Samochwała dumnie stała

Ewangelia Łukasza 18,9-11
Przypowieść o faryzeuszu i celniku. Ten pierwszy, owszem, podziękował Bogu, że nie jest jak inni ludzie, ale w tym podziękowaniu nie było w istocie stwierdzenia, że wszystko zawdzięcza Stwórcy, tylko autoreklama. Nie jest takim paskudnikiem jak stojący nieśmiało z daleka celnik: „Zachowuję post dwa razy w tygodniu, oddaję dziesięcinę ze wszystkich dochodów”. Znowu moja reklama znakowej książki biskupa Grzegorza Rysia: „Rekolekcje. Modlitwa, post, jałmużna”, gdzie o takim samochwalstwie słów mocnych moc.

Konklawe, ach konlawe: mój kandydat kardynał Schönborn!

W sprawach ”konklawnych” wyznaję opcję sceptyczno-patriotyczną. Patriotyczną, bo najważniejszy jest dla mnie w tej mierze polski Kościół rzymskokatolicki. Sceptyczne, bo podejrzewam, że mieszkańców na przykład Hondurasu albo Ghany Polska obchodzi tyle, ile Polaków tamte odległe kraje. Czyli że papież z dalekich stron nie będzie pochylał się z głęboką troską nad naszym nad naszym nacjonalkatolicyzmem spod znaku ojca Rydzyka i łatwo da się zdezinformować, jak już wWatykanie bywało. Czyli wolałbym, żeby kardynałowie wybrali na ten urząd Austriaka, kardynała Schönborna, który zna Polskę nie tylko z wizyt nad Wisłą.

A jest to człowiek wielkiego umysłu i serca. Dlatego pozwala gejowi pozostać w radzie parafialnej, do której został legalnie wybrany. Dlatego walczył z watykańskim sekretarzem stanu, czyli tamtejszym premierem, kardynałem Sodano o bezwzględne potępienie molestowania przez duchownych homoseksualistów. Dlatego jest otwarty na dramat religijny rozwiedzionych niedopuszczanych do Komunii, dlatego nie jest bynajmniej twardym przeciwnikiem antykoncepcji. A jeżeli wszedł w spór z papieskim premierem, za co zresztą dał mu burę Benedykt XVI, to zna Kurię Rzymską od nie najlepszej strony i może zdołałby wziąć ją w garść. Jest człowiekiem najgłębiej pobożnym i dlatego zabiega o uznanie kościelne sanktuarium maryjnego w Medjugorje w dawnej Jugosławii przeciw biskupom, którzy nie doceniają rangi duchowej tego miejsca. Gdy robiłem kiedyś z Anią Rubinowicz wywiad z tym hierarchą, zostałem pod wrażeniem jego twarzy: tak mało duchownej, tak bardzo duchowej.

Oczywiście nie twierdzę, że zostanie wybrany. Może elektorzy zrażeni do kardynałów włoskich, którzy skompromitowali Kościół swoimi intrygami, wybiorą kogoś, kto jest najdalej od Rzymu, nie wiem. Moje poglądy nie zwykły dotąd zwyciężać w moim Kościele i nawet się na to nie zanosi.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s