Co groziło za „fiat”? Czego nie ma w biblijnym tekście?

Ewangelia Łukasza 1,26-38

Zwiastowanie w Nazaret (raczej w Nazarecie – forma nieodmienna, która siedzi mi w głowie, wzięła się tam chyba z nazw miejscowości Betlejem i Kafarnaum: szczególnie ta druga chce się deklinować jak liceum). Tematyka Maryjna, bo dziś jej święto. Sierpień jakby jej miesiąc: sąsiadują ze sobą niemal Wniebowzięcie, święto jej jako królowej oraz, mówiąc po prawosławnemu, ikony jasnogórskiej. (26.8). Gdy jestem przy ikonie, zaznaczam po raz tysiączny, że Cerkiew prawosławna Matkę Jezusa czci nie mniej niż Kościół katolicki, chociaż nieco inaczej (jak krytykować, to wszystkich razem o tej religijnej skłonności). Cerkiew rosyjska nie nazywa jej, Bogu dzięki, carycą, ale świąt maryjnych u prawosławnych legion, co ważniejsze, biskupi cerkiewni jako znak swego urzędu nie noszą krzyża, tylko medalion z jej wizerunkiem. A ikon oraz ich liturgicznych wspomnień też tam wielki dostatek.
Co zaś do ewangelijnej sceny Zwiastowania, to pisałem tu już kiedyś, iż nie rozumiałem długo, czemu Maryjne „fiat” to taka nadzwyczajność. Która Żydówka (a i chrześcijanka) nie chciałaby dostąpić podobnego zaszczytu? Otóż nie domyśliłem się, czego zapewne domyślała się Maryja: że bycie panną z dzieckiem było ryzykiem ogromnym. Groziło w starożytnym Izraelu czymś dużo gorszym niż w nowożytnej Polsce, gdy jeszcze kwitła dulszczyzna. A jeżeli nawet – jak wyczytałem u któregoś z biblistów polskich – Maryja nie była żoną Józefa, tylko na nasz język narzeczoną, zatem kara mogła być mniejsza, może tylko za „rozwiązłość”, to i za nią kara całkiem wystarczała. Nie mówiąc o bardzo trudnym ukrywaniu tajemnicy poczęcia, bo kto by z Żydów w takie coś uwierzył. 
Teraz drobiazg może, ale ciekawy. Starsze pokolenie nauczyło się od Wujka, że anioł nazwał Maryję „błogosławioną między niewiastami”. Otóż to glosa, wzorowana na późniejszych słowach Elżbiety, pojawiająca się w niektórych rękopisach poczynając od V wieku. Oczywiście mamy te słowa także w modlitwie „Zdrowaś Mario”.
PS. Jednak dziewictwo Maryi to według niektórych dzisiejszych teologów katolickich nie tak oczywisty element wiary chrześcijańskiej, jak bóstwo, śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie. Pisałem już o tym tutaj i jeszcze napiszę. Póki co, polecam w tej sprawie bardzo ważną książkę Znaku: „Credo. Symbol naszej wiary”. Ks. Wacław Hryniewicz OMI, Karol Karski, ks. Henryk Paprocki. 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s