Wiara, nadzieja, świat niewidzialny

List do Hebrajczyków 11,1
„Wiara jest poręką tych dóbr, których się widzimy.”

Redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski ułatwił mi zrozumienie tego zdania w swoim komentarzu dla „Gościa Niedzielnego”. Słusznie tam pyta o sens twierdzenia, że wiara jest czegoś dowodem. Bo jeśli nawet sama nie wymaga dowodu (bo nie jest wiedzą), to jak sama może czegoś dowodzić? Nosowski słusznie odsyła do Biblii Warszawsko-Praskiej, czyli dzieła biskupa Kazimierza Romaniuka, który przetłumaczył tak oto: „Wierzyć to znaczy być pewnym, że się otrzyma to, czego się oczekuje; to znaczy być przekonanym o istnieniu tego, czego się nie widzi.”

Zajrzałem też jednak do tłumaczenia filologicznego, czyli grecko-polskiego tekstu Wojciechowskiego i Popowskiego: mamy tam, co prawda, coś na kształt dowodu, bo „argument”, ale pedanteria translatorska nie zawsze wskazana. No i poznawszy troszeczkę oryginał, napisałbym może tak: „Jest zaś wiara wynikająca z nadziei ufnością, że są rzeczy niewidzialne.”
Krótko, węzłowato, może oryginalnie, bo inaczej niż napisali inni, a z oryginałem chyba zgodnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s