Aby zbawić, nie potępić

Wpis na środę 18 maja 2011
Ewangelia Jana 12, 47-48
„A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi mną i nie przyjmuje słów moich, też ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono będzie go sądzić w dniu ostatecznym”.

Jezus jest zbawicielem. Różne są poglądy na temat tego, ilu ludzi przyjmuje w końcu Jego słowo. Ilu z nas tuż przed śmiercią daje się Mu przekonać albo i dopiero po niej widząc Boga lepiej niż tu na ziemi pozwala Mu się przyciągnąć do siebie. Czy wszyscy w końcu zechcą Go przyjąć czy też wolna wola człowieka ma tak olbrzymią cenę, że niektórych z nas nieodwołalnie prowadzi na manowce i nawet wszechmocny Bóg jakby nie może sobie z tym poradzić. Tak czy inaczej, Jezus stał się jednym z nas nie po to, żeby nas osądzić (potępić – jak tłumaczą inni), ale zbawić. Jest zbawicielem, to jest sens Jego misji. To jest zasadnicze przesłanie Ewangelii, Dobra Nowina, przysłaniana niestety przez różne ponure wieści.

PS. Wyjeżdżam z żoną i uczonymi tłumaczami do Zakościela w okolice Spały, gdzie w gościnnym domu ewangelickim będziemy tłumaczyli Apokalipsę św. Jana, zawieszam zatem „blogowanie” do niedzieli włącznie. Do przeczytania!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s