Szalom, czyli szczęście szaleńcze

Ewangelia Jana 14,27
„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak, jak daje świat, ja wam daję.”
„Pokój” to po grecku „eirene” (Irena powinna nie być wojownicza …), ale jeżeli nawet Jezus znał ten język, to przemawiał przecież po hebrajsku czy raczej aramejsku, a tamtejszy „szalom” (aramejski „szylam”) to w ogóle – można by rzec – szczęście.

Nie lubię, gdy się dzisiaj robi ze świata siedlisko wszelkiego zła. Przecież ów świat, laicki raczej, to nie tylko aborcja i eutanazja, to także na przykład radykalny sprzeciw wobec kary śmierci albo wobec wojny, czyli wartości moralne, do których akcentowania Kościół katolicki dojrzewał powoli. Inna wrażliwość etyczna, ale w niejednej sprawie bardzo wielka. A dzisiaj ujawniane przestępstwa seksualne księży pokazały, że struktury kościelne nie mają się czym chwalić także w dziedzinie, w której stawiają przecież bardzo wysokie standardy.

Niemniej ideały ewangeliczne są na pewno wzniosłe. Na pewno nie dają niezmąconego i nieprzemijającego szczęścia wartości, o które walczy dla siebie przeciętny człowiek „światowy”. Co nie znaczy, że nie są to praktycznie ideały wielu duchownych: że obojętna im jest kariera, obojętne pieniądze, blichtr wszelaki, a czasem i seks, a jakże. Ale Jezus miał na myśli pokój serca, który bierze się z postawy pewnej obojętności na odmiany losu. Coś jakby stoicyzm, ale oparty o zaufanie Bogu. O wartości najgłębsze, miłość Boga i bliźniego jako Bożego obrazu. O spokój sumienia. Jest to postawa może i szaleńcza, ale w tym szaleństwie jest metoda, jest szczęście największe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s