O mojej potrzebie autolustracji

Ewangelia Łukasza 6,41
„I czemu widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”

Po prostu dlatego, że rzadko przeglądam się w lustrze. Już dawno zapomniałem, jak naprawdę wyglądam.

 

Wpis na 12 września 2013
Znośmy się jakoś nawzajem. Miłosierdzie bez granic
List do Kolosan 3,12-13
”Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy.”

Znosić bliźnich niełatwo. Czas działa dobrze i źle. Dobrze, bo się przyzwyczajamy do ich wad, źle, bo (jeżeli) mamy ich po latach po dziurki w nosie.

Zatrzymam się też przy owym ”serdecznym miłosierdziu” i wzorowaniu się na Bożym wybaczaniu, bo skojarzyły mi się z trzema publikacjami Wydawnictwa PROMIC: dwoma kalendarzami już na r. 2014, ściennym i kieszonkowym, pod hasłem Miłosierdzia oraz broszurą Miry Majdan ”Św. Faustyna i Boże Miłosierdzie. Życiorys, nowenna, modlitwy”. Pomyślałem sobie, że międzynarodowy sukces olbrzymi ”Dzienniczka” polskiej mistyczki (żadna książka polska nie doczekała się tylu tłumaczeń) bierze się z oczekiwania milionów na obraz Boga, który naprawdę kocha nas absolutnie, jako że przecież Absolutem jest. A jeżeli tak kocha, to nikogo w piekle nie zostawi (choć dla Faustyny nie było to oczywiste), co powtarzam do upadłego. Z książeczki Miry Majdan zapamiętałem też aluzję do nazwiska świętej, czyli Helenki Kowalskiej: najzwyczajniejsza polska dziewczyna, a przecież nadzwyczajna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s