Jezus jest

„Bóg jest naszą ucieczką i mocą”
Tak, ale trzeba uwierzyć, że On jest. Opowieść wolontariuszki hospicyjnej z Poznania, znanej działaczki społecznej i blogerki, Agnieszki Kalugi, z którą rozmawiała w Radio TOK FM. Anna Wacławik-Orpik w swoim zawsze świetnym „wywiadzie pogłębionym”. Pewna pani umiera w rozpaczy, zostawia dwoje dzieci, nie doczekała się wnuków. Zbuntowana przeciw Kościołowi, niewierząca. Czuwa przy jej łóżku syn. Nieprzytomna, nagle jednak siada na łóżku uśmiechnięta i mówi „Jezus jest”. W godzinę potem zmarła. Dla syna stało się to pewnikiem na całe życie.
W związku z konklawe napisało mi się taki felieton.

W sprawach papieskich wyznaję opcję sceptyczno-patriotyczną. Patriotyczną, bo najważniejszy jest dla mnie w tej mierze polski Kościół rzymskokatolicki. Sceptyczne, bo podejrzewam, że mieszkańców na przykład Hondurasu albo Ghany Polska obchodzi tyle, ile Polaków tamte odległe kraje. Czyli że papież z dalekich stron nie będzie pochylał się z głęboką troską nad naszym nad naszym nacjonalkatolicyzmem spod znaku ojca Rydzyka i łatwo da się zdezinformować, jak już w Watykanie bywało. Czyli wolałbym, żeby kardynałowie wybrali na ten urząd Austriaka, kardynała Schönborna, który zna Polskę nie tylko z wizyt nad Wisłą.

A jest to człowiek wielkiego umysłu i serca. Dlatego pozwala gejowi pozostać w radzie parafialnej, do której został legalnie wybrany. Dlatego walczył z watykańskim sekretarzem stanu, czyli tamtejszym premierem, kardynałem Sodano o bezwzględne potępienie molestowania przez duchownych homoseksualistów. Dlatego jest otwarty na dramat religijny rozwiedzionych niedopuszczanych do Komunii, dlatego nie jest bynajmniej twardym przeciwnikiem antykoncepcji. A jeżeli wszedł w spór z papieskim premierem, za co zresztą dał mu burę Benedykt XVI, to zna Kurię Rzymską od nie najlepszej strony i może zdołałby wziąć ją w garść. Jest człowiekiem najgłębiej pobożnym i dlatego zabiega o uznanie kościelne sanktuarium maryjnego w Medjugorje w dawnej Jugosławii przeciw biskupom, którzy nie doceniają rangi duchowej tego miejsca. Gdy robiłem kiedyś z Anią Rubinowicz wywiad z tym hierarchą, zostałem pod wrażeniem jego twarzy: tak mało duchownej, tak bardzo duchowej.

Oczywiście nie twierdzę, że zostanie wybrany. Może elektorzy zrażeni do kardynałów włoskich, którzy skompromitowali Kościół swoimi intrygami, wybiorą kogoś, kto jest najdalej od Rzymu, nie wiem. Moje poglądy nie zwykły dotąd zwyciężać w moim Kościele i nawet się na to nie zanosi.
Będę w wyborczej.pl snuł myśli po każdym głosowaniu kardynałów, więc czasu na blogowanie nie starczy: do spotkania w nowym pontyfikacie! A tu jeszcze errata do dzisiejszego felietonu w ”GW”: autor ”Nowych tajemnic Watykanu” nazywa się oczywiście Lecomte, nie Lacombe! Przepraszam.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s