Zalety i wady celibatu

1 List do Koryntian 7,32-33
„Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jakby się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie.”

Trochę to upraszczające twierdzenie, z którego po trosze wynikło wielowieczne nauczanie kościelne lekceważące małżeństwo oraz laikat, co tę drogę wybrał. Dzisiejsza doktryna katolicka zrównująca oba powołania jest znacznie bardziej sensowna. W końcu przecież gdyby nie ludzie żonaci, zostaliby na ziemi tylko nasi bracia mniejsi inteligencją. Jeżeli Bóg dopuścił do powstania naszego gatunku, który nie rozmnaża się przez pączkowanie, to uznał małżeństwo za sprawę wielką i świętą. Co jednak nie znaczy, że celibat jest wynaturzeniem: Judymowie też Bogu potrzebni, choćby dlatego, że ich rodziną jest wspólnota szersza niż ta służąca prokreacji. Niech świecą światu przykładem, że można okiełznać Erosa! Byleby tylko nie były to święte pozory i by ksiądz nie stawał się starym kawalerem, mniej skłonnym do poświęcenia dla bliźnich niż ojciec licznej rodziny.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s