Księga biblijna na dni ekumenizmu. Pół wieku modlitw w Warszawie na Piwnej

Księga Jonasza 3,1-5.10
Jesteśmy w środku Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Kojarzę sobie dzisiejsze czytanie starotestamentalne z tą ideą. Albowiem mamy dzisiaj opowieść o tym, że Jonasz w końcu poszedł nawracać Niniwitów, choć bardzo nie chciał, bo wydawali mu się tak duchowo obrzydliwi, że wolał, żeby zginęli pozostawszy w grzechach swoich. Jego obśmiana przez autora księgi postawa niechęci jest zaprzeczeniem tego, co znajduje się u źródła wszelkiego duchowego otwarcia: żeby nie odrzucać nikogo dlatego, że jest inny. Bez tego otwarcia prawosławni byli schizmatykami, protestanci heretykami paskudnymi, rzymscy katolicy papistami…

W ubiegły czwartek uczestniczyłem w nabożeństwie ekumenicznym szczególnym, na ulicy Piwnej w Warszawie, w kościele rzymskokatolickim św. Marcina, miejscu szczególnej troski o jedność chrześcijan. Jest to mianowicie świątynia, gdzie od pół wieku odbywają się tego rodzaju modlitwy nie tylko raz do roku w styczniu, ale i co miesiąc. Pierwsze podobne nabożeństwo zostało odprawione w czasach, gdy ekumenizm był jeszcze w Polsce wśród duchownych i świeckich katolickich oczywistym wariactwem. Po 50 latach wspominali tamte czasy bez ogródek ówczesny rektor tamtego kościoła, biskup Bronisław Dembowski i inni seniorzy różnych wyznań (biskupów katolickich było trzech, także kardynał Nycz, byli też zwierzchnicy innych Kościołów). A kazanie znakomite powiedział młody duchowny prawosławny reprezentujący metropolię Sawę, ks. Doroteusz Sawicki. Mówił, że przez te lata nie osiągnęliśmy jedności, że u nas w Polsce wciąż Kościoły mniejszościowe mają życie niełatwe, ale gdybyśmy zapytali ludzi sprzed pół wieku, czy woleliby żyć w swoich czasach czy w dzisiejszych, odpowiedzieliby przecież, że dziś jest o wiele lepiej.

Wydaje mi się, że w ogóle podziały zawsze będą, bo chrześcijanie są tylko ludźmi. Znikną jedne, powstaną inne. Zmieniło się dzisiaj jednak coś oby na wieki wieków: że już nie wieszamy na sobie psów. I to jest zmiana zasadnicza. Przydałaby się bardzo jeszcze interkomunia, na którą czekają ewangelicy, co też mówili szczerze w czwartek na Piwnej. Oni są tu otwarci na katolików i prawosławnych, są gościnni – ale inne Kościoły (prawosławny jeszcze mocniej niż katolicki) uzależniają swoją gościnność eucharystyczną od uzgodnień doktrynalnych, których wciąż nie ma. Niemniej w moim Kościele udział ewangelika w eucharystii jest możliwy w sytuacji szczególnej. I niektórzy księża są czasem tak gościnni, sami też uczestniczą w komunii w innych Kościołach.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s