Książeczka słodka i gorzka

Księga Apokalipsy 10,8-11
Głos z nieba każe narratorowi Janowi wziąć z rąk anioła „książeczkę” i połknąć ją, „a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”. Ta podwójność smaku rzeczywiście następuje. Można ją rozumieć różnie. Może tak: Jan cieszy się misją głosiciela, ale wie, że spotkają go prześladowania. Cieszy się ostatecznym zwycięstwem, ale martwi cierpieniami, które je poprzedzą.

A Jan, który to teraz pisze, cieszy się Ewangelią, ale martwi wcześniejszymi obrazami Biblii, na których Bóg jest jeszcze tak podobny do ksenofobicznych bohaterów tekstów, jeśli nie do samych ich autorów. Wręcz wzywa do mordowania kobiet i dzieci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s