Ewangelia Łukasza 15,1-3.11-32
Przypowieść o ojcu miłosiernym oraz dwóch synach, z których żaden nie jest moralnym wzorem. Jeden rozpustnik, utracjusz, drugi niby to idealny, ale zazdrośnik. Znowu, ach znowu książka biskupa Rysia, który moralizuje bez moraliny, nie nudząc: „Skandal miłosierdzia” (WAM). Znowu o tym, żebyśmy nigdy nie zadzierali nosa, nawet gdy grzech nasz niby to malusieńki. Albowiem pierwsi będą ostatnimi, czasem nawet wtedy, gdy uchodzą za dobrych katolików i odważnych politycznie Polaków.