Żniwo na sierpie i grona gniewu, czyli wrażliwość bardzo odmienna

Apokalipsa Jana 14, 14-20
”Ja, Jan, ujrzałem: oto biały obok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku swoim ostry sierp. I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając głosem donośnym do Siedzącego na obłoku: – Zapuść twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi. A Siedzący na obłoku rzucił swój sierp na ziemię i ziemia została zżęta. I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, i on miał ostry sierp. I wyszedł inny anioł od ołtarza, mający władzę nad ogniem, i donośnie zawołał do mającego ostry sierp: – Zapuść twój ostry sierp i poobcinaj grona winorośli ziemi, bo jagody jej dojrzały. I rzucił anioł swój sierp na ziemię, i obrał z gron winorośl ziemi, i wrzucił je do tłoczni ogromnej Bożego gniewu. I wydeptano tłocznię poza miastem, a z tłoczni krew trysnęła aż po wędzidła koni na tysiąc i sześćset stadiów.”

Ostatnia księga chrześcijańskiej Biblii czytana była, oj, czytana! Przypomina się „Żniwo na sierpie” Hanny Malewskiej, a potem „Grona gniewu” Steinbecka. Skojarzenia literackie to jednak sprawa znikoma wobec grozy owych gron. W Ekumenicznym Przekładzie Przyjaciół wstęp do tej księgi napisał ks. Michał Czajkowski, więc w jego „pisance” szukam komentarza do tych okropności. Znajduję – rzecz jasna – zażenowanie: „Święci, aniołowie i Baranek przyglądać się będą bezczynnie mękom potępionych (14,10). Ten straszny obraz dyktuje autorom troska o przetrwanie Kościoła, który toczy walkę na śmierć i życie z Szatanem i Bestią (która jest symbolem doczesnych mocy wrogich Bogu i Kościołowi). A może obraz tych mąk to wyraz wiary autora natchnionego, że sprawiedliwość ostatecznie zwycięża. Podtrzymanie na duchu? Sam akt wymiaru sprawiedliwości przedstawiony jest w sposób ogólny (…) Kto dokonuje żniwa? Większość komentatorów widzi w Zasiadającym na obłoku, podobnym do Syna Człowieczego (14,14), samego Chrystusa. Inni są zdania, że chodzi o anioła, tym bardziej, że w scenie winobrania sądu dokonuje anioł. Ta druga scena wzbogacona jest informacją o krwi obficie tryskającej z „tłoczni poza miastem” (14,20). Znowu mamy element grozy wywołujący nasz sprzeciw. Ale pamiętamy okoliczności, o których autor pisze, i cel dydaktyczny: sprawiedliwość zawsze zwycięża. Tekst jest w końcu świadectwem innej niż nasza współczesna wrażliwości etycznej i humanistycznej”.

Oj, inna ona niż nasza. Lecz Bogu dzięki, że się rozwijamy. A czemu nie od razu nas uwrażliwił? To jedno z pytań religijnych, którym nie ma końca. Nie zaglądajmy Mu do rękawa, bośmy jakby niewidomi. Tu też oczywiście pytanie inne: księga natchniona, a tak uwarunkowana historią? Odpowiedź jak mantra: to nie katechizm dzisiejszy, to obrazy świadka niegdysiejsze.

Wpis na środę 28 listopada 2012
Pan Bóg naszym lustratorem. Każda gęś czyta „ Więź”, czyli katolicyzmu otwartego z grubsza definicja!
Ewangelia Łukasza 21,12-19
”Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.”

A gdy nam nie starcza jednak wymowy ani mądrości, gdy się załamujemy, gdy wpadamy na przykład w sidła szatanów w policyjnych mundurach, Bóg nie opuszcza nas również. Nie ratuje cudem, dopuszcza niejedną niewierność, aby być potem najłagodniejszym z lustratorów.

Lektury: nowa ”Więź”. Listopadowo-grudniowa, bo miesięcznik z przyczyn mamonalnych musiał lat temu kilka przejść na system ośmiu numerów rocznie. No i kłopoty powyższe rosną, od nowego roku zeszytów będzie cztery, ale Redaktor Naczelny obiecuje, że ilość przejdzie w jakość (prawo dialektyki!) i każdy zeszyt będzie obszerniejszy, głębszy i ciekawszy. Co do mnie, myślę, że już ten jeden z ośmiu jest podobnie trójprzymiotnikowy. Tytułem przykładu cytat z felietonu Jerzego Sosnowskiego( próba opisu katolicyzmu otwartego).
”Niezgoda na dyktat masowego (złego) gustu; utożsamianie wiary z jakąkolwiek koncepcją polityczną, a Kościoła z partią; skłonność do ścisłego rozgraniczania patriotyzmu i nacjonalizmu, z których pierwszy jest dobry, a drugi toksyczny; gotowość do upierania się, że skoro «nie masz Greka ani Żyda», to katolicyzm uniemożliwia stawianie nawet tak wielkich wartości, jak miłość do Ojczyzny, na równi z wartością wiary chrześcijańskiej; niechęć do relatywizowania znaczenia przełomu (tak jest!), jakim było Vaticanum II ; przekonanie, że katolicyzm ma przyszłość przed sobą, nie ma zatem powodu uważać, że jego kształt, ustanowiony kilkaset lat temu w Trydencie, stanowi niezmienną normę; rezerwa wobec nadmiernego kultu, jaki w naszej wspólnocie towarzyszy wyższym stanowiskom kościelnym (od proboszcza począwszy); uznanie, że pokora nie uniemożliwia formułowania słusznych postulatów, jak docenienie (pół wieku po soborze!) roli świeckich, a zwłaszcza kobiet, w naszym wspólnotowym życiu, co nawet jeśli nie oznacza postulatu kapłaństwa kobiet, to z całą pewnością nie oznacza również zgody na ich protekcjonalne traktowanie jako potencjalnych matek i jedynie (!) matek; niezgoda na mylenie nienawiści z zapałem ewangelizacyjnym; życzliwe zainteresowanie kulturą współczesną, która nawet jeśli bywa dotknięta antychrześcijańską obsesją, nie pozostaje przecież pod wyłącznym panowaniem szatana i dostarcza niejednemu wierzącemu wartościowych, wzbogacających wewnętrznie doznań… Opis powyższy odpowiada z grubsza (w mojej intencji) temu, co publicystycznie określa się terminem «katolicyzm otwarty».”
W mojej intencji też!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s