Ptakiem niebieskim być

Ewangelia Mateusza 6,26

„Popatrzcie na ptactwo niebieskie, że nie sieje ani nie żnie, ani nie zbiera do spichlerzy, a Ojciec wasz Niebiański karmi je. Czyż wy nie o wiele więcej od nich znaczycie?”

Ekumeniczny przekład przyjaciół.

Perykopa ewangelijna przesławna. Zaczyna się od formuły „Nie możecie służyć Bogu i Mamonie”, potem mamy ptaki, potem lilie polne, wreszcie radę, by nie troszczyć się za bardzo o jutro, „bo jutrzejszy dzień jutrzejszy sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy”. A jeszcze przed tą radą przykazanie: „Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam przydane” (to już wszystko Tysiąclatka). Czyli wystarczy etyka. Tu – religijna, ale przecież każda oznacza pewną niefrasobliwość. Czyń swoją powinność, o resztę się nie martw.

Ptak niebieski to też określenie negatywne: człowieka, który nie troszczy się o nic przekraczając granice cnoty roztropności. Lekkoduch. Ale ciężkoduch też nie ideał. Między lekkomyślnością a ciężkomyślnością jest złoty środek. Choć może właśnie on bliżej owej lekkości ducha. Strzeżonego Pan Bóg strzeże, oczywiście, ale tacy, co nic nie ryzykują, to „w strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie”.

Trzeba nam być trochę Cyganami, tymi z Cyganerii. Albo raczej – to rada o wiele celniejsza – trzeba nam być Franciszkami z Asyżu. Naśladować świętego od ptaków właśnie, ale w ogóle od oderwania się od ziemi. „Ziemia to kula u nogi” – stworzył „bon mot” matematyk Hugo Steinhaus, nie wiem, czy zdając sobie sprawę z głębi ewangelicznej tego dowcipu.

Czy iść dalej w stronę na przykład powiedzenia „Pan Bóg da dzieci, da i na dzieci”? Kiedyś wybrzydzałem na taką religijną lekkomyślność, teraz byłbym trochę ostrożniejszy, nie tylko z racji kryzysu demograficznego.

A ptasie przykazanie przypomniało mi, że spacerując parę dni temu w „małych Łazienkach”, czyli w parku sieleckim, zobaczyłem nagle całkiem z bliska skaczącego po ziemi szczygiełka. Podskoczył bardzo blisko mnie, prawie jak te wiewiórki w Łazienkach „dużych”, co włażą na ludzi, żeby coś dostać.

Jest w tych naszych braciach coś cudownego, zaprawdę niebieskiego. Tak jak w ogóle w wielu dzikich zwierzakach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s