Moja mała pociecha

Psalm 57,8

„Serce moje jest mocne, Boże,
mocne jest moje serce.”

Ów psalm nazywa się w Biblii Paulińskiej „poranną modlitwą udręczonego”. Mimo udręki „podmiot liryczny” utworu zdobywa się na otrząśnięcie się z depresji i stwierdza swoją moc. Inni tłumacze mają „gotowość”, a chodzi o chwalenie Boga mimo przeciwności losu, o ufność, że Bóg jest mocniejszy.

Rozmawiałem właśnie z pewnym poważnym politykiem, naprawdę mężem stanu, przy  tym człowiekiem naprawdę wierzącym religijnie: jest załamany. Martwią go tak bardzo polscy biskupi, którzy znów mylą troskę o dobro wspólne z zaangażowaniem partyjnym. Okazuje się, że już nie do przyjęcia dla katolika jest nie tylko SLD, ale także PO. Katolik nie ma prawa wybierać nawet między partiami centrowymi. I to w sytuacji, gdy to PiS przecież teraz flirtuje z SLD, nie Platforma.
Pocieszyłem jednak tego polityka, że są przecież biskupi polscy tak rozsądni, jak nasz nuncjusz (oby został prymasem!). I że przecież nigdy nie było idealnie: nawet wielki Prymas Tysiąclecia miał pomysły przedziwne. Ot, choćby ta jego polemika z modą „mini”. Tłumaczył się, że nie jest to dla niego problem etyczny, tylko estetyczny – ale interrex jako autorytet w sprawach piękna strojów damskich to też była przedziwność. Nie mówiąc o niezręcznościach następcy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s