka jest ta kobieta, która Go dotykała – że jest grzesznicą”. Na co Jezus odpowiedział mu bardzo uprzejmie, może ironicznie, że w przeciwieństwie do niego kobieta okazała Mu miłość ogromną, ponieważ odpuścił jej wielkie grzechy – grzechy faryzeusza mniejsze, to i mniejsza jego miłość. Nie wiem, czy naprawdę uważał go za dość cnotliwego…

U Jana mamy z kolei słynną scenę uratowania od linczu kobiety złapanej na cudzołóstwie, nie bardzo tam akurat pasującą: bibliści powiadają, że powinna być u Łukasza, w jego ewangelii totalnego współczucia. Pomyślałem sobie, że może Jezus bronił takie panie myśląc o swojej matce, której chyba całe życie zeszło wśród podejrzeń, że popełniła cudzołóstwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s